Jaki jest najlepszy? Ja znam zaledwie pare, Panda, MKS, Kaspersky... i Avast którego obecnie używam, ale ma totalnie zjebany interfejs... Ale nie o tym, interfejs może być zjebany, program ma wykrywać shit, tak więc co polecicie? A pytam dlatego, że ostatnio mam tyle kupy na kompie... aaa... musze 2 GB od nowa ściągać bo wyjebać zupełnie musiałem gdyż Avast sobie naprawić jednego pliczku nie umiał 
Najlepszy Antivirus...
jezeli avast go nienaprawil to inne antyvirusy tez pewnie by niedaly rady :P a co do najlepszego programu, to uzywam avasta od bardzo dlugiego czasu juz i nic mi niewpuscil jeszcze =o wiec on chyba jest najlepszy ;d
Ponoć w jakiś kupowatych testac Komputer Świat czy coś na 19 programów Avast był 12... emm... co jest?
Najlepszy jest Kaspersky, F-Secure, NOD32 - najszybszy antywirus (zostal napisany a w asemblerze, dlatego tak). Juz sporo czasu siedze na kasprzaku i 0 wirusow. Czasem wykryje cos w cache Opery (jakies strony z crackami) i od razu blok i delete ;) Ponadto blokuje ataki sieciowe, robi naszego kompa nie widocznego w sieci. Jak sie dobrze go skonfiguje to nic nie zamula. Pozdro!
no w sumie to niemam pojecia ktory jest najlepszy, ale wiem ze avast w polaczeniu z opera nic niewpuszcza, a przytym wogole niemuli (z wyjatkiem paru sek dziennie przy aktualizacji) :d
dokładnie, ja też mam avasta i jestem z niego bardzo zadowolona, zwłaszcza z tego, że nie trzeba koniecznie być w windowsie, zeby zrobić skana, wykrywa praktycznie wszystko i nie da się wyłączyć, niektóre wirusy potrafią sparaliżować antywira i pozamiatane, można sobie wziąć gumę od majtek i w łeb strzelić... na avaście nie ma takich problemów, a interfejs... fajny ma właśnie, ja sobie ustawiłam skórkę inną i jakoś mi tak pasuje
no ale, to nie ma wyglądać, a działać, ja się jeszcze na avaście nie zawiodłam, skoro mój windows pomimo załapania jakiegoś shitu, ktorego avast oczywiście od razu ładnie wymiótł, żyje 2 lata, to znaczy, że jest dobrze 
...let something in, or throw something out...
you left the door open wide....
Cytat z posta - autor: .::SZAKAL::.
Ze4loT napisał:
Odradzam
Nortona - mam go juz dość, może jest dobry ale nie chroni bez monitora
przed wirusami np z plytek czy dysku, a monitor żre zasoby i lubi
wieszać aplikacje, a co do stawiania serwerów na NEO i takim firewallu
to niezbyt mądry pomysł - już lepiej Pande zainstaluj.. bedzie długo
kompa ładowała i gasiła ale już wtrakcie załadowania systemu jest
spokuj i bezpiecznie, a iłatwo sie konfiguruje (opcja raczej dla
niezbyt zaawansowanych w temacie firewalli oraz ze słabym angielskim).
Alternatywa:
Outpost personal Firewall - jeżeli dorwiecie full instalera z crackiem
to jesteście w domu - ale tu już trzeba sie znać by nie zrobić sobie
samemu krzywdy.... (zablokować localhost -hahaha)
BZDURA!
Wiele
osób tak bardzo narzeka na Nortona, a prawda jest taka, że nie znacie
do końca wszystkich produktów Symanteca i nie potraficie z nich
korzystać - być może nie wiecie o ich istnieniu. Fakt, Norton AntiVirus
(ten zwykły) zżera zasoby systemowe, ale nie powoduje wieszania - wiem,
używałem przez ponad rok.
Od ponad roku uzywam tylko i wyłącznie Norton AntiVirus Corporate Edition,
pewnie niewielu wie o jego istnieniu. Podobno jest to wersja
przemysłowa, chroni równie dobrze co wersja ’cywilna’, ale praktycznie
nie czuć jego działania poprzez utratę mocy w naszej maszynie. Naprawdę
polecam!
To z innego forum, ale uznałem, że przekopiuję =].
pat napisał:
no
w sumie to niemam pojecia ktory jest najlepszy, ale wiem ze avast w
polaczeniu z opera nic niewpuszcza, a przytym wogole niemuli (z
wyjatkiem paru sek dziennie przy aktualizacji) :d
pat - naprawdę, pisałem, że jakaś minimalna ilości błędów w poście jest dopuszczalna (wiadome, że to nie news), ale musisz pamiętać, że wyraz ’nie’ z czasownikami piszemy osobno - bardzo często robisz te błędy na forum. To takna przyszłość, żeby się Ciebie uderzy nie zaczęli czepiać zbytnia - a uwierz mi, tu z powodu pisowni można niezły hardcore przeżyć =].
wiem ale to forum i pisze aby szybciej, niepatrze na czasowniki, przymiotniki czy inne pierdoly, w newsie bym tak nie napisal ;)
zreszta mozna poznac kiedy pisze normlanie po literkach typu żźóąę itd. jeśli ich niema to znaczy ze sie nie staralem :D
Dzięki :) Myśle o Norton, Antivirenkit, Kaspersky i Nod32, jak będę miał czas to posprawdzam które fajne.
PS. Do interfejsu Avast’a idzie się przyzwyczaić choć co prawdą jest i tego nie ukrywam... na pierwszy rzut oka strasznie odstrasza.
polecam Sygate Personal Firewall - używam gdzieś od roku i bardzo szybko się rozeznałam w nim, jest intuicyjny, łatwy w obłudze, prosta lista przepuszczanych i nie przepuszczanych aplikacji, niczego nie przepuści bez ’’konsultacji’’ z Tobą
jeszcze odnośnie antywirusa - dlaczego tak lubię avasta
nie wiem czy ktoś używa Ad-Aware, ale ja mam coś takiego, że jak puszczam skana Ad-Awarem, po wsjech dyskach, to załącza się automatycznie avast razem z nim i można odbębnić dwa skany razem za 1 zamachem, to bardzo wygodne
...let something in, or throw something out...
you left the door open wide....
Aktualnie to chyba nie ma czegos takiego jak ’najlepszy antyvirus’. Jest dostepna szeroka gama produktow (w takich i owakich cenach, dziwne, ze o nich tutaj nikt nie wspomiona ;bb), czesto o zblizonych mozliwosciach.
Co czlowiekowi sie spodoba to i pewnie tego bedzie uzywal - ja np. od wielu lat z Symantec’iem jestem, ekhm, zwiazany ;b. Czeste aktualizacje, wygodna obsluga - w chwili obecnej wersje 2005, i raczej poki co nie zamierzam jej wymieniac. Po prostu w 100% spelnia on moje oczekiwania i nigdy nie mialem z nim zadnych problemow typu wspominane zamulanie systemu, czy wieszanie programow... Ale przeciez nikogo do niego nie bede przekonywac, kto tam co lubi ;o.
Szakal - corporate o ile pamietam mial w sobie dwie ’wersje’ serwerowa i lokalna, byl pozbawiony wszelkich wydotryskow - po prostu nastawiony na funkcjonalnosc, ale jakos nie chcialo mi sie go dokladnie sprawdzac...
dyskusja tyle wnosi co wszelakie roztrząsanie wyższości q3 nad ut (coś ucichły jakiś czas temu) q4 nad q3 itp. dla wybitnie niekumatych: nic nie wnosi, bo to kwestia gustu. więc dajmy sobie z tym tematem spokój
jak ogniomurek to tylko Kerio Personal Firewall (jest nawet polska nakladka na to cudo i co najwazniejsze jest freeware’m). doskonaly inreface graficzny, mozliwosc powierzenia ustawien filtrow pakietowych samemu programowi lub dla troszke bardziej swiadomych uzytkownikow mozliwosc samodzielnej konfiguracji. mala, zwarta i dobrze napisana aplikacja na ktora w przeciwienstwie np. do zone alarm’u/a nie wyszly zadne "hacking maszyny". program polecany przez wiele specjalistycznych poratali jako prosta i wydajna aplikacja dla zwyklego smiertelnika. korzystam od wielu lat i nigdy mnie nie zawiodl.
-
Proszę pani ta stówa jest fałszywa.
-
Boże! Wygląda na to, że zostałam zgwałcona.
