Prawda jest taka ze w tematach tego typu 3/4 wpisujacych sie ludzi conajwyzej wiedzialo (albo i nawet nie) o istnieniu takiego czlowieka, zero zainteresowania, dopiero po smierci wszyscy okazuja sie troskiliwymi kochajacymi fanami ktorych swiat sie zawalil. Ja go nie lubilem ani jego gry aktorskiej, wiec moge mu postawic swieczke jako randomowemu czlowiekowi.
† Marek Perepeczko zmarł
player_one napisał:
Prawda jest taka ze w tematach tego typu 3/4 wpisujacych sie ludzi conajwyzej wiedzialo (albo i nawet nie) o istnieniu takiego czlowieka, zero zainteresowania, dopiero po smierci wszyscy okazuja sie troskiliwymi kochajacymi fanami ktorych swiat sie zawalil. Ja go nie lubilem ani jego gry aktorskiej, wiec moge mu postawic swieczke jako randomowemu czlowiekowi.
lubisz kotlety? to czemu nie wpierdalasz ich na sniadanie, obiad, kolacje i ze 4 przed snem? żenua
mises.org / marksdailyapple.com
Popisałeś sie player one :< Na pewno część z nas znała Go tylko "powierzchownie", ale czy to, że kogoś znam tylko z filmu i serialu zabrania mi dażyć go sympatią i czy zabrania mi to oddawania hołdu pośmiertnie tej osobie ? KTO CI SIĘ TU KURFA OKAZAŁ "TROSKLIWYM, KOCHAJACYM FANEM" ? Może jestem za głupi, żeby dostrzec tutaj taką wypowiedź ... eh, nie ważne ... nie mam zamiaru się wykłucać w takim temacie ... Peace :)
Btw. ?sane? - "nie każ mi przeżywać bólu Twoim sposobem, nie każ mi się smucić zawsze jednakowo" - own, piękne słowa ;)))
NGS !
gr , zamknij ten temat , jak ci sie chce to usun wszystkie posty najpierw zeby nie bylo ze nabijanie jest ... Bo zaczyna sie tu robic smietnik straszny ...
Lepiej byc znanym pijakiem ... niż anonimowym alkoholikiem :)