Ożeszki, szybciej zdobędziesz wyższe niż ja ;( (jednolite user).
Zdaje mi się, czy śpiewanie piosenek przez fanów zespołu/wokalisty jest jednym z elementów biznesu? W Polsce ze ściąganiem gier chyba też tak jest :D.
Mknę do rodziny, smacznych jajec.
Ciekawe #14
Единый, могучий Советский Союз!
_Vh napisał:
l1nk napisał:
Kupujac produkt powinniscie wiedziec na co wydajecie pieniadze. Tlumaczenie ze "gra krotka to nie warto kupowac, tylko sciagne z neta" imo to niestety zadne tlumaczenie. Patrzac w ten sposob to nie kupie sobie peżota, tylko komus ukradne. W koncu auto syfiate to po co wydawac na nie kase? :P
edit: Poza tym gry to nie chleb, nie sa do zycia potrzebne wiec i krasc nie trzeba.
To jest "this", "+1", czy "[+]". Każda inna postawa to zwykłe pierdolenie.
Nie, to idiotyzm.
ed: dwuznaczność tego, co napisałem jest piękna :D
To nie jest tak, vh. Przykład z Peżotem jest o tyle nietrafiony, że jest on dobrem scarce (nie wiem jak to po polsku krótko ująć) i nie może być używany przez dwie lub więcej osób w tym samym czasie, a piosenka, gra czy program komputerowy mogą. Do skopiowania Peżota potrzeba metalu itp., co nie ma miejsca w przypadku programu. To tyle w ramach moich przemyśleń. a tu może coś więcej na ten temat będzie powiedziane (Nie widziałem jeszcze tego, więc nie gwarantuję.).
mises.org / marksdailyapple.com
pierdolicie. gre jak zassac to powinniscie demo, jak sie spodoba to do sklepu.
w zeszlym roku kupilem kilka gier na x36 i do tej pory zaluje :P
mieszkam w piwnicy
A ja bezczelnie zassalem Portal 2 z torrenta,przeszedlem, a zeby nie bylo ze kradne to kupie jak bedzie kosztowal 20 zl :D
bhr
Ja to mam w dupie i zasysam często z torrentów, a kupuję wyjątki naprawdę wyjątki. Stać mnie na oryginały, ale jakoś nie widzę w tym sensu, jeżeli gram w coś co po paru dniach ląduje w koszu... Po prostu szkoda mi wywalić głupie 100zł na coś co za parę dni będzie zakurzone i już nie ruszone. Wolę te 100zł zainwestować w firmę, która przynosi mi zyski :)
Natomiast jeżeli chodzi o muzykę, tutaj już mam dość pokaźny zbiór płyt zakupionych w naszym empiku czy MM i nadal powiększam o kolejne pozycje. No ale to dla mnie całkiem odrębny temat.
Jeśli ktoś chce to niech ściąga gry, drugi może je kupować za krocie. Tylko czemu zawsze ten kto kupuje gry musi pokazać, że ściąganie to złodziejstwo, jest be i tylko 'moja' postawa jest słuszna. Można by pomyśleć, że żal dupę ściska, bo ja wydałem pieniądze, a nie musiałem.
Każdy niech sobie robi zgodnie ze swoim sumieniem czy poczuciem, ale niech drugiemu na siłę nie stara się wtłuc, że to jedyna i słuszna postawa.
No ogólnie napisałbym THIS, ale jednak ściąganie piratów to zwykłe złodziejstwo więc tego nie zrobię :p
Ni Chooyah!
tez go sobie ś...kupie
opinie widze sa ogolnie takie, ze szybko sie przechodzi bo jest zbyt latwy :/
hakuna napisał:
tez go sobie ś...kupie
opinie widze sa ogolnie takie, ze szybko sie przechodzi bo jest zbyt latwy :/
ale scenariusz i postacie wystepujace w tej grze sa niesamowite. zwroty akcji, humor, pranie mozgu serwowane przez uczlowieczone maszyny, nawiazania jeszcze do roku 1998 no i to je**** zakonczenie. no jest przepysznie
I AM THE GRAVES OF THE 80's
I AM THE RISEN DEAD
DESTROY THEIR MODERN METAL
AND BANG YOUR FUCKING HEAD
UH!
kreska napisał:_
Jeśli ktoś chce to niech ściąga gry, drugi może je kupować za krocie. Tylko czemu zawsze ten kto kupuje gry musi pokazać, że ściąganie to złodziejstwo, jest be i tylko 'moja' postawa jest słuszna. Można by pomyśleć, że żal dupę ściska, bo ja wydałem pieniądze, a nie musiałem.
Każdy niech sobie robi zgodnie ze swoim sumieniem czy poczuciem, ale niech drugiemu na siłę nie stara się wtłuc, że to jedyna i słuszna postawa.
Ale to nie o to chodzi, że chcę komuś cos udowadniać. Chodzi o podejście. Albo płacisz komuś za jego pracę i w ten sposób szanujesz wkład tej osoby, albo masz to w dupie.
Единый, могучий Советский Союз!

bluza w czolg < -- poplakalem sie :DSA
a tak calkiem serio, to chce sobie jebnac takie cos na koszulke, co myslicie:

mieszkam w piwnicy
kreska napisał:_
Każdy niech sobie robi zgodnie ze swoim sumieniem czy poczuciem, ale niech drugiemu na siłę nie stara się wtłuc, że to jedyna i słuszna postawa.
Jak ktos Ci bedzie chcial zajebac portfel tez tak stwierdzisz ?
Pieprzycie pany - przywlaszczenie sobie w ten sposob produktu, niezaleznie od tego co to jest, to tak czy inaczej forma kradziezy. Robta co chceta, bo nikt w rzeczywistosci na to nie ma wplywu, ale nie pierdolcie ze czarne jest biale.
I w dupie mam tlumaczenia, ze polacy malo zarabiaja albo ariel inwestuje w firme i kupuje plyty sidi z muzyka (przepraszam, ale to bylo absolutnie z dupy wyjete :D). Jakos ludzie od ust sobie nie odejmuja zeby oplacic internet przy pomocy ktorego dra gry. Gra to nie chleb - mozna sie obejsc. Rozbiezne opinie na ten temat wynikaja tylko z jednego - proceder nie jest scigany tak samo jak kradziez rzeczy bezposrednio materialnych.
Ciezko znalezc czlowieka z dostepem do interwebsow w tym kraju, ktory nie sciagalby na lewo. To ze zjawisko jest powszechne nie zmienia istoty rzeczy i zaden belkot, ktorym probujecie wybielac wlasna postawe tego nie zmieni. Nikt nie jest swiety, ale litosci - nazywajmy rzeczy po imieniu.
Whaddya mean I ain't kind ? Just not your kind.
Our 'hit'? This is our 'hit'. This next song's our 'hit'. You won't hear this next song anywhere but in your goddamned car, at home, or on this fucking stage, and that's the way it should be.
4lko napisał:
Gra to nie chleb - mozna sie obejsc.
...mozna mozna, ale jesli masz do wyboru obejsc sie, albo opiracic sie, to lepsza jest ta druga opcja - gdzies niedawno o tym nawet czytalem - oficjalnie firmy sa zle ze kradniesz, ale nieoficjalnie sie to im bardziej oplaca, niz gdybys nie uzywal (/nie znał) ich produktu
4lko napisał:
Pieprzycie pany - przywlaszczenie sobie w ten sposob produktu, niezaleznie od tego co to jest, to tak czy inaczej forma kradziezy. Robta co chceta, bo nikt w rzeczywistosci na to nie ma wplywu, ale nie pierdolcie ze czarne jest biale.
No to ja jednak polecę obejrzeć to ;p Jest tam dobre wyjaśnienie dlaczego ściągnięcie mp3 z neta to coś innego niż zajebanie chleba z piekarni.
mises.org / marksdailyapple.com
gienek napisał:
4lko napisał:
Pieprzycie pany - przywlaszczenie sobie w ten sposob produktu, niezaleznie od tego co to jest, to tak czy inaczej forma kradziezy. Robta co chceta, bo nikt w rzeczywistosci na to nie ma wplywu, ale nie pierdolcie ze czarne jest biale.
No to ja jednak polecę obejrzeć to ;p Jest tam dobre wyjaśnienie dlaczego ściągnięcie mp3 z neta to coś innego niż zajebanie chleba z piekarni.
Oczywiscie, ze to co innego.
Obejrze lejterz.
Whaddya mean I ain't kind ? Just not your kind.
Our 'hit'? This is our 'hit'. This next song's our 'hit'. You won't hear this next song anywhere but in your goddamned car, at home, or on this fucking stage, and that's the way it should be.
4lko powiedz mi czy jest sens kupować coś w co pograsz 5-10 dni i Ci się znudzi, gdzie wcześniej byłeś mega podjarany? Chyba lepiej sprawdzić na nielegalnie podjebanej kopii z neta niż wsadzić kasę a potem postawić na półkę i koniec.
Gry i muzyka to całkiem dwie inne swery. Płyty, które zbieram non stop przesłuchuję i nie nudzą mi się, no może pojedyncze utwory tak, ale reszta jest nadal dla mnie ok. Natomiast gry mają to do siebie, że dla mnie jeżeli nie ma tego czegoś w sobie(jak kobieta:D) to staje się nudna i bezużyteczna. Quake posiadam wszystkie oryginały, chociaż już dawno nie działają, diablo II tak samo, dochodzą do tego serie NFS od 1 do 5, TDU, MOHAA, natomiast w inne gry grałem 2-3 dni i koniec usuwałem bo nie kręciły mnie. W tej chwili na dysku mam Quake tylko z gier. Może i według was kradnę ja i inni z torrentów czyjąś pracę, ale po to aby się przekonać czy warto zainwestować w to kasę, żeby trafiła na moją półkę.
Kolejna kwestia to taka, że mam co raz mniej czasu na gry.... NIESTETY



