Pograłem ze 2-3 godziny w tego WoW-a. Troche lepiej rozumiem teraz, czemu jest tak popularny. Jeśli ktoś lubi gry RPG, gdzie zbiera się doświadczenie, rozwija umiejętności postaci, zbiera przedmioty rynsztunku itp., wykonuje questy to jest to dla niego istna pułapka. Świat jest olbrzymi, ilość zadań ogromna i ten głosik "a jeszcze tego zajebe, a jeszcze tego quest tylko dokończe, @#$% brakuje mi już tak niewiele do następnego levelu".
No a żeby być dobrym trzeba dużo grać, a dużo grać = dużo czasu... i tak rodzą się maniacy WoW-a. Gra może wydawać się atrakcyjna dla miłośników RPG, jak Diablo, czy WarCraft, ale za dużo czasu pochłania, a płacić za to, żeby sobie pobiegać casualowo to też nie interes, z drugiej strony płacić za to, żeby tracić aż tyle czasu na bieganie w wirtualu jeszcze groszy. Dlatego konkluzja pozostaje ta sama.. mówimy WoW-owi NIE! Pogram sobie ten darmowy miesiac tak od czasu do czasu, żeby "obadać" jeszcze lepiej gre oraz ciśnieniować się w oczekiwaniu na D3 i bye.