Wczoraj mialem okazje obejrzec w kinie kolejna komedie z udzialem Jim’a Carreya. Wedlog mnie film zasluguje na ocene 8/10 mimo tego jest w miare duzo scen podczas ktorych mozna wybuchnac smiechem i tak sie dzialo, ale jednak czegos mi tam brakowalo, bo przywyklem do filmow z Jimem ze non stop sie smieje, a tutaj niezawsze bylo do smiechu, poprostu zalezalo to od rozwoju akcji w filmie. Chociarz i tak polecam zobaczyc ten film w kinie lub w domu, bo napewno jest ciekawy :)
Dick i Jane - Niezły Ubaw
Jestem dokladnie tego samego zdania; warte obejzenia, ale to jednak nie to samo co inne filmy z Carreyem. Owszem, smialem sie, ale miesnie brzucha mnie od tego nie rozbolałby, jak to miało miejsce przy niektórych jego innych kreacjach (swoją drogą ponoć niedawno zmarł mu ktoś bardzo bliski i to jego pierwszy film po tym wydazeniu).
Mnie najbardziej rozwalila scena jak takiego kolesia okradali z zalozonymi modulatorami glosu :)
doslownie poplakalem sie jak to ogladalem 
A ogolne wrazenia dokladnie takie samo, film wypasny i go polecam, ale to nie ten jim do ktorego przywyklismy. Stosunkowo sporo smutniejszych scen, takie bardziej dorosle to jakos ;)
ja to dopieo teraz widzialem ale Jim’a Carreya mozna bylo zobaczyc w ciekawszych filmach ten jakis bez emocji z wyjatkiem kilku akcji :PP