Tą sytuację, którą chce opisać powinniśmy znaleśc w "Archiwum X". Minowicie, wstajac rano obudził mnie budzik, zadzwonił o godzinie 6 40, wylaczyłem go i na chwilke przymknełem oczy i jak je otworzyłem na zegarku była 6 50. Jakim cudem, zdenerwowałem się, gdzie podziało sie te 10 min??? Przecież zamknełem oczy na chwilke, tylko na mała chwileczkę. Proszę o pomoc, gdzie podziało się te 10 min???? Ludzie pomocy. Ci którzy mieli podobną sytuację są proszeni o kontakt i opisanie sytuacji, boje sie ze jestem jedyny....
Gdzie się podziało 10 min?!?!?!?!?
zasnales, sam czasem, gdy nie chce mi sie wstawiac mam podobnie, albo cos takiego mysle sobie jeszcze 5 min, i wstaje po godzinie ;)
dziwny jest ten świat
albo film Ci sie urwal na krotka chwile ;D
raz tak mialem ale to jak mialem wysoka goraczke .. odjazdowee uczucie ;oooo
Heh, straszne. jak w sterfie mroku!
A posłuchaj co mnie się kiedys przydarzyło.
To mnóstwo lat temu było.
Musiałem piechotą dygać z z jednego końca Łodzi na drugi. W środku nocy.
Wychodząc od kumpla zanotowałem uchem, że jest godzina druga w nocy. Zresztą, tak też miał się skończyć film który oglądaliśmy, więc nie było wątpliwości. Szłem, szłem, około godziny zajmuje taka podróż.
Wchodze do domu i jak zwykle w tamtych czasach, pierwsze co robię, to włączam radio. Słodki głos Wojciecha Manna informuje mnie: Minęła druga, a teraz zagra ktośtam.
Popieprzyło mu się czy co? Zdarzają się przecież pomyłki. Zdążyłem szybko przełączyć na inny program i znów: mamy drugą.
WTF? Lazłem godzinę przez puste, nocne miasto i widocznie wpadłem w jakąś sterfę mroku...
Rano sie okazało, że to była noc cofania zegarków. A
Ale co ja do tego rana sobie nawymyslałem, jak się namęczyłem...
:)
jak już bedę grał jak avek,
to będę chciał grać jak mof!!!
Ja to nie raz tak mam wylaczam budzik przymykam oczy za chwile otwieram i zonk, najlepsze jest to ze raz to mialem wstac o 7 otwieram oczy i byla 10 =o tyle ze bylem na kacu:)
A i jeszcze apropo posta slawka , raz bylem sobie na piwku dodatkowo przypalilismy z kumplami ziolko i o 2:30 w nocy mowie sobie mam bombe ide , do przystanku mialem jakies 500-600 m autobus mial byc okolo 3:30 , sobie mysle poczekam na przystanku , w kazdym razie jak dotarlem po "chwili" na przystanek to akurat podjechal moj autobus =oo , jak to sie stalo ze 500m szedlem godzine do dzis nie moge sobie wytlumaczyc tym bardziej ze to byla prosta droga :D
Czasem takie dziury sie trafiaja .... Mysle ze to efekt zmian klimatu , globalnego ocieplenia lub co najprostsze teoria spiskowa emka , ktos z branzy ziemniaczanej macza w tym palce =o
............
Tą sytuację, którą chce opisać powinniśmy znaleśc w "Archiwum X". Minowicie, wstajac rano obudził mnie budzik, zadzwonił o godzinie 6 40, wylaczyłem go i na chwilke przymknełem oczy i jak je otworzyłem na zegarku była 6 50. Jakim cudem, zdenerwowałem się, gdzie podziało sie te 10 min??? Przecież zamknełem oczy na chwilke, tylko na mała chwileczkę. Proszę o pomoc, gdzie podziało się te 10 min???? Ludzie pomocy. Ci którzy mieli podobną sytuację są proszeni o kontakt i opisanie sytuacji, boje sie ze jestem jedyny....
Moze wpadles w uskok w kontinuum czasoprzestrzennym? \o/
W poprzednim roku szkolnym gdy kładłem się spać przymknołem oczy i po jakiś "5 sekundach" słysze głos matki :
-Marek wstawaj!
Troche zdziwiony zapytałem:
-Co ty chcesz ?
Mama:
-Do szkoły!
[75]
Jak to sie stało to nie wiem ;) Zamknołem oczy na sekundkę ,która trwała 8 godzin ;)
A ja mam tak, ze co 2-3 noc, klade sie spac, a wedlug mnie wstaje po jakichs 10 sekundach, co w rzeczywistosci jest kolo 8 godzin. Nie wiem czy ma tak kazdy. Najdluzej mi sie wydaje ze spie jak mam jakis fajny sen.
A calkiem niedawno mialem koszmar, nie wiem czemu, ale byl dosc dziwny ;o
... bieglem, gonilo mnie 3 kolesi, tzn jakies cienie, wpadlem do wody i sie obudzilem...
Dziwe, ale to twoje 10 min to poprostu mogles byc zmeczony troszke i tak ci sie zdalo. Jak juz mowilem, ja mam tak prawie codzien, tyle ze ja sie klade spac, a wstaje po kilku sekundach :D
...
v1per mniej papierosów wiecej nauki :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD Czasem tak jest jak jestes w @#$% mocno zmeczony, ale jak chodzisz wczesniej spac (~21 - 22.15) to sie spi raczej normalnie :) Nie spac ze 2 noce to sie pozniej spi "10 sekund" hehehe :]
v1per mniej papierosów wiecej nauki :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD Czasem tak jest jak jestes w @#$% mocno zmeczony, ale jak chodzisz wczesniej spac (~21 - 22.15) to sie spi raczej normalnie :) Nie spac ze 2 noce to sie pozniej spi "10 sekund" hehehe :]
Hmmm właśnie jak chodze spać o 23/24 to śpię do 6/7 i budze się wyspany. Gdy kłade się spać np o 5 to wstaje o 12/13 i też jestem wyspany =-) A co do tych 10 sekund ;) myśle ,że to jest spowodowane tym ,że sie śpi strasznie mocno ;) Tak właśnie wyobrażam sobie także śmierć. To samo co podczas snu. Poprostu odcięcie nas od świata :] jak pc z gniazdka :)
oj, różnie to bywa z poczuciem czasu podczas snu. ja jakiś czas temu obudziłem się o 7.35 - budzik mnie obudził, to go wyłączyłem i se myślę, jeszcze se z minutkę poleżę. zamknąłem oczy i miałem baardzo długi i realistyczny sen. obudziwszy się ponownie stwierdziłem, że zajęcia o ósmej, to już dawno szlag trafił, ale na te o jedenastej może się jeszcze załapię. patrzę na zegarek i szok - 7.40. w pięć minut przeżyłem kilka godzin, przynajmniej takie miałem odczucie. umysł płata figle.
z innej beczki - wyobraźcie sobie, że tak naprawdę światło to fala elektromagnetyczna, tylko nasze zmysły je tak obrazują w naszym umyśle. gdyby tak obiektwnie spojrzeć na nas, to poruszamy się w przestrzeni jak jakieś zombie w ciemnościach. skąd wiecie, że kolor czerwony tak naprawdę jest czerwony? podobnież różni ludzie (pomijając daltonistów) różnie postrzegają kolory np. oczywiście każdy rozpozna kolor czerwony na światłach i na jabłku, bo kojarzy daną barwę i nauczono go tego w dzieciństwie. pomyślcie, gdyby ktoś widział czerwony jak zielony i vice versa, to mógłby normalnie żyć nie wiedząc o tym, bo rozpoznawałby kolor innaczej, ale miałby zakodowaną reakcję na niego taką jak każdy inny.
wędrówki wgłąb własnego umysłu niejednego już zaprowadziły prosto do wariatkowa, ale przecież my już tu jesteśmy :PPP
no tak :P 10 min Mam tak zawsze rano jak mama wychodzi do pracy o 6:20 ja zamykam oczy i wstaje o 6:30. Zawsze o tej samej porze !
obni
żebyś wiedział - bardzo ciekawe =)
miałem to samo dzisiaj =Q pobudka o 5:20 i zegarek wyłaczyłem i jeszcze chciałem się "na minutke położyć", przymknąłem oczy, lookam na budzik, 6:00 =E ale spać się nadal chce
ja czasem tak mam ze jak zaspany patrze na wskazowke to widze jakby sie sekunda do tylu cofnela i dajel do przodu.
Cerfes ja sie czasem zastanawiam nad podobną sprawą, mianowicie nad kształtami. Czasem ciekawi mnie czy widze i czuje (gdy chwytam)szklanke w "rzeczywistym" obrazie ;) ale do tego trzeba by było mieszać układy newrowe itepe... szkoda czasu ;)
Kiedys nie chcialo mi sie spac wiec zapatrzylem sie na zarowke zwiecaca bylo to ok 3, patrzylem sie tak z 10s i potem na zegarek popatrzylem a tu 6 do dzis nie wiem jak to stalo ;o
Inna sytuacje mialem ze budzik mnie zbudzil o 6:50 wyzucilem drania na drugi koniec pokoju (brat dostal :D ) i zamnkonolem oczy na jakas 5s wtale a tu starsza robi obiad Pyta sie:" Juz w domu ? A jak tak tam w szkole?" Ja tylko wtf!? i popatrzylem na zegar a tu 14, dodam ze bylem trzezwy. Jak ktos mi to wytlumaczy to chyba zasluguje na nobla :]
cerfes: tez kiedys nad tym myslalem, i nie ma jak sie kapnac :>
a wracajac: mi tez sie pare razy zdarzalo ``przymknac oczka'', ale ostatnio to przede wszystkim walcze z bezsennoscia. =/ jestem taki kur.ewsko zmeczony ze glowa boli. przez jakies 3 tygodnie moge stwierdzic ze wyspalem sie raz. chociaz trudno to nazwac wysoaniem, obudzilem sie po prostu po 9 rano a i tak bylem zmeczony rownie bardzo jak po wstawaniu przed 6
Эй, диджей, давай, давай, делай, делай хорошо!
niedawno mialem taki motyw ze na moment przymknelem oczy i przysnilo mi sie ze potknalem sie o cos i czulem tak jakbym lecial na glebe i w momencie uderzenia zerwalem sie i obudzilem :F
oooo wlasnie ;) pare lat temu zdarzalo mi sie snic ze np. biegne gdzies, skacze i... okazuje sie ze jestem zdeczka wysoko. :} no i spadam i bach - budze sie :D
Эй, диджей, давай, давай, делай, делай хорошо!
niedawno mialem taki motyw ze na moment przymknelem oczy i przysnilo mi sie ze potknalem sie o cos i czulem tak jakbym lecial na glebe i w momencie uderzenia zerwalem sie i obudzilem :F
ja mam doklanie to samo, przy czym to potkniecie wydaje sie takie ralistyczne, ze nieraz grzebne noga albo reka zeby utrzymac rownowage i wtedy sie budze, z jakims uczuciem niepokoju
a ja podobno czasem krzycze w nocy, ale nic z tego nie pamiętam :d dopiero rano sie takich rzeczy dowiaduje :D
ja pamietam kiedys jak snilo mi sie ze chodze po domu, obudzilem sie z niepokojem, patrze - jestem na korytarzu :O
Xsi mówili w Tv o takich rzeczach.
Sprawdź czy twój brat czasem leżąc na brzuchu
nie wali glowa o poduszke ..