Ok, ominąłem jeden post i nie załapałem, że chodzi o Wenecję :d
In cinemas soon :)
No właśnie chyba musiałem coś źle usłyszeć, bo rzeczywiście przejrzałem całą listę filmów konkursowych i są tylko Norwegian Wood i ten o którym 4lko pisał z japońskich.
Apropo - o ile ten Norwegian Wood nie jest jakiś w-@#$%-@#$%-niewiadomo-jak-zajebisty, to ja się boję oglądać. Bo książkę uwielbiam :(
Btw - W ogole tak mi sie przypomnialo Alchemiku, ze wlasnie przez Ciebie obejrzalem kilka lat temu Koroshiya Ichi - od tamtej pory mam sprasowany mozg ;d.
Whaddya mean I ain't kind ? Just not your kind.
Our 'hit'? This is our 'hit'. This next song's our 'hit'. You won't hear this next song anywhere but in your goddamned car, at home, or on this fucking stage, and that's the way it should be.
Ten horror z Wenecji to "Cold Fish". Więcej
4lko: ciesz się lepiej, że nie poleciłem Ci "Gozu" albo "Visitor Q" ;)
Obadam. W jakis pojebany sposob wspomniany wynalazek Miike mi sie podobal ;p.
Whaddya mean I ain't kind ? Just not your kind.
Our 'hit'? This is our 'hit'. This next song's our 'hit'. You won't hear this next song anywhere but in your goddamned car, at home, or on this fucking stage, and that's the way it should be.
Co by na przykład powiedział przerażony widz z kraju "obrońców" krzyża, oglądając japońską "Cold Fish" ("Zimną rybę") - horror pokazywany tu w sekcji "Horyzonty"? "Lśnienie" Kubricka wydaje się przy tym filmie bajką o Jasiu i Małgosi.
Nie wiem jak, ale dokładnie ten właśnie cytat usłyszałem w radiu. Pewnie redaktorowi pracującemu w GW i w Chilli Zet nie chciało się wymyślać nowych anegdot do drugiej pracy ;)
To proponuję najpierw Gozu, bo do Visitora lepiej się nie zabierać bez treningu :s
Alchemik napisał:
To proponuję najpierw Gozu, bo do Visitora lepiej się nie zabierać bez treningu :s
Generalnie rzecz biorac wspolczesne azjatyckie kino jest mocno "specyficzne". Kiedys hurtem obejrzalem tego troche, ale gdzies po drodze przestalem dlubac - masz moze jakies swoje topy ktore warto obejrzec (japonia/korea pd.)?
Whaddya mean I ain't kind ? Just not your kind.
Our 'hit'? This is our 'hit'. This next song's our 'hit'. You won't hear this next song anywhere but in your goddamned car, at home, or on this fucking stage, and that's the way it should be.
Jeśli nie oglądałeś The Departed, looknij Infernal Affairs. Kiedyś mnie ten film zniszczył, ale ten pojebany remake mi go totalnie obrzydził :/
No wlasnie wiedzialem, ze oryginal jest z azji, ale ogladalem jedynie The Departed. Na szczescie nic z tego nie pamietam wiec pewnie sie zabiore. Podobnoz oryginalny Bangkok Dangerous tez jest zacny - tutaj akurat nie ma problemu bo kategorycznie omijam filmy z Cage'em post Face Off.
Whaddya mean I ain't kind ? Just not your kind.
Our 'hit'? This is our 'hit'. This next song's our 'hit'. You won't hear this next song anywhere but in your goddamned car, at home, or on this fucking stage, and that's the way it should be.
Z takowych looknij Kick-Ass, Lord of War, a Adaptację to już obowiązkowo. 8MM jeszcze z nim oglądałem i mi się bardziej niż podobało, ale byłem najebany, a na imdb jakąś niską ocenę ma, więc mogę się mylić. Reszta rzeczywiście wygląda na kiszkę :/
A fakt, Lord Of War byl fantastyczny. Adaptation, mi juz polecano - nie wiedzialem ze to z nim. Ze gra w Kickass cos wspominales w polecam, faktycznie.
Dobra, to jeszcze te 2 i dosc ;p.
Whaddya mean I ain't kind ? Just not your kind.
Our 'hit'? This is our 'hit'. This next song's our 'hit'. You won't hear this next song anywhere but in your goddamned car, at home, or on this fucking stage, and that's the way it should be.
Cytat z posta - autor: 4lko
Alchemik napisał:
To proponuję najpierw Gozu, bo do Visitora lepiej się nie zabierać bez treningu :s
Generalnie rzecz biorac wspolczesne azjatyckie kino jest mocno "specyficzne". Kiedys hurtem obejrzalem tego troche, ale gdzies po drodze przestalem dlubac - masz moze jakies swoje topy ktore warto obejrzec (japonia/korea pd.)?
Ściągaj Gozu. Nie poznasz azjatyckiego kina, dopóki nie dowiesz się, do czego służy chochla w wersji HARD :X
PROTIP: jeśli zrył Cię Ichi the Killer, to radzę uważać ;)
Później może coś polecę w Klasykach.
Jackass 3D no @#$%:D muszę to zobaczyć
Ba. Jak dorosne bede jak Johnny Knoxville.
Whaddya mean I ain't kind ? Just not your kind.
Our 'hit'? This is our 'hit'. This next song's our 'hit'. You won't hear this next song anywhere but in your goddamned car, at home, or on this fucking stage, and that's the way it should be.
zdradze Wam tajemnicę...
to profesjonalni kaskaderzy.....
kaliberr44 napisał:
Jak ktos lubi Sic-Fi to moze mu sie spodobac
Zajebiście chujowo kiczowate Sci-Fi*.
Fixed.
Czemuż tak sądzisz?
Spójrz na ten podpis, zauważ jaki jest miły i przyjemny dla oka. Jest tak, ponieważ nie zawiera żadnych pojnych tekscików, pierniętych obrazeczków, ani żadnej bezużytecznej dla kogokolwiek informacji.
PS. Dzięki przodownik :)
W następny weekend obowiązkowo do kina na Chrzest. Za późno się obudziłem, żeby sobie na niego kupić bilety w trakcie trwania WFF :(