strasznie mnie ciekawi, czy jest w Polsce jakis inny swir, ktory meczy defraga w caffe i wydaje milijony :P aby jakies czasy wykrecac... pomimo tego, ze w caffe i mam 30 fps, to walcze i sie staram w miare mozliwosci:P ktos tak jeszcze ma?? :} czy wszyscy w domku?? ;(
kto z caffe?? ;)
Musze przyznac, ze jestem pod wrazeniem. Ja po cichutku siedze przy kompie w internacie (choc fps'ow mam niewiele wiecej - zwykle 50-60, gdzie tu do 125), wspoldzielac czas miedzy q3 i studia, a czas kompa miedzy mnie i kumpla, ktorego "niestety" zarazilem defragiem i zzera mi godziny, ktore molbym spedzic w tak wspanialy sposob jak trening.
Za to do neta nie mam dostepu. Siedze u mojej kobiety i korzystam wyrywkowo, jak mam mozliwosc (ciosa mi kolki na glowie za spedzanie godzin na necie).
Widze to, co widze i w ogole sie nie wstydze
Niech sie wstydzi ten co czyni, nie ten, co widzi
KNŻ
Ja pochodzę defragowo z caffe :P Moja przygoda z defragiem zaczęła się w cafejcie, to tam własnie jak pierwszy raz przyszedłem do gralni i zobaczyłem quake3. Długo się zastanawiałem co to za gra aż w pewnym momęcie podszedłem do gościa i spytałem się co za gre ciupie, powiedział mi, że to jest quake 3 arena i zalicza się do fpp. Następnego dnia przyszedłem do cafe żeby saemu pograć w q3, ale cos mnie zaniepokoiło... zobaczyłem z jednym z komputerów, że jakiś gość pogrywa w defraga, to ja wtedy kumałem z 10 min. co do do licha może być... wreszczie kiedy gostek przełanczał mapę, to zobaczyłem w menu "krolicka" i napis DEFRAG CPM. Najpierw trenowałem w q3, a jak już grałem na poziomie dobrym, to od razu zacząłem sie uczyć w defraga grać. Jedynie co to nauczyłem się strafować i odbijac z rakiety. W defragu było tylko 3 mapy: sjt2, fdsj oraz nrjt. Kiedy już opczaiłem te mapy, to akurat sie tak złożyło, że odstałem komputer. Wtedy z cafe w rozpaczy odeszłem i zainstalowałem sobie w domu quake... Gdy gdzieś tak po 4 mieś. dostałem internet. Na necie szukałem map do defraga i w pewnym momęcie znalazłem PTC stronę i puźniej od tego zaczęło się u mnie mocne granie w defraga....
moja przygoda z q3 też zaczęła się w kafei. tylko tam mogłem coś nowego zobaczyć, ale po kolei:
jakoś w połowie liceum kupiłem (550zl) piwerszy komputer. 486dx266 no i zaczęłó się: doom, doom2 duke. potem u kumpla na pentium 100 q1 i q2 (software@5fps).
kiedy dwa lata temu kupiłem C433 od razu odpaliłem q1 potem q2. singleplayer przestawał wystarczać a nie mogłem sobie poradzić z zainstalowaniem jakichś dziwnych botów do q2, więc pożyczyłem od kumpla q3, właśnie dlatego, że kiedyś tam w kafejce widziałem jak kolesie grają i ja też nawet kiedyś z nimi grałem, ale skopali mi tyłek niemiłosiernie. potem już poszło z górki. szczególne dzięki dla [YB]Slammer'a, za to, że kopał mi tyłek tak długo aż się nauczyłem i pokazał jak pokonać doom'a nightmare na dm1
W cafe za łepka się zaczynało grać w q3 i było spox, a teraz jak niemoge dojśc do kompa u siebie, to nie ide do cafe bo mi szkoda kasy.(dokładnie to sknera ze mnie, zbieram na zjazd (mam 70zł :D))
W cafe za łepka się zaczynało grać w q3 i było spox, a teraz jak niemoge dojśc do kompa u siebie, to nie ide do cafe bo mi szkoda kasy.(dokładnie to sknera ze mnie, zbieram na zjazd (mam 70zł :D))
dokladnie tak jak ja:P ja tez do kompa nie moge dojsc chociaz czasami na chwile moge, ale zebym tak czesto gral jak kiedys to nie ma szans:/ do cafe nie bede szedl, bo tak samo jak ty nie chce kasy tracic:)
ja to w domku sobie siedze, tylko czasem wyskakiwalismy z kumplami do cafe powymiatac na lanie, ale teraz juz i ja i wszyscy kumpla z okolicy grajacy w q3 zemna maja neta to tluczemy w necie :D
Ja z cafe jak neta nie miałem jeszcze, wysyłałem demka na PTC =] Grać nigdy nie grałem bo nie ma Q3 zainstalowanego tylko Q2 i CS + jakieś RTS-y. Pamiętam że z cafe męczyłem Perka by mnie do eXe przyjął =D
omg ale macie prz3j3bane ;p
umnie nawiosce w kazdej caffe jest quake i 1.32 i osp wiec jak zapadamy z kumplami czasem to tylko cfg z maila myszka sluchawki i gramy ;p
edit: i podkladka :asd [31]
