Wersja: Jasna / Ciemna

opowiadanko - sposób na zły dzień :)

move

Od: 2002-07-05

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2007-11-14 23:13:48

nie polecam ale przeczytaj

sposob na zly dzien :)

Często zdarza się nam mieć zły dzień. I bardzo chcemy się na kimś
wyżyć. Tak, to się naprawdę zdarza. Ale moim zdaniem zbyt często
wyżywamy się na bliskich i znajomych, podczas gdy o wiele lepiej jest
wyładować stres na kimś zupełnie obcym.
Postąpiłem tak pewnego dnia.
Przypomniałem sobie w biurze o zaległym telefonie, jaki miałem
wykonać. Odnalazłem numer w notesie i wystukałem go na klawiaturze
telefonu. Usłyszałem, jak jakiś facet po drugiej stronie
mówi "halo!", więc zapytałem grzecznie, czy mogę rozmawiać z Anią
Jurkowską. Facet bez słowa rzucił słuchawką. Byłem kompletnie
zaskoczony.. jak można być tak źle wychowanym! Sprawdziłem jeszcze
raz numer do Ani i wykręciłem go (okazało się, że przekręciłem dwie
ostatnie cyfry). A po zakończeniu rozmowy postanowiłem znowu
zadzwonić pod poprzedni "zły" numer i kiedy tylko tamten facet
podniósł słuchawkę rzuciłem krótkim - "ty chuju!", po czym
rozłączyłem się.
Zapisałem sobie jego numer na żółtej karteczce i przykleiłem na
monitorze. Raz na kilka tygodni, kiedy coś wyjątkowo źle mi
wychodziło, kiedy płaciłem zaległe rachunki, dostałem mandat za
parkowanie albo z innego powodu miałem zły dzień, dzwoniłem do typa i
kiedy tylko się zgłosił, serwowałam mu głośne - "ty chuju!" Od razu
robiło mi się lepiej...
Po pewnym czasie telekomunikacja wprowadziła program identyfikacji
numeru dzwoniącego, przez co mój nowy sposób na chandrę i stres
okazał się poważnie zagrożony. Zadzwoniłem więc do typa,
przedstawiając się jako pracownik telekomunikacji i zapytałem:-
"przepraszam, czy słyszał pan może o naszej nowej ofercie w zakresie
identyfikacji numeru dzwoniącego?"- "Nie!" - uciął i rzucił
słuchawkę. Zadzwoniłem do niego ponownie: - "nie słyszałeś o tym
programie dlatego, że jesteś zwyczajnym chujem!".
Kilka dni później, kiedy na parkingu przed supermarketem próbowałem
zająć ostatnie wolne miejsce, jakiś dresiarz w BMW bezczelnie
zajechał mi drogę i wepchnął się na moje miejsce. Na beemce była
kartka " na sprżedaż" i numer telefonu. Zanotowałem go skrupulatnie.
Wieczorem zadzwoniłem.- "Halo, czy to pan ma beemkę do sprzedania?" -
"Tak."- "A gdzie można ją obejrzeć?"-"Stoi na podwórzu domu przy
Leśnej 23." - "A kiedy pana można złapać w domu?" - "No tak od 17.00
już raczej jestem." Zapisałem numer dresiarza na żółtej karteczce,
tuż poniżej numeru faceta, do którego miałem zwyczaj poprzednio
dzwonić. Teraz miałem dwóch dupków, na których mogłem się wyżyć. Ale
po kilku dniach wydzwaniania do nich poczułem, że nie było to już
takie podniecające, jak na początku... Wpadłem na zupełnie inny
pomysł...
Zadzwoniłem do tego pierwszego faceta. - Halo! - rzucił jak zwykle.

  • Ty chuju! - krzyknąłem, ale tym razem nie odłożyłem słuchawki. -
    Jesteś tam jeszcze?
  • Jestem! - krzyknął.- Jestem, pieprzony palancie! Nie wiem, kim
    jesteś, ale chciałbym cię dostać w swoje ręce! Gnoju pierdolony!
    Powiedz, gdzie mieszkasz, to zaraz pojadę i ci rozjebię ten oblany
    ryj!
  • Tak? No to mieszkam przy Leśnej 23... Poznasz po czarnej beemie
    zaparkowanej w podwórzu! Czekam na ciebie, ciemny baranie z lasu!
    Facet rzucił słuchawką a ja natychmiast wykręciłem numer dresiarza.
  • Halo, to ty pedale? Dzwonię do ciebie, bo mam ochotę w końcu ci
    przypierdolić! Jak masz jaja to wyjdź przed dom, zaraz u ciebie,
    kurwino, będę!
    W chwilę potem zadzwoniłem na policję, informując o bójce w
    okolicach Leśnej 23, oraz do telewizji regionalnej, wspominając coś o
    porachunkach gangsterów. Na koniec podjechałem samochodem w okolice
    Leśnej i patrzyłem z dala na dwóch dupków, bijących się w światłach
    dwóch radiowozów i reflektorów ekipy telewizyjnej...
    Mówię wam prawdziwa rozkosz!!!

kiedy dorosnę, będę grać jak slawek.

Moja firma
Fatal1ty Best Frag Contest

[M]aniek

Od: 2003-10-15

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2007-11-14 23:59:32

Toć to stare jak świat :D Ale dobre...

Fabian

Gravatar

Od: 2004-04-17

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2007-11-15 00:03:17

dobre, ale ja tam wole pierdolnac w cos, worek chociazby

^M^

Od: 2002-08-26

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2007-11-15 07:23:53

Jeżeli komuś sprawia krzyczenie do słuchawki ’ty chu*u!’, no to najwyraźniej ma bardzo ograniczone sposoby rozładowywania stresu

[M]aniek

Od: 2003-10-15

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2007-11-15 07:47:54

Ale to taki kawał jest :u 

alien.

Od: 2006-07-31

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2007-11-15 15:25:00

gdzieś to już widziałem ale teraz nie wiem gdzie to mam włożyć cholera jasna:D tak czy owak tekst dobry :))

revic

Gravatar

Od: 2003-07-23

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2007-11-15 17:13:48

jak ide zwalic konia to odrazu robi sie weselej

Radioactive

Od: 2005-11-11

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2007-11-15 21:57:53

Ja se lubie popuszczać bąki na kiblu jak mam zły dzień bo fajnie się te dźwięki rozchodzą i to mi pomaga.

^ ^