Duza czesc kasy jest rozkradana wyzej postawionych pracownikow NFZ. Duze pensje, kontrakty podpisywane na lewo, machloje na lekach itd. Mialem okazje rozmawiac z kilkoma osobami, ktore sa wewnatrz. Niestety, jestesmy okradani. Sluzba zdrowia w PL to bagno, nic na to nie poradzimy :(
Mamy piekna pogode, weekend, piekny dzien. Nie spierdolmy tego, zaczynajac watku o NFZ!
Co do pomocy to nie ma dyskusji. Kazdy czlowiek, nawet alkoholik i len, obejetnie czy dyma czekoladki w Kongo czy bialaski na Bialorusi jest wazniejszy od zwierzecia. Alkoholikowi trzeba pomoc, narmkomanowi, bezdomnemu, choremu rowniez. Czesc z nich doceni pomoc i bedzie probowalo cos zmienic w zyciu, czesc bedzie tkwic dalej w nalogach ale to nie zmienia faktu, ze dalej sa ludzmi. W kazdym razie kazda pomoc jest dobra, niezaleznie do jakiego targetu jest adresowana.
Mnie chodzi tylko oto aby kasa z fundacji rzeczywiscie trafila do zamierzonego adresata. Nie nawidze skurwysynstwa i w sumie nie wierze, ze wszsytkie fundacje rzeczywiscie dzialaja na maksa charytatywnie. Nie chcialbym aby oprocz pomocy ktos, kto zaklada taka fundacje mial na celu czerpanie z niej profitow.