ORG

quake.net.pl » Polskie Centrum Quake od 1998 roku



Wersja: Jasna / Ciemna

Porady nie dla poczatkujacego.

Deli

Od: 2002-04-30

Ranga: Shotgun Killer

Dodano dnia: 2009-02-04 19:15:22

Witam
Z gory przepraszam, jesli to nie ten dzial ale jakos nie potrafie go wpasowac w zaden inny ;)
Pare dni temu dorwalem sie do Quake Live i od nowa sie zakochalem w quaku. Musze przyznac, ze do amataro i poczatkujacych nie naleze. Z drugiej strony nie jestem wszedzie rozpoznawanym i proszonym o autografy mistrzem.

Chcialbym isc do przodu, podnosic poprzeczke. W pigulce "grac lepiej i skuteczniej".Wiem, ze mozna przegladac demka i je analizowac. Sciagac configi od najlepszych ale to moze kazdy poczatkujacy. Wiem, ze trzeba grac i grac i grac i tak do znudzenia.
Dobrze by bylo jakby ktos znal jakas strone, plik tekstowy z poradnami takimi od najelspzych z polskiej sceny. Wiem. ze jest internet ale ja nawet nie wiem kogo teraz szukac a do tego nie wydaje mi sie, aby pisali poradniki.

Interesuja mnie generalnie duele.
Musze zaznaczyc, ze to nie jakies lenistwo z mojej strony, iz prosze o pomoc. Jakos poprostu potrzeba mi natchnienia.

Jak ktos chce sprawdzic moje dane na Ql to szukac po nicku "Deliasz"
Pozdrawiam

WIEM JAK SIE Z TYM OBCHODZIC !!!

O]]]satan

Od: 2004-09-03

Ranga: Rail Master

Dodano dnia: 2009-02-04 20:02:55

rob jak 1o1 graj 24 godziny na dobe przez 7 dni w tygodniu. ilosc dem do ql ktore mozna sciagnac da sie policzyc na palcach jednej reki, poradnikow nie ma

I AM THE GRAVES OF THE 80's

I AM THE RISEN DEAD

DESTROY THEIR MODERN METAL

AND BANG YOUR FUCKING HEAD

UH!

Deli

Od: 2002-04-30

Ranga: Shotgun Killer

Dodano dnia: 2009-02-04 21:05:32

nie dam rady tak czesto grac ;)
poradnikow nie ma ale jak widac nie ma tez ludzi zyczliwych.

WIEM JAK SIE Z TYM OBCHODZIC !!!

kaskader

Od: 2008-04-09

Ranga: Rail Master

Dodano dnia: 2009-02-04 21:20:07

Przecież widzisz że ma napisane satan w nicku, to czego się po nim spodziewałeś? :P

Mav_8217

Od: 2003-01-06

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2009-02-04 21:47:25

O)))satan napisał:
> poradnikow nie ma
jest cała jedna strona www z poradami do ql

z tym, że nie pamiętam jej adresu ;)

furi

Od: 2003-07-07

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2009-02-04 21:53:40

Jak nie potrafisz takich prostych rzeczy wykombinowac, to jak chcesz sobie radzic z ogarnietym przeciwnikiem?

Deli

Od: 2002-04-30

Ranga: Shotgun Killer

Dodano dnia: 2009-02-05 09:08:26

furi dobrze, ze sie urodziles wszystko wiedzacy i wszystko umiejacy.
Chyba nie zalapales o co mi chodzi w temacie.

WIEM JAK SIE Z TYM OBCHODZIC !!!

Mav_8217

Od: 2003-01-06

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2009-02-05 09:33:03

no trochę przesadzasz furi :P

Deli - przede wszystkim pracuj nad eliminacją błędów. Oglądaj demka ze swoich przegranych meczów, najlepiej z tych w których było blisko. Myśl o tym co zrobiłeś nie tak i jak się wtedy czułeś. Może miałeś przez długi czas kontrolę, ale głupio ją straciłeś? Może za dużo waliłeś z raila kiedy dystans był niewielki, a enemy trafnie użył RL? Skup się nie tylko na samej grze, ale również na tym jak do niej podchodziłeś, czy się łatwo wkurwiasz, jak wtedy grasz, czy za bardzo atakujesz czy za bardzo się bronisz.

Oglądaj dema i podłapuj z nich tricki. Rzeczy w stylu "jeśli na qzdm6 ziomek ma zaraz podnieść mh (niezbędny timing mh!), to bez problemu mogę wziąć rg". Zastanawiaj się nad tym, co MYŚLAŁ gracz gdy robił daną rzecz. Pamiętaj, że prosi nie robią żadnego ruchu bez jakiejś przesłanki. Wszystko da się jakoś wyjaśnić i za każdą czynnością wykonaną przez nich stoi jakiś tok rozumowania. Analizuj, zapamiętuj, analizuj. Potem, rzeczy które chcesz wypróbować, spróbuj spowodować w meczu.

Trenuj jak najwięcej z lepszymi od siebie, najlepiej z minimalnie lepszymi, żeby było w miarę blisko i jednak jakimś cudem dało się z nimi wygrać, ale tylko jak się bardzo postarasz. Grając ze słabszymi ucz się nowych map, to uczy przede wszystkim agresji. Ale jak już znasz mapę, graj raczej tylko z lepszymi.

TIMUJ! Avek stosował taką metodę, że wchodził na pustą ZTN i biegał 15 minut dziennie timując każdy item. To dobry sposób. Ja jeszcze stosowałem metodę z kartką, która bazuje na pamięci wzrokowej. Gdzieś ją kiedyś opisywałem na forum Quake 3 Arena. Jeszcze jedna, bardzo dobra metoda, to gra z nubami np. na qzdm6 i próba timowania przez cały mecz jak najwięcej się da. To dobra rzecz jeśli nie ma nikogo dobrego na serwach, a Ty masz czas na grę. Wada tego rozwiązania, to że.... TO BOLI. Naprawdę ciężko się zmuszać do samego timingu w meczu z plebsem. Ale, jak chcesz być dobry, to musisz tak robić i nie ma przeproś. Tylko ciężką pracą się robi postępy.

Mam jeszcze kilka dobrych pomysłów, ale te są raczej najważniejsze, a ja nie mam czasu teraz na więcej, pzdr :)

ps. ten temat nie powinien być na free

[M]aniek

Od: 2003-10-15

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2009-02-05 10:28:12

Noo muszę przyznać Mav_', że post pierwsza klasa!

Kiedyś chyba fooki czy inny pros, napisał serię poradników na GGL czy gdzieś, pogoogluj bo nie wiem gdzie to :)

Mav_8217

Od: 2003-01-06

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2009-02-05 11:31:28

[M]aniek napisał:
> Noo muszę przyznać Mav_', że post pierwsza klasa!
>
> Kiedyś chyba fooki czy inny pros, napisał serię poradników na GGL czy gdzieś, pogoogluj bo nie wiem gdzie to :)
pisał to na sk-gaming.com, ale jeszcze na starym lay'u, więc nie wiem nawet czy te artykuły w ogóle są jeszcze gdziekolwiek zachowane

Deli

Od: 2002-04-30

Ranga: Shotgun Killer

Dodano dnia: 2009-02-05 11:31:54

dzieki wielkie Mav_.
Przeanalizuje to co napisales. Jednazke chcialbym sie skupic teraz bardziej na quake live nizeli na samym quaku 3. Z tego co ktos npisal to demek z QL jak na lekarstwo. Timing mh ra ya jest taki sam jak na quake 3 wiec tam mozna skakac i sie uczyc.

Teraz najwiekszy problem. Ciezko jest znalezsc kogos stalego do gry no i o podobnym poziomie gry. Bede musial chyba zaczac odwiedzac kanal irca jesli wciaz jest bardzo aktywny.

Chetnie bym sobie z Toba pogadal i pogral. Jak bedziesz mial na to ochote i czas to wysli pma albo napisz na gg. Nie mowie tu, ze masz robic za moja lalke do bicia ale jednak duzo lepiej wszystko wychodzi jak sie ma "mentora".
Co do samego watku to zawsze ktos z modow moze przeniesc :D
Ps. aktualnie siedze w pracy jakby cos.

WIEM JAK SIE Z TYM OBCHODZIC !!!

Mav_8217

Od: 2003-01-06

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2009-02-05 12:03:39

Deli napisał:
> dzieki wielkie Mav_.
>
>
> Przeanalizuje to co napisales. Jednazke chcialbym sie skupic teraz bardziej na quake live nizeli na samym quaku 3. Z tego co ktos npisal to demek z QL jak na lekarstwo. Timing mh ra ya jest taki sam jak na quake 3 wiec tam mozna skakac i sie uczyc.
>
> Teraz najwiekszy problem. Ciezko jest znalezsc kogos stalego do gry no i o podobnym poziomie gry. Bede musial chyba zaczac odwiedzac kanal irca jesli wciaz jest bardzo aktywny.
>
> Chetnie bym sobie z Toba pogadal i pogral. Jak bedziesz mial na to ochote i czas to wysli pma albo napisz na gg. Nie mowie tu, ze masz robic za moja lalke do bicia ale jednak duzo lepiej wszystko wychodzi jak sie ma "mentora".
>
>
> Co do samego watku to zawsze ktos z modow moze przeniesc :D
>
>
> Ps. aktualnie siedze w pracy jakby cos.
spoko, tylko ja mam nieregularny czas pracy (teraz w niej też siedzę) + robię szkołę częściowo zaocznie i częściowo dziennie + mam zaborczą kobietę, więc nie bardzo mam czas na takie ustawki. Sam mam problem ze znalezieniem dobrych przeciwników w ql kiedy już mogę zagrać mecz czy dwa, ale stałych nie mam. Jeśli będę miał jakiś dzień wolny (np. nie upiję się w poniedziałek), to się do Ciebie odezwę i możemy jednocześnie grać i gadać na skype/ts o tym co robimy. Tylko mówię, raczej się nie odezwę z uwagi na kompletny brak czasu ;)

Siedzenie na IRCu pomaga jeśli masz czas na gaworzenie z ludźmi i zaprzyjaźnienie się z jakimiś lepszymi graczami i proszenie ich o grę. Ja np. ostatnio sporo gram z Madem i 1o1'em, bo to mniej więcej mój poziom. Czasami spytam się kogoś o grę, bo mnie po prostu sporo osób kojarzy i wiem, że nie powiedzą "nubek jesteś, spierdalaj". Jeśli nie masz na to czasu (tak jak ja przez 99% życia), graj online z kimkolwiek kto jest. Z czasem zaczniesz kojarzyć nicki tych "lepszych" i na nich staraj się koncentrować. Ale mnie np. wkurwia czekanie po 20 minut jak wejdę do jakiegoś proZaCa na serwer, potem on zbije mnie jedną mapę przez brak rozgrzania i muszę znowu czekać i czekać, a on dalej gra z innymi. Dlatego po prostu po mordach patrzę, wiem, że ten i ten ziomek jest np. niezły i z nimi staram się grać. Ale czasami nie ma wyjścia, trzeba bić nubków, bo nikogo dobrego nie ma :))

Podsumowując, graj z tym kto jest obecnie online. Nie musisz koniecznie polować na prosów, ale staraj się zapamiętywać tych "lepsiejszych" i grać raczej z nimi :) To przychodzi z czasem, nie przejmuj się tym aż tak bardzo, to nie jest najważniejsze. Poza tym, ql potrafi zaskoczyć. Sporo jest mi zupełnie nieznanych nicków (a na scenie siedzę ładnych parę lat), którzy są naprawdę nieźli.

Deli

Od: 2002-04-30

Ranga: Shotgun Killer

Dodano dnia: 2009-02-05 13:16:13

o widzisz. O to wlasnie mi chodzi o wiecej linijek i bez sciemniania.
Spoko TS'a/ Skypa posiadam wiec nie powinno byc problemu ale to juz od Twojego czasu zalezy.

Co do grania z lepszymi tak wlasnie staram sie robic. W Ql widze ze gra dwoch to sprawdzam ich statsy. Wiem, ze czasem moga byc nie do konca miarodajne ale wydaje mi sie, ze sa w sam raz.

Mam jeszcze pytanie odnosnie cfg. Wiem, ze jest mase cfg od pro graczy ale czy jest sens od razu rzucac sie na ich ustawienia ? Wiem, ze mozna poprostu dostroic je pod siebie.

Kiedys dawno temu zastanawialem sie nad zmiennym sensem i fovem pod kazda bron. Wiem ze to na pewno przydaje ale przeraza mnie wizja przelaczenia na rg i odleglosc przeciwnika na jeden lub dwa skoki.
Pisales jeszcze o warunkach psycholigicznych ;) Nie denerwuje sie w sensie nie wkurwiam sie jak przegrywam. Troche mnie irytuje podczas gry jak przeciwnik ledwo jeczy i gine, a zarazem pojawiam sie 6 razy pod rzad obok sg/ya na dm6. Shit happens jak to mowia niektorzy ;)
Chyba gram nie rowno tak mi sie wydaje. Czasem mam tak, ze wszystko wchodzi nie wazne kiedy sie obejrze a potem nagle nic nie wchodzi...
Mozesz mi mav jeszcze podac swoj nick na QL ;)
A co do czasu tez w sumie nie mam go az tak wiele. Rodzinka i praca na glowie. Bardziej rodzinka ;)

WIEM JAK SIE Z TYM OBCHODZIC !!!

Mav_8217

Od: 2003-01-06

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2009-02-05 14:08:15

mój nick w ql to Mav_ :PPP

cfg dobry to podstawa jednak i jest sens rzucania się na takie cfg'i. Ale wygoda jest najważniejsza, więc wszystko co bierzesz rozważaj krytycznie i nie zmieniaj niczego na siłę. Ale kilka podstawowych komend, które zresztą możesz znaleźć na naszym forum w dziale Quake Live to jest "must". Różne sensy odradzam, bo wg. mnie stałość jest najważniejsza, poza tym prawie nikt z najwyższej klasy graczy ich nie używa. Różne fovy i celowniki to, przynajmniej dla mnie, niezbędnik, aczkolwiek ja jestem w mniejszości, bo to niepopularne ustawienia.

No taki spawnrape jest wkurzający, ale trudno. Jeśli już zginiesz, to zawsze jest kara. Ale tutaj dużo zależy od mapy, np. na t4 gra się raczej ofensywnie, bo tam grasz całe 10 minut i w trakcie praktycznie każdej walki frag może pójść do którejkolwiek strony, to bardzo techniczna mapa. No i do tego bardzo trudno przejąć totalną kontrolę nad nią i ją utrzymać długo. Ale z kolei już na t6 pierwszy podstawowym założeniem jest nie zginąć, bo tam byle debil z railem grający +back i lamiący na innych mapach (hi 1o1) może na Tobie nabić 30 fragów bez problemu, a Ty i tak nie będziesz blisko odzyskania kontroli. W tym przypadku mapa się liczy... no i opanowanie. Czasami też się wkurwiam, ale myślisz, że to pomaga mi czy przeciwnikowi? Więcej zabaw z żoną (bo o taką rodzinę Ci chodziło?), sex eases tension :PPPP Imprezy też i ponoć jazda samochodem również. Jeśli kiedyś dojdziesz do bardzo wysokiego poziomu i będziesz pracował nad swoją grą, zauważysz, że grasz tak jak żyjesz.

A nierówna gra, to temat na który przeczytałem kilka książek o psychologii sportowej, a przepraszam - nauki mam dużo dzisiaj i jutro, więc kończę posta :) Tak czy siak, domowymi metodami i na szybko nic nie zrobisz. Ale z drugiej strony, do latania po serwerach do niczego Ci taka czysto psychologiczna praca nie potrzebna, ona się na LANach przydaje. A jak bierzesz udział w turniejach internetowych typu PLQL albo jednodniówki, to jedna bardzo podstawowa rada: dobrze się rozgrzej przed ligowym. Ja kiedyś przez brak rozgrzania przegrałem wjazd na LAN HLC, a plułem sobie w brodę, bo bylem doskonale przygotowany. Matr0x potem mi powiedział, że nie mógł uwierzyć, że to gram ja a nie jakiś fejk, bo po prostu zupełnie inny styl i poziom. A ja nie wiedziałem co mam mu odpowiedzieć, bo mam np. taką dziwną właściwość, że bezpośrednio potem niewiele z takich meczów pamiętam. W efekcie rzuciłem na prawie 2 lata q3, co też strasznie mądre nie było. Ogólnie to moja największa porażka w życiu Quake'owym, a zaczęło się od zwykłego braku rozgrzania, chociaż cały dzień miałem wtedy wolny.

Deli

Od: 2002-04-30

Ranga: Shotgun Killer

Dodano dnia: 2009-02-05 16:17:03

Mav_ mowilem o zyciu rodzinnym nie tylko w kwesti sexu ;) Mam mala coreczke (2 i pol roku) i jednak nie moge tak sobie siedziec i grac ;)
Z tymi cfg to wlasnie bede musial sie pobawic jednak. Zmianafova moze sie jednak przydac...Pozniej poszukam jakichs pod QL. Te podstawowe komendy do ql to znam i mam jednak gralem w q3 dawno temu nawet pojawilem sie, jako newbie na paru turniejach ;) Pamietam jak dzis jak przegralem wtedy z wschodzacym Avkiem elimacje na wyjazd do warszawy na wcg (1 fragiem) ;) Ale to bylo kiedys a teraz jest dzis hehe
Fakt trzeba miec jaja ze stali albo mase ogrania aby nerwowo wytrzymac i nie grac w kratke.
Coz pozostaje mi dzis (obym znalazl czas) usiasc nad tym cfg i rozegrac pare meczy. Moze cos w weekend skoczy mi forma o 100% ;)

Co do map masz racje zdecydowanie. Rozegralem mecz na t4 ostatnio z jakims kolesiem i wtopilem roznica 13 fragow. Druga gra to moja przegrana ale roznica 2 fragow. Zauwazylem wiele niezlych taktyczncyh zagran i "sztuczek" jak przegralem tymi 13 fragami. Wydaje mi sie, ze szybko wyciagam wnioski.

Mam jeszcze jedno zasadnicze pytanie. Jestem dosc ograny na dm6 ztn3 t4 t2. Reszta duelowych map to nie tak za bardzo. No jeszcze hub. Jest sens teraz na sile probowac ograc sie na tych pozostalych mapach czy moze doszlifowac skilla (nie wazne jaki on jest) na pozostalych a potem rzucic sie na gleboka wode ? Chodzi mi o to, ze jednak nie wystarczy 10 gier zeby nauczyc sie mapy. Co innego latanie samemu po mapie, co innego z jakims newbie a co inne z pro.

WIEM JAK SIE Z TYM OBCHODZIC !!!

Mav_8217

Od: 2003-01-06

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2009-02-05 18:27:39

no popatrzcie, ja napisałem takiego długiego i skomplikowanego posta, a ten w odpowiedzi na niego od razu zaczyna od wyjęcia seksu ze środka ;DDDD

no t4 jest zajebiście specyficzna, trzeba potrafić grać takie mapy; taka głupia pierdoła jak zmiana czasu respawnu jednej broni zmieniła skuteczne style gry diametralnie.

a z tymi mapami jest różnie. Ile osób, tyle metod. To jest tak jak w snookerze, masz graczy, którzy od razu chcą rozbijać czerwone i jak najwcześniej ryzykować i otworzyć sobie możliwość zdobycia łatwo dużego break'a i masz takich, którzy najpierw wbiją wszystko co "wystaje", a dopiero na samym końcu rozbijają czerwone. Analogicznie dla q3/ql/ut/cs/whatever: masz ludzi, którzy uwielbiają swoje mapy i grają przede wszystkim na nich (np. baal, fanat1c, do pewnego stopnia 1o1) i masz takich, którzy grają przede wszystkim te, których w ogóle nie potrafią lub chcą się nauczyć (np. avek, matrox, ja). Największa liczba graczy z wyższej półki (np. grum-x, bodzo, Blanka) tak naprawdę gra wszystkiego po trochu, bez specjalnych przywiązań do jednego czy dwóch levelów. Oczywiście, są specjaliści od danych map, ale to raczej samo się wypracowuje, bez specjalnego nacisku podczas sesji treningowych. W końcu każdy ma swoje lepsze i gorsze, ulubione i znienawidzone levele, prawda? A "monomaperstwo", to najczęściej cecha charakterystyczna dużo słabszych graczy, lecz zdarzają się wyjątki, spójrz np. na RYDAZ baal'a, którego w duelu w ql nie widziałem jeszcze na oczy na mapie innej niż dm6.

ps. meczów > meczy; jakiś > jakichś :P

eng

Od: 2002-05-09

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2009-02-05 18:37:13

@ mavek
Meczy, meczow = zdaje sie, ze obie formy sa poprawne.
Jakis poprawne, jakichś = neologizm (moge sie mylic, w co watpie).
@ Deli

Rodzina (kobieta, dziecko), Praca, spanie i jeszcze profesjonalnie quake (tluczenie ile sie da)?
Czy w Irlandii doba ma 48 h? What the...? Chyba, ze u Ciebie priorytety zyciowe wygladaja inaczej.

Nie obraz sie ale furi zadal bardzo dobre pytanie, mimo iz zawiera ono pierwiastek niezyczliwosci -.-.

Okręt mój płynie dalej, gdzieś tam...

» yt

Deli

Od: 2002-04-30

Ranga: Shotgun Killer

Dodano dnia: 2009-02-05 19:17:13

eng wiem o co Ci chodzi ;) Ja akurat nie pracuje codziennie wiec na pewno sa dni kiedy mam troche czasu. A w quaka nie zamierzam grac ile mi sil starczy.

Moim skromnym zdaniem jest to najlepszy fps kiedykolwiek powstal i powstanie. Jakos nie potrafie przestac w niego grac nawet po kilku letniej przerwie.

Eng inni potrafia pogodzic zycie osobiste, szkola, praca, partnerka/partner zyciowy. Co do pytania Furiego. Mysle, ze na wszystko przyjdzie czas.

Mav co do tego grania na jedenj badz na wielu mapach, to zdecydowanie jestem za graniem na wielu mapach. Z mojego toku myslenia wynika, ze wtedy mozesz wiecej sie "nauczyc" rozne mapy, rozne timingi, rozne taktyki. To wszystko bedzie sie skladac w dobra calosc.
Do podcinaczy skrzydel i malo zyczliwych ;) Nie wielu ludzi do wielkich rzeczy dochodzi w samotnosci. Ci co dochodza w samotnosci to albo nalogowi onanisci badz po prostu ludzie w zyciu samotni.

WIEM JAK SIE Z TYM OBCHODZIC !!!

O]]]satan

Od: 2004-09-03

Ranga: Rail Master

Dodano dnia: 2009-02-05 19:52:31

Deli napisał:
> Do podcinaczy skrzydel i malo zyczliwych ;) Nie wielu ludzi do wielkich rzeczy dochodzi w samotnosci. Ci co dochodza w samotnosci to albo nalogowi onanisci badz po prostu ludzie w zyciu samotni.
ja @#$% kocham internet takie madrosci znajde tylko tu

I AM THE GRAVES OF THE 80's

I AM THE RISEN DEAD

DESTROY THEIR MODERN METAL

AND BANG YOUR FUCKING HEAD

UH!

Mav_8217

Od: 2003-01-06

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2009-02-05 19:52:37

eng napisał:
> @ mavek
>
> Meczy, meczow = zdaje sie, ze obie formy sa poprawne.
>
> Jakis poprawne, jakichś = neologizm (moge sie mylic, w co watpie).
jestem na 99% pewny, że mam rację. Jutro mam wpisy na uczelni, więc postaram się Bralczyka złapać... ostatnio go prawie codziennie mijam ;xxx A z Delim no właśnie też się dziwiłem co z tą rodziną, jak on może mieć na jakiekolwiek poważniejsze granie czas

@ Deli: "Nie wielu ludzi do wielkich rzeczy dochodzi w samotnosci."

BULLSHIT

"Ci co dochodza w samotnosci to albo nalogowi onanisci badz po prostu ludzie w zyciu samotni."

W dwóch zdaniach sam sobie zaprzeczyłeś. Najpierw: nikt nie dochodzi do niczego w samotności. Potem: jak już dochodzi, to jest w życiu samotny. I co mają do tego onaniści?! wtf? :D

Ale jeśli dobrze rozumiem, o czym mówisz, to w ogóle się nie zgadzam. A jak mi dasz jakiś esej na ten temat, to będę chętnie polemizował. Bo wg. mnie nie ma nic złego w byciu samotnym. Grunt, żeby się nie bać. Mam kilkoro przyjaciół, którzy są samotni jak cholera i osiągają góry między innymi dzięki temu, że są nieskrępowani. A sam wiem, że nie osiągnę w Quake'a nic naprawdę fantastycznego właśnie przez to, że jestem po uszy zakochany i będę zawsze stawiał swoją lubą przed granie.

ps. jeśli ktoś jest chętny, poproszę dziewczynę żeby zeskanowała mi ciekawą rozprawkę naukową na temat dyktatorów, technik manipulacyjnych w filmie i XX-wieku jako wieku samotności. Potem tu wkleję. Tylko napiszcie, bo nie wiem czy to kogokolwiek interesuje, mnie się bardzo spodobało.

O]]]satan

Od: 2004-09-03

Ranga: Rail Master

Dodano dnia: 2009-02-05 19:55:54

ja bym chetnie przeczytal

I AM THE GRAVES OF THE 80's

I AM THE RISEN DEAD

DESTROY THEIR MODERN METAL

AND BANG YOUR FUCKING HEAD

UH!

eng

Od: 2002-05-09

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2009-02-05 20:10:20

No wlasnie Deli mysle, ze jak bedziesz chcial wsio pogodzic to dla klejka niewiele czasu zostanie.

@mav
Az jestem ciekaw-.-

Okręt mój płynie dalej, gdzieś tam...

» yt

Deli

Od: 2002-04-30

Ranga: Shotgun Killer

Dodano dnia: 2009-02-05 20:16:06

mialem na mysli totalna samotnosc. Tak bez nikogo nawet znajomych , przyjaciol i przypadkiem spotkanych ludzi.

Z tego co wiem to wlansie latwiej pogodzic pewne sprawy majac juz rodzine i byc stabilnym uczuciowo/zyciowo niz miec dziewczyne ;)

Zobaczymy jak to bedzie. Na pewno nie poswiece rodziny i zycia prywatnego na rzecz quaka.

W ogole dzieki, ze mi wrozycie swietlana przyszlosc :D

Mav nie bedzie esseja, bo sam sie w tym zagubilem. Dla mnie czasem zycie jest po prostu "proste", i pewne sprawy z tym zwiazane nie gormadza wielkich chumr zadumy i rozwazan nad moja glowa.
Skupmy sie lepiej nie na tym jak mnie od quaka odciagnac ale jak polepszyc moje umiejetnosci ;)

WIEM JAK SIE Z TYM OBCHODZIC !!!

Mav_8217

Od: 2003-01-06

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2009-02-05 21:00:52

Deli napisał:
> mialem na mysli totalna samotnosc. Tak bez nikogo nawet znajomych , przyjaciol i przypadkiem spotkanych ludzi.
wtedy to nie jest samotność, tylko jakaś fobia społeczna lub mizantropia

ok, wkleję zeskanowany art w następnym tygodniu ;) przypomnijcie mi jakbym zapomniał

_Vh

Od: 2003-05-21

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2009-02-06 00:17:40

mecz - SJP zawsze spoko

Единый, могучий Советский Союз!