może temat niewiele mówi, ale nie chciałem pisać tematu np: wtf albo problem. rozumiecie dlaczego
problem jest dość dziwny:
w moim akademiku sieć jest zrobiona przez switch'e na każdym piętrze, tam się zchodzą wszystki kable od poszczególnych komputerów, dalej to wszystko łączy się przy serwerze na dole.
działa to dobrze, ale do czasu.
u mnie w pokoju mamy 2 kompy i aby nie ciągnąć przez pół piętra dodatkowego kabla pożyczyliśmy hub'a (intel, 4-o portowy 100MB)
sieć lokalna i internet działają tak samo, ale na dole jest serwer ftp i jak się do niego podłączam to mam przesył bardzo kiepski (10-20 KBajtów/sec w obie strony). pomyślałbym, że tak musi być, ale jak zamiast przez hub'a połączę się podłączając główny kabel do mojego kompa przesył mam ok 3MBajtów/sec. włączanie/ wyłączanie trybu pasywnego nic nie zmienia. łączę się przez total commandera lub klienta ssh i na obu jest dokładnie to samo.
ktoś wie o co może chodzić???