Witam.
Bede sie streszczal, bo zaraz chcem na kolko troche wyjsc, a potem trzeba by bylo za robote sie zabrac.
No wiec sprawa przedstawia sie nastepujaco - dzis zagadal do mnie genrixa (tego Pana juz pewnie znacie - tak, ten od sytesu :d) w sprawie pewnego ’projektu’, jakim jest qsn Tower Project oznaczny numerkiem II. Jakis rok temu Panowie z servera sie bawili w te rzeczy i postanowili sprobowac jeszcze raz (chyba nie musze wyjasniac co to jest?). Tym razem jednak maja lepszy serwer - jakis tam balceron 2 ghz i inne pierdulki, wiec jest mozliwosc upchac wiecej ludzi na mapie : P.
Zapewne wiecie, ze rekord 64 graczy nalezy do Polski, no ale ustanowic go po raz drugi jak swiatowa wspolnota defraggowa - czemu by nie? Moze by sie udalo ;).
Termin jeszcze jest do ustalenia, genrix chcialby wiedziec ile pisalo by sie na to ludzi i w ogole. Kto chcialby zadelkatorac chec udzialu w tej zabawie - prosze pisac. Jakims wstepnym newsem tez bym nie pogardzil w sumie... Szaq? :)
Jak juz beda jakies konkrety - dam Wam znac, choc pewnie na stronce bedzie wszystko pisac.
edit: o, juz nawet na opc jest ;d
qsn Tower Project II
Why not. Jesli trzeba, mozna na mnie liczyc.
Pesymista widzi ciemny tunel, optymista widzi światełko w tunelu, realista widzi swiatło pociągu, a maszynista trzech debili na torach.
A takze na mnie, na 2 polskich wiezach bylam - zajrze chetnie i tu.
News zaraz bedzie.
Edit... Jak czytam opc... Oni nawet nie wiedza, ze rekord jest nasz i jest to 64...
Może i ja się dołączę :D Jeśli tylko net pozwoli...
"Religion is dangerous because it allows human beings, that don't have all the answers, to think that they do." - Bill Maher
7my to niedziela, więc dzień wolny, bede na pewno :)
ustawie sie, wklepie w konsoli +attack i pójde na piwo ;)
+attack?
Ja pewnie zajrze, zawze podobaly mi sie te zawody czy inne turnieje organizowane przez qsn.
Jeśli do tego czasu zrobię komputer (czyt. KUPIĘ) to też chętnie zajrzę. Niedługo minie miesiąc bez sprzętu...:/
na dwoje babka wróżyła
/+attack to z przyzwyczajenia z minnie, gdzie za nieaktywność 5cio minutową masz kicka, wiec wystarczy wklepać właśnie tą komende i można spokojnie stać gdzieś w rogu i świecić gauntletem :)
gozej jak ktos przypadkiem ci ruszy myszka i przyswiecisz jakis tylek tym gauntletem ;P
na dwoje babka wróżyła
I znowu temat schodzi na dupy :)
7 maja, a mniej wiecej godzina znana jest, czy znowusz nieuważnie czytalem? ;)
EDIT: kufa no tak :) 8pm+1h gmt :), czyli 21 po ludzku?
Wyjdzie 21:00 nie 20 :)
to co napisales to CET, GMT to Greenwich Mean Time
bo u nas teraz jest okres letni czyli GMT+2, a skoro podali w CET, czyli GMT+1,
wiec u nas wypada GMT+2=CET+1, czyli 20:00+1 = 21:00?
nieeee?????
Ja też pewnie się tam gdzieś zjawię :P Ale jak już powiedziałem: pod warunkiem, że sieć pozwoli
"Religion is dangerous because it allows human beings, that don't have all the answers, to think that they do." - Bill Maher
Wieza byla bez szans:). Po tym wszystkim co sie dzialo, widac ze rekord polski (64) jest o lata swietlne od tego co bylo. Pelno lamerstwa, ktore walilo z czego tylko sie dalo do ustawionej wiezy. Choc organizacja tez nie jest bez winy, bo jaki problem stanowi ustawienie no weapons. Maxymalnie bylo chyba 40 osob, na wiezy w rogu, a na serverze max 51 osob:). Moim zdaniem organizator g3nriX troszeczke za szybko sie poddal, bo jednak te 1h30min na serverze na ustawienie calej wiezy to troche malo. Gdyby ludzie wykazali sie choc odrobine "pomyslunkiem" i cierpliwoscia to moze i ta wieza stanelaby, a tak to trzeba uzbroic sie w cierpliwosc i czekac na kolejna taka akcje;).
Jakby ustawil no weaps to jak by sie wspinali jeden na drugiego... chociaz w sumie nie bylo mnie, to nie wiem jak to wygladalo. Jaka mapa BTW? O, a strzelajacych mogl kickowac.
Pesymista widzi ciemny tunel, optymista widzi światełko w tunelu, realista widzi swiatło pociągu, a maszynista trzech debili na torach.
Gdybym ja miał organizować stawianie takiej wieży z graczy to podszedłbym do zagadnienia nieco inaczej ;). Po pierwsze: postawiłbym serv na defragu, bo ten modzik waży zaledwie kilka mb, a nie ponad 50 jak osp, więc nie byłoby problemu ze ściągnięciem go. Po drugie: wyłączyłbym bronie. Po trzecie: dobrałbym odpowiednią mapę (mogłaby być nawet i ta gohuge). Po czwarte (najważniejsze): zapisałbym savepos gdzieś wysoko nad ziemią i dałbym go każdemu z graczy (każdy po prostu zbindowałby sobie ten sam savepos). No i po tym zabiegu wszyscy po kolei wczytywaliby savepos co pozwoliłoby na bardzo szybkie i sprawne utworzenie wieży. Oczywiście na początku wszyscy rozwalaliby się na sobie, hehe i hihi, ale myślę, że porządek w końcu zostałby zaprowadzony i wieża stanęłaby. A tak to kiszka, wieży nie ma, rekord nadal w rękach Polaków: hip hip, hurra :)
"Religion is dangerous because it allows human beings, that don't have all the answers, to think that they do." - Bill Maher
Cala akcja wygladala tak. Na poczatku wieze zaczeto ustawiac zaraz przy respie, tam gdzie sa wszystkie upy i bronie (czyt. tam gdzie jest najwiekszy burdel). Wieze ustawiano wykonujac rjumpy, a gdy byla za wysoko rj+gl. Wiadomo ze akcja nie wypalila, bo co po niektorzy poczuli FFA i wieza rozpadala sie:P. Zaskoczyl pomysl ustawienia wiezy w jednym z rogow. Tam wlasnie udalo sie ustawic 40 osob, ale tylko na chwile, bo ktos zaraz po tym poslal serie z BFG i tak to sie skonczylo. Organizator olewal prosby o wlaczenie no weapons, ale albo byl slepy, albo nie umial poprostu tego zrobic. W tym czasie byly ejszcze ze 2 map restarty, wiadomo, konczyly sie fontanna krwi na respie :P, a przy tym kazdy tracil chec na ponowne ustawianie sie. Po godzinie, znow map restart i o dziwo ilosc broni ograniczyla sie do 4(gauntlet, machine, shot i ....grenade launcher:D:D, z ktorego lamerstwo robilo uzytek). Ludzie mieli sie ustawiac na wiezy za pomoca hooka. Oczywiscie wiekszosc olewala sprawe. Od tej pory na serwie bylo chyba juz coraz mniej osob. Ktos tam wyszedl z pomyslem ustawiania sie jeden na drugim, po skosie, tak zeby wchodzilo sie na wieze jak po schodach. Idea niezla, nawet efektowna, prob bylo bodajze 3 lub 4, ale za kazdym razem konczylo sie granacikiem w wieze. Ktos tam niby kickowal, ale co z tego jak i tak za chwile wracali. No coz, imo organizacja = wszystko. ;)
