Mi przylozyli kose do plecow, wyjmuj portfel itp, a ja bylem kawalek od swego osiedla, nokorwa, zebym widziale wczesniej jaki koles mnie zaszedl od tylu, jezu bym go zgniotl, a po chwili z przodu i z tylu wychodza kolesie, no super a ja chcialem kolesia napierdalac:D.
Świat cywilizowany, ale ludzie nie.
Chwile pozniej oddalem mojego Siemensa SL45i zeby uniknac pobicia. Wiecej komentarza chyab nie potrzeba? Wszystko pieknie ladnie w Lodzi.
Hmmmm - w ktorym miejscu to bylo?! Bom jest ciekaw gdzie sie te paly przeniosly :)
Ha - jezeli ktos pamieta cos takiego - moja pierwsza strona internetowa - www.antidres.prv.pl :) - tam mialem opisane w ktorym miejscu najczesciej mozna potkac dresy :). Aczkolwiek - ostatnio zauwazylem ze z centrum lodzi - okolice paska, galery etc (kolo mojej bylej budy) te istotki jakos sie wyniosly :)
A swoja droga - teraz to krojenie wychodzi z mody - ostatnio dostalem w pyszczek w parku :) - nie dosc ze w moje urodziny, nie dosc ze bylem najebany to jeszcze mialem odbyc powazna rozmowe hehehehe :) - co prawda rozmowa raczej i tak nie miala miec happy endu ale sam fakt wqrwai po3nie :)
porozmawiajmy o kobietach...
Np. SLD - Spuszczamy Lanie Dresom
albo ZWzD - Związek Walki z Dresami
www.Insane.kgb.pl - zapraszam!
ocullkot: skrzyzowanie Zeromskiego / Mickiewicza - przeniesli sie jakies 500 metrow wedlug Twojej wersji ;P . Wracalem kolo 20 do domu z akademika od kumpeli.
Dres vs LukaS:
-Wiesz za co? Wiesz @#$% za co? Wiesz za co?
-Za to ze nosisz okularki K.U.R.W.O!
[J.E.B.-LukaS lezy]
[wstaje, otrzepuje sie, wyciagam zza plecow raila]
-A wiesz za co to? To za glupote!
[GIB - dres was railed by LukaS]
www.lukas.interkam.pl [img]http://www.lukas.interkam.pl/mobile/portal/lukas.gif[/img]
[white][b]ff[red]/[white]lukas[/b][/color][/color][/color]
[i]Can`t beat us? Join us![/i]
Matrix Reloaded
Dresy sie naklada jak idziesz cwiczyc :D, lub biegac, ale widocznie jak ojebiesz kogos to musisz biec tylko z innego pwoodu :d
[white][b]666[/b][/color][b]|[/b][white][b]mem[/b][/color]
Co tu duzo mówic sam jestem dres czasami ubiorę sie w dżinsy i sam sie obracam w otoczeniu owych dresów, niektórzy kroja z komórek niektórzy nie.Pamiętajcie że nie każdy dres jest zły zdegenerowany itd,nie można tak uogólniać dresów,qwa sam poruszam tam gdzie się czuje pewnie a jak gdzieś ide co można miec problemy to nigdy samemu.Kara śmierci by nic nie zmieniała bo żeby ją wymierzyc najpierw trzeba złapać tych co sie chce skazać a co qwa myślicie ze pojdziecie na policje i "panie okradli mnie z komórki miał 180 wzrostu czapka z daszkiem i dres adasia ?!" a policjant wam powie ze postaraja sie go znaleśc, a tak naprawde huja zrobią.Problem tkwi w samym działaniu policji i ich zaangażowaniu w sprawy zwykłych ludzi...
**"Z braku gwoździa...
...podkowa została zgubiona.
Przez brak podkowy, rumak był stracony.
Bez rumaka...
...wiadomość nie została dostarczona.
Z powodu niedostarczenia wiadomości...
...wojna została przegrana."**
Jeszcze to nie prowokujcie !!!!>nie chodzi sie z wyciagnietą komóra przez środek miasta,bo to jest głupsze niż sami przestępcy(najlepsze określenie dla tych którzy napadają)..A jak ktoś sobie myśli ze co się będe krył z komóra moge chodzic z czym chce i gdzie chce to już jego sprawa...
**"Z braku gwoździa...
...podkowa została zgubiona.
Przez brak podkowy, rumak był stracony.
Bez rumaka...
...wiadomość nie została dostarczona.
Z powodu niedostarczenia wiadomości...
...wojna została przegrana."**
bo świat cywilizowany jak go nazywasz jest dopiero popiepszony i w nim żyją popiepszeni też ludzie....po co się nad tym rozwodzić....to takie proste,a żyć i tak trzeba.....[2]
...ciągle goniła wiatr...
tzreba zyc i sie rozmnazac :]]
A policja gowno zrobi bo paly same sie dresow boja =o
Jak mustangi kurwa, jak mustangi!
PROSTO.
Hehe -lucas- no popatrz - nawet srodki komunikacyjne musieli poznac. :)
Ostatnio do mojego qmpla podchodzi na przystanku jakis drechol:
Skad jestes
@#$% cie to obchodzi
Zaraz mozesz wpierdol dostac
No to wal
[qmpel patrzy czy autobus nie jedzie - jep - luta w twarz.
Zarzucilo nim zlozyl piesc i pojechal kostkami goscia po nosie - kiedy tamten padal dostal jeszcze z glana w kolano, qmpel patrzy autobus nadjezdza a od strony gurniaka leci 5 dresow - wskoczyl w autobus i tyle go widzieli :]
dziudas : dresy
2:1
:)
Poza tym - jak ejszcze chodzlem na karate - trener zawzse mowil zeby w sytuacji jak dresy cie pytaja - od razu jebnac jednemu w twarz - raczej spierdola - pomysla ze maja do czynienia z psychopata - albo z kims kto cos trenowal :)
I wiecie co - to sie sprawdza !!!!!!!! :)
porozmawiajmy o kobietach...
Osama wiem , na moim osiedlu tez jest paru kolesi, dla ktorych slozbowym uniformem sa 3paski na kreszu (:P), ale ci sa nieszkodliwi - nie nosza dresow po to zeby komus przypadkowemu nawpierdalac czy go pokroic - po prostu stoja cale dnie w 1 miejscu i sie woza furkami , ale poza tym sa spokojni. Moj post tyczyl sie wlasnie takich rozrywkowych kretynow ktozy z nudow lub dla zabawy dopuszczaja sie pobic i innych rozbojow.
odi profanum vulgus et arceo
DOBRE TO ZAPISUJE SIĘ NA TAJSKI BOX ;o
**"Z braku gwoździa...
...podkowa została zgubiona.
Przez brak podkowy, rumak był stracony.
Bez rumaka...
...wiadomość nie została dostarczona.
Z powodu niedostarczenia wiadomości...
...wojna została przegrana."**
No bryan rozumiem ciebie rozumiem ;)
**"Z braku gwoździa...
...podkowa została zgubiona.
Przez brak podkowy, rumak był stracony.
Bez rumaka...
...wiadomość nie została dostarczona.
Z powodu niedostarczenia wiadomości...
...wojna została przegrana."**
Normalnie .Dres beznadziejny jest !ale wicie slowo dres w tym zdaniu łączy sie z wiloma słowami :)
..::RA3::..
DOBRE TO ZAPISUJE SIĘ NA TAJSKI BOX ;o
No maja najsilniejsze kopniecia =)
[white][b]666[/b][/color][b]|[/b][white][b]mem[/b][/color]
No to będzie w punktach:
-
Kara śmierci - nigdy. Jestem jak najbardziej przeciw. Wystarczyłoby więzienie - ale nie takie jak teraz często są (w celi TV, radio, komp...), tylko qrna jak Alcatraz! Stan surowy. Do tego codziennie 8 godzin w kamieniołomie, albo coś w tym stylu, żadnych paczek z zewnątrz... Albo można by ich wysłać do Indii (tak tak!) i dać im status 'untouchables' - niedotykalni (chociaż konstytucja Indii TEORETYCZNIE 'niszczy' zjawisko klas społecznych). Jeśli ktoś wie o co chodzi to się nie będzie czepiał, że kara za słaba...
-
D-D = dres - dragi, a potem wychodzi taki frajer na ulicę i myśli, że wszystko może. Są na to sposoby. Pierwszy rok liceum chodziłem do szkółki gdzie indziej niż teraz. Jeśli ktoś zna Warszawę, tam mieszka to napiszę tak - do szkoły jechałem przez Targówek (zasadniczo przez takie rondo, które jest centrum złodziei, ile się tego chłamu tam kręci to szok, chociaż teraz trochę mniej tego widać), a potem na Pragę!!! No ale jak się już do szkoły dotarło do luzik. Potem jeszcze trzeba było wrócić. Jeden ćpun to był bezczelny normalnie - wszedł na boisko szkolne i chciał od qmpla kasę... A, że qmel jest taaaki, to tamten stracił fartem tylko zęby. No ale ja taki nie jestem i jeżdząć po W-wie - strach. No po prostu dresy to niszczyć trzeba. Ja miałem tego farta że z 99% procent sytuacji udawało mi się wykręcać (sam nie wiem jak).
-
Jeśli chodzi o policję. Powinni Nas chronić, a w TV, w jakimś programie o dzieciakach (dresach) w poprawczaku usłyszałem wypowiedź jednego z nich w tym stylu:
"No i szliśmy sobie obok przystanku. Podchodzimy do jakiegoś gościa i mówimy, żeby oddawał wszystko. On do nas, żebyśmy odeszli bo do kieszeni sięgnie. No to my do niego pier*** się, dawaj kasę. On sięga do kieszeni i wyjmuje... legitymację policyjną. [notka ode mnie, myślałem, że gość powie - no to my w nogi, a tu:] No to jak go przekopaliśmy. Nogi aż potem bolały. Pies się podnieść nie mógł, ach super było..." Itd. itp. Tak niestety jest, że policja boi się nawet na patrolach jeździć w takie miejsca zapalne. I na kogo mamy liczyć??
- Na szczęście znam też sporo sytuacji, w których Ci złodzieje dostali po mordzie i z całej sytuacji kiepsko wyszli. Jeśli ktoś chce to mogę trochę napisać, tak na rozluźnienie sytuacji :P.
Pozdro 4 all (no wiadomo jacy all :).
Widziałem ten program ale z tego kolesia beszczel .
Pamiętam jak mówił "ale tego kolesia wtedy przekopałem"
Na drey niema rady "pod prysznic ich"
..::RA3::..
Hmm... Akcja tyczy się tego samego gościa, którego już opisałem w poprzednim poście. On (Bartek) i jeszcze dwóch moich qmpli szli do niego. Wchodzą sobie na podwórko Bartka, a tam podchodzi jakichś trzech gości do nich i mówią żeby kasę dawać i telefony. No to Bartek na starcie w śmiech. Goście zgaszeni, po krótkiej gadce już chcieli zmykać :). No ale Bartek każdemu dał kilka razy po mordzie (!!!) i kazał kumplom ich pilnować, On za chwilę wróci... No i wrócił za chwilę z jakimś swoim znajomym (taki podobno wyjątkowo duży i szeroki osobnik)... Z tego co mi wiadomo to dla tamtych dresów skończyło się na straceniu telefonów, kasy i bólu (jak wielkim, nie wiem).
Akcja druga tyczy się jednego z kumpli, który wtedy z Bartkiem był, nazywa się Tomek i do najmniejszych ludzi nie należy. Można się przy nim na ulicy bezpiecznie czuć :P. Więc, jakiegoś dnia jedziemy sobie całą klasą ('wycieczka') na Stare Miasto. Kumpel stoi w tramwaju przy samych drzwiach. Na przystanku wsiada dwóch gości i po pewnym czasie zaczyna się standartowa rozmowa - skąd jesteś... Frajer do Tomka, żeby telefon dawał, no to go kumpel olał zupełnie. Tamten wyjmuje nóż i mówi jeszcze raz - telefon!. Ale co tam. Kawałek dalej dres gada do qmpla - że wysiadamy. Na to Tomek - spoko. Nadszedł przystanek - wysiadka także reszty klasy (dotarliśmy na miejsce), Tomek wychodzi, robi dwa kroki od tramwaju, odwraca się i patrzy na tego dresa - czeka aż tamten wysiądzie. I co?? Nic @#$% dres został ze swoim kumplem w tramwaju i pojechał dalej. Po co to wszystko napisałem?? W sumie byłoby to bez sensu gdyby nie fakt, że jakiś tydzień później, dzień jak co dzień, Tomek przychodzi do szkoły i opowiada akcję. Jedzie ze znajomymi tramwajem, ta sama linia, ten sam przystanek, wchodzi tych samych dwóch dresów :]. Tomek podchodzi do tego co wyskoczył wtedy z nożem i gadka - siema, siema. Koniec uprzejmości bo na twarzy dresa zatrzymuje się but kumpla i tamten 'troszkę' wylatuje z tramwaju. Tomek pyta się jeszcze drugiego - wyjdziesz sam?? No i chyba wiadomo co tamten tchórz zrobił...
Ech, na razie nie chce mi się więcej pisać. Wszystkie historie autentyczne, wierzcie lub nie.
motyw pt. z mysliwego stac sie zwierzyna rzadzi ;)) Niestety , tak sie dzieje rzadko .
odi profanum vulgus et arceo
Bo myśliwych zazwyczaj jest więcej i mają lepszy sprzęt... Noże, pałki, guny... Czy normalny człowiek wychodzi na ulicę z takim arsenałem w kieszeni, z konkretnym zamiarem użycia go na drugim człowieku???