ORG

quake.net.pl » Polskie Centrum Quake od 1998 roku



Wersja: Jasna / Ciemna

TRINE!!!

fil.IP

Od: 2002-04-29

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2009-08-07 20:07:37

Trine - coś absolutnie wyjebanego w kosmos. Platformówka z fantastyczną fizyką, grafiką i klimatem.
Historia: Złodziejka, Mag i Rycerz przypadkiem łączą się w jedno i bardzo chcą się znów rozdzielić. By to zrobić muszą przejąć kawał drogi, pokonać pułapki, wspinać się, walczyć, czarować. Każdy ma inne zdolności, które możemy w dowolnej sytuacji użyć. Bardzo polecam!!

...suck my disc

...!

AL|EN

Od: 2003-01-16

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2009-08-07 20:16:11

Sciągam !!!!!!!!!!!!!!!!!! Bo ZŁOTY DWAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAADZIEŚCIA DZIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEWIĘĆ

www.MojaMiranda.pl - Polski Portal komunikatora Miranda IM

AL|EN

Od: 2003-01-16

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2009-08-09 16:51:02

Podbiję, bo przeszedłem grę, no ale madafaka popierdoliło ich zupełnie w ostatniej planszy :icon_wall:

Gra jest przeznaczona dla graczy od chyba 12 lat więc ustaiwanie defaultowego poziomu na Medium byłoby ok gdyby nie fakt, że ostatni level jest 10x trudniejszy niż cała reszta. Nie wiem co jest na Easy ale na Medium to mordęga jest. No i o tym, że istnieja dwa rodzaje skoków (niższy na spacji i wyższy na spacja+up) dowiedziałem się na OSTATNIEJ PLANSZY.

Skoro ja miałem spore trudności w przejsciu gry to co powiedzą młodsi ludzie którym gra prawiła tyle frajdy ale ostatni level jest katorgą ? Gdybym kupił ta grę to bym poprostu wkórwił sie jeszce bardziej i włąsnie przez takie niespodzianki już dawno sobie obiecałem, ze gier sie NIE KUPUJE (Poza tymi co wymagają klucza online :icon_wink:) Kończąc swój wywód polecam tą gierkę każdemu na odstresowanie się (ale tylko do ostatniego levelu) bo grafika jest bajeczna :icon_dance:

www.MojaMiranda.pl - Polski Portal komunikatora Miranda IM

l1nk

Od: 2003-04-07

Ranga: BFG Fragger

Dodano dnia: 2009-08-09 21:36:11

gier nie kupujesz tylko sciagasz z neta?

SharK

Od: 2003-08-08

Ranga: BFG Fragger

Dodano dnia: 2009-08-10 03:05:09

A mi to przycina jak mialem max :P

fil.IP

Od: 2002-04-29

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2009-08-10 21:15:36

Rzeczywiście ostatni level to straszna kicha. Podobnie jak w Braid. Ale cała reszta (w obu gierkach) to sam miodek i super czad (imo).

...suck my disc

...!

yac

Od: 2003-03-08

Ranga: BFG Fragger

Dodano dnia: 2009-11-30 01:43:29

AL|EN napisał:
> Gdybym kupił ta grę to bym poprostu wkórwił sie jeszce bardziej i włąsnie przez takie niespodzianki już dawno sobie obiecałem, ze gier sie NIE KUPUJE (Poza tymi co wymagają klucza online :icon_wink:) Kończąc swój wywód polecam tą gierkę każdemu na odstresowanie się (ale tylko do ostatniego levelu) bo grafika jest bajeczna :icon_dance:
Gry nie są tu wcale wyjątkiem - jak idziesz do kina to też płacisz "z góry" i nie możesz wyjść w połowie seansu żądająć zwrotu kasy. Tak samo jest z rzeczami codziennego użytku, np. samochodem prosto z salonu. Po 5 latach i nabiciu 200 tys. kilometrów stwierdziłbyś, że w sumie chujnia, bo się zaczął psuć i musisz dokładać kasę? Samochodów chyba nie kradniesz jak mniemam. Gra jest takim samym towarem zrobionym kosztem ludzkiej pracy i czasu. Mnie by było głupio kupować pirackie gry - ogrom wrażeń, zabawy i emocji związanych z tymi produktami bywa warty więcej niż pieniądze poświęcone na grę. A pamiętaj, że do 7 dni możesz oddać produkt do sklepu bez podania przyczyny (jak chcesz możesz w empiku nakłamać, że to był prezent dla kogoś, kto miał za słabego kompa). Często jak się solidnie przysiądzie to można w 7 dni grę skończyć. Rownie dobrze jak przejdziesz grę, to możesz ją sprzedać potem na allegro i odzyskać 2/3 wydanych pieniędzy. Ogrom ludzi ma PS3, gdzie piracki rynek niemal nie istnieje (a juz na pewno jesli grasz po necie) i jakoś stać ich na kupowanie co miesiąc gry za 150-200 PLN. Do tego można się przyzwyczaić jak się zmieni sposób myślenia. Dla mnie to i tak jest strasznie dużo - ja np. przez ostatnie 2 lata kupiłem 2 gry - Mass Effect i Dragon Age, bo więcej po prostu nie gram.

Gdzie jest zwątpienie, tam jest wolność.

AL|EN

Od: 2003-01-16

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2009-11-30 20:32:18

yac napisał:
> Gry nie są tu wcale wyjątkiem - jak idziesz do kina to też płacisz "z góry" i nie możesz wyjść w połowie seansu żądająć zwrotu kasy.
Dlatego chodze do kina a nie "na film", filmy oglądam za darmo w domu.

yac napisał:
> Tak samo jest z rzeczami codziennego użytku, np. samochodem prosto z salonu. Po 5 latach i nabiciu 200 tys. kilometrów stwierdziłbyś, że w sumie chujnia, bo się zaczął psuć i musisz dokładać kasę? Samochodów chyba nie kradniesz jak mniemam.
Jeżeli nie widzisz róznicy między gierką a BMW to o czym tu gadać ?

yac napisał:
> Gra jest takim samym towarem zrobionym kosztem ludzkiej pracy i czasu.
Taaaaa. Tak samo jak impuls telekomunikacyjny ? Może i jest ale

yac napisał:
> A pamiętaj, że do 7 dni możesz oddać produkt do sklepu bez podania przyczyny (jak chcesz możesz w empiku nakłamać, że to był prezent dla kogoś, kto miał za słabego kompa). Często jak się solidnie przysiądzie to można w 7 dni grę skończyć. Rownie dobrze jak przejdziesz grę, to możesz ją sprzedać potem na allegro i odzyskać 2/3 wydanych pieniędzy.
Brednie to raz a dwa, ze nie mam czasu sie bawić w odsprzedawanie gier.

yac napisał:
> Ogrom ludzi ma PS3, gdzie piracki rynek niemal nie istnieje (a juz na pewno jesli grasz po necie) i jakoś stać ich na kupowanie co miesiąc gry za 150-200 PLN. Do tego można się przyzwyczaić jak się zmieni sposób myślenia. Dla mnie to i tak jest strasznie dużo - ja np. przez ostatnie 2 lata kupiłem 2 gry - Mass Effect i Dragon Age, bo więcej po prostu nie gram.
A mnie nie stać ale nawet jak by było stać to i tak bym nie widawał kasy na orginały.

Z mojej strony to tyle. Chcesz dyskusji to założ temat na free.

www.MojaMiranda.pl - Polski Portal komunikatora Miranda IM

^M^

Od: 2002-08-26

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2009-12-02 09:31:22

A mnie nie stać ale nawet jak by było stać to i tak bym nie widawał kasy na orginały.

zasmucasz mnie Alienku :> Pracę ludzką trzeba szanować, nie masz czasu na odsprzedawanie gier, ale w te gry już czas grać to masz, nieładnie. Czasami warto iść do kina i czasami warto kupić jakiś oryginał, choćby trzeba było na niego odkładać pół roku. Czasami warto docenić produkt. Jeśli wszyscy by mieli takie podejście jak Ty to i dobrych gier by nie było i dobrego kina by nie było.

4lko

Od: 2004-01-24

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2009-12-02 15:36:02

AL|EN napisał:
> yac napisał:
>
>
> > Gry nie są tu wcale wyjątkiem - jak idziesz do kina to też płacisz "z góry" i nie możesz wyjść w połowie seansu żądająć zwrotu kasy.
>
>
> Dlatego chodze do kina a nie "na film", filmy oglądam za darmo w domu.
>
> yac napisał:
>
>
> > Tak samo jest z rzeczami codziennego użytku, np. samochodem prosto z salonu. Po 5 latach i nabiciu 200 tys. kilometrów stwierdziłbyś, że w sumie chujnia, bo się zaczął psuć i musisz dokładać kasę? Samochodów chyba nie kradniesz jak mniemam.
>
>
> Jeżeli nie widzisz róznicy między gierką a BMW to o czym tu gadać ?
>
> yac napisał:
>
>
> > Gra jest takim samym towarem zrobionym kosztem ludzkiej pracy i czasu.
>
>
> Taaaaa. Tak samo jak impuls telekomunikacyjny ? Może i jest ale
>
> yac napisał:
>
>
> > A pamiętaj, że do 7 dni możesz oddać produkt do sklepu bez podania przyczyny (jak chcesz możesz w empiku nakłamać, że to był prezent dla kogoś, kto miał za słabego kompa). Często jak się solidnie przysiądzie to można w 7 dni grę skończyć. Rownie dobrze jak przejdziesz grę, to możesz ją sprzedać potem na allegro i odzyskać 2/3 wydanych pieniędzy.
>
>
> Brednie to raz a dwa, ze nie mam czasu sie bawić w odsprzedawanie gier.
>
> yac napisał:
>
>
> > Ogrom ludzi ma PS3, gdzie piracki rynek niemal nie istnieje (a juz na pewno jesli grasz po necie) i jakoś stać ich na kupowanie co miesiąc gry za 150-200 PLN. Do tego można się przyzwyczaić jak się zmieni sposób myślenia. Dla mnie to i tak jest strasznie dużo - ja np. przez ostatnie 2 lata kupiłem 2 gry - Mass Effect i Dragon Age, bo więcej po prostu nie gram.
>
>
> A mnie nie stać ale nawet jak by było stać to i tak bym nie widawał kasy na orginały.
>
> Z mojej strony to tyle. Chcesz dyskusji to założ temat na free.
Roznica miedzy gierka a BMW ? Poza cenowa zadna. Produkt jak kazdy inny. I tak samo jak kazdy - jesli jest kradziony to jest kradziony. Nie ma "mniej zajebane" i "bardziej zajebane". Czy zapierdolisz zlotowke czy milion to i tak jest kradziez - szkodliwosc jest tylko rozna, ale to tez jest wzgledne.

Prawie kazdy skubie soft z internetu, ale nie znalem tez do tej pory zadnej osoby, ktora by sie tym wrecz szczycila - gdyby jeszcze wymagalo to jakichs umiejetnosci, ale w czasach kiedy nawet malpa jest w stanie kliknac w rapidshare ? Pozdrawiam mentalny PRL.

Whaddya mean I ain't kind ? Just not your kind.

Our 'hit'? This is our 'hit'. This next song's our 'hit'. You won't hear this next song anywhere but in your goddamned car, at home, or on this fucking stage, and that's the way it should be.

^M^

Od: 2002-08-26

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2009-12-29 20:35:36

Brat cioteczny dostał egzemplarz pod choinkę :P. Z tego co tam widziałem to całkiem przyjemna ta gierka, nie myślałem, że jeszcze ktoś takie platformery robi :).