ORG

quake.net.pl » Polskie Centrum Quake od 1998 roku



Wersja: Jasna / Ciemna

Udana podróż do wnętrza czarnej dziury prawdziwy mindfuck !

AL|EN

Od: 2003-01-16

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2012-08-09 12:44:26

Zapraszam do przeczytania mojego amatorskiego i ubarwionego tłumaczenia komentarza z reddit.com. Pełne tłumaczenie nie ma sensu więc zamiast tego zdecydowałem się dodać trochę od siebie aby uczynić opowiadanie łatwiejszym do odbioru.
Film, pokazujący trochę rzeczy z tego tekstu: vimeo.com/8723702
Szczęściarzu !
Zostałeś wybrany do niesamowitego zadania. Wyruszasz w podróż do wnętrza czarnej dziury, przekroczysz horyzont zdarzeń z gwarancją bezpiecznego powrotu ! Jak to jest możliwe, że gwarantujemy ci bezpieczny powrót ? Przecież ze względu na wręcz szaloną wielkość przyciągania grawitacyjnego, nic nie może się wydostać z czarnej dziury, nawet światło. Nasz dział techniczny ma na to rozwiązanie: posiadamy statek kosmiczny zdolny wytrzymać przeogromne przyciąganie czarnej dziury(ale nie wytrzyma kiedy pochłonie cię jej środek czyli osobliwość) oraz jest wyposażony w silnik który może osiągnąć DOWOLNĄ* prędkość, wliczając to prędkości dowolnie przekraczające prędkość światła.
* Jest to absolutnie i całkowicie niemożliwe, ale okazuje się, możemy przyjąć takie założenie, z powodu który zobaczysz za chwilę.
Ponieważ wiesz, że twój silnik może nieść ciebie szybciej niż z prędkością światła, przestajesz bać się czarnych dziur. Choćby nie wiem jak duże było ich przyciąganie grawitacyjne, odpalisz swój magiczny silnik i rozpędzisz się do dowolnej prędkości potrzebnej aby wyrwać się z jej szponów. W interesie naukowej ciekawości, pragniesz przekroczyć horyzont zdarzeń i zobaczyć to, czego żaden człowiek dotąd nie widział.
Starannie wybierasz odpowiednią czarną dziurę, która jest wystarczająco masywna aby jej horyzont zdarzeń leżał dość daleko od centrum gdzie znajduje się osobliwość. Po to abyś miał sporo czasu pomiędzy przekroczeniem horyzontu zdarzeń a zbliżeniem się do regionu nieskończonego przyciągania grawitacyjnego leżącego w centrum, na wykonanie swoich obserwacji i ucieczkę.
W miarę jak spadasz w kierunku czarnej dziury, zauważasz bardzo nietypowe rzeczy ale ponieważ znasz ogólną teorię względności, nie szokują one ciebie.
Po pierwsze, gwiazdy za tobą - to jest w kierunku, który wskazuje z dala od czarnej dziury - stają się znacznie jaśniejsze. Światło z tych gwiazd, jest widmowo przesunięte do koloru niebieskiego przez grawitację. Światło, które wcześniej było zbyt słabe, aby zobaczyć je zobaczyć, stało się teraz widoczne. Jednocześnie, czarny skrawek nieba, który jest horyzontem zdarzeń wydaje się dziwnie rosnąć. Wiesz z podstaw geometrii, że w tej odległości, czarna dziura powinna obejmować wielkość około pół stopnia twojego obszaru widzenia - powinna ona , innymi słowy, być takiej samej wielkości jak księżyc w pełni, widziany z powierzchni Ziemi. Tylko że nie jest. Faktycznie wypełnia połowę twojego obszaru widzenia. Połowa nieba, z jednego krańca widzianego przez ciebie horyzontu do drugiego krańca widzianego przez ciebie horyzontu, jest czystą, czarną pustką. A wszystkie inne gwiazdy, prawie całe niebo pełne gwiazd są stłoczone w półkuli, która leży za tobą.
W czasie kiedy kontynuujesz opadanie, horyzont zdarzeń otwiera się pod tobą, widzisz jak jesteś otaczany przez czarny okrąg. Tymczasem gwiazdy stają się coraz bardziej zatłoczone w okrągłym rejonie nieba, w punkcie bezpośrednio za tobą. Horyzont zdarzeń nie przesłania gwiazd, można oglądać gwiazdy tuż przy krawędzi horyzontu zdarzeń, tak długo jak chcesz. Pole widzenia, przez które można zobaczyć resztę wszechświata staje się coraz mniejsze, jak jakbyś nagle wjechał do tunelu i patrzył za siebie.
Wreszcie, tuż przed tym, jak masz zamiar przejść przez horyzont zdarzeń, widzisz całą resztę obserwowanego wszechświata, ściśniętego do jednego, malutkiego punktu bezpośrednio za tobą. Jeśli skierujesz swój teleskop w ten punkt, zobaczysz nie tylko światło wszystkich gwiazd i galaktyk, ale także ciekawą czerwoną poświatę. Jest to mikrofalowe promieniowanie tła, którego widmo zostało przesunięte do granicy widoczności przez ogromną grawitację czarnej dziury.
Ustawiasz kamery, aparaty aby uwiecznić zbliżający się moment, kiedy przekroczysz horyzont zdarzeń. Jesteś podekscytowany i nie mozesz się doczekać tego co zobaczysz.
A potem punkt zgaśnie. Jak gdyby Bóg nagle wyłączył przełącznik. Przekroczyłeś horyzont zdarzeń czarnej dziury.
Koncentrując się na twoim wielkim i odpowiedzialnym zadaniu, wiedząc że masz ograniczony czas po którym musisz odpalić magiczny silnik twojego statku kosmicznego i uciec z czarnej dziury, zaczynasz swoje obserwacje obszaru za horyzontem zdarzeń.
Tylko że niczego widzisz !
Żadne światło nie spada na twój teleskop. Widok z okna statku kosmicznego jest czarniejszy niż doskonały czarny, patrzysz na nie-istnienie. Nie ma niczego co mógłbyś zobaczyć, niczego co mógłbyś zaobserwować.
Wiesz, że gdzieś przed tobą leży osobliwość ... lub przynajmniej, co wszechświat uzna to za stosowne by istniało w punkcie, gdzie nasza matematyka zawodzi. Ale masz żadnej możliwości obserwowania czegokolwiek. Twoja misja jest całkowitą klęską.
Rozczarowany tym faktem, decydujesz się zakończyć swoją podróż. Próbujesz zawrócić swój statek dookoła, tak że twój magiczny silnik będzie skierowany w kierunku środka czarnej dziury, abyś mógł rozpędzić się do dowolnie dużej prędkości, która jest konieczna do ucieczki od jej piekielnie wysokiego przyciągania grawitacyjnego. Ale twoje wysiłki zwrócenia statku w odpowiednim kierunku okazują się daremne...
Twój statek kosmiczny ma czułe instrumenty pokładowe, które są przeznaczone do wykrywania w którym kierunku grawitacja się zwiększa a w którym maleje, abyś mógł odpowiednio obrócić swój statek w kierunku, gdzie przyciąganie grawitacyjne się zmniejsza i tym samym uciec z czarnej dziury. Oczywistą oczywistością jest to, że skoro zbliżałeś się do czarnej dziury to naprzeciw ciebie leży jej środek i punkt o największym przyciąganiu grawitacyjnym a po obróceniu statku o 180 stopni, czubek statku wskazuje kierunek, w którym przyciąganie grawitacyjne powinno się zmniejszać.
Patrzysz na wskazania instrumentów i jesteś przerażony ! Instrumenty wariują !
Zdają się wskazywać, że osobliwość otacza ciebie z każdej strony. W każdym kierunku w jaki kierujesz instrumenty pokładowe, siła grawitacji wzrasta.
W głowie masz mętlik i desperacko starasz się odkryć co może być przyczyną takich bezsensownych wskazań. Miotasz się po kabinie i w akcie desperacji obracasz swój statek o 180 stopni będąc święcie przekonany, że w ten sposób napewno wrócisz do punktu z którego przyleciałeś. Odpalasz swój magiczny silnik do momentu aż instrumenty pokładowe pokazują, że poruszasz się naprzód. Huraaa ! Udało się ! Jesteś uratowany !
Ale instrumenty nadal pokazują, że przyciąganie grawitacyjne się zwiększa, mimo że właśnie obróciłeś się przeciwnie do środka czarnej dziury.
Jeżeli wierzyć wskazaniom instrumentów pokładowych, pokazują one, że jesteś w punkcie o najniższym przyciąganiu grawitacyjnym, a każdy kierunek jaki możesz wybrać dla swojego statku wskazuje na drogę, gdzie przyciąganie grawitacyjne sięzwiększa i prowadzi ciebie do środka czarnej dziury. A więc jakikolwiek kierunek w który skierujesz swój statek kosmiczny, będzie przybliżał ciebie bliżej do osobliwości i twojej śmierci. W panice obracasz statek w każdym możliwym kierunku ale instrumenty nadal pokazują te same wskazania: siła grawitacji cały czas się zwiększa.
To jest oczywistym nonsensem. Nie możesz wierzyć w to co mówią ci twoje instrumenty pokładowe ! To musi być jakaś usterka !
Ale nie jest. Niestety na twoje nieszczęście, jest to absolutna i dosłowna prawda. Wewnątrz czarnej dziury nie ma drogi wyjścia. Nie ma żadnego kierunku, który wskazywałby oddalanie się od jej środka i osobliwości. Ze względu na zagięcie czasoprzestrzeni przez siły grawitacyjne, wszystkie trajektorie które zabrały by cię z dala od czarnej dziury, wskazują na punkt w czasoprzestrzeni który jest twoją przeszłością. W zasadzie jest to definicja horyzontu zdarzeń. Jest to granica w przestrzeni oddzielająca obszar gdzie istnieją trajektorie, które umożliwiają ruch obiektu z dala od czarnej dziury od obszaru gdzie takie trajektorie nie istnieją.
Twój magiczny silnik, posiadający nieskończone przyśpieszenie i możliwość rozpędzenia do dowolnej prędkość jest dla ciebie bezużyteczny ... ponieważ nie możesz znaleźć kierunku, w który mógłbyś go skierować aby uciec z czarnej dziury. Taki kierunek po prostu nie istnieje. Czarna dziura jest wokół ciebie, ona otacza cię z każdej strony i w każdym kierunku. W jej środku znajduje się osobliwość: punkt w którym istnieje nieskończenie wielkie przyciąganie grawitacyjne. Centrum czarnej dziury to definitywnie punkt twojej śmierci.
I jest coraz bliżej.

www.MojaMiranda.pl - Polski Portal komunikatora Miranda IM

4lko

Od: 2004-01-24

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2012-08-09 13:19:21

A nie mozna dac linka do oryginalu?

Dla scislosci:

tldr;

Whaddya mean I ain't kind ? Just not your kind.

Our 'hit'? This is our 'hit'. This next song's our 'hit'. You won't hear this next song anywhere but in your goddamned car, at home, or on this fucking stage, and that's the way it should be.

Mav_8217

Od: 2003-01-06

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2012-08-09 14:58:15

No właśnie też chętniej bym sobie oryginał przeczytał.

AL|EN

Od: 2003-01-16

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2012-08-09 15:10:37

www.MojaMiranda.pl - Polski Portal komunikatora Miranda IM

Mav_8217

Od: 2003-01-06

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2012-08-09 15:13:33

O chuju złoty. Tyle tekstu to może sobie zostawię na kiedy indziej :D

alien.

Od: 2006-07-31

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2012-08-09 15:19:21

Cytat z posta - autor: Mav_’
> O chuju złoty.

Widzę, że nasz Łukasz nabiera na wartości :DDD

Św.Chooy

Od: 2011-08-24

Ranga: Gauntlet Cutter

Dodano dnia: 2012-08-09 15:30:56

Nosz do stu skurywsynów chyba zmienię nick :D

Lepiej mieć Parkinsona i trochę powylewać, niż Alzheimera i zapomnieć wypić.

Mav_8217

Od: 2003-01-06

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2012-08-09 16:25:21

Japa Henryk.

Św.Chooy

Od: 2011-08-24

Ranga: Gauntlet Cutter

Dodano dnia: 2012-08-09 18:27:45

Siema łysy.

Lepiej mieć Parkinsona i trochę powylewać, niż Alzheimera i zapomnieć wypić.

aiken

Od: 2002-04-02

Ranga: BFG Fragger

Dodano dnia: 2012-08-10 01:41:56

Dobre, tutaj więcej tego typu tekstów, same majstersztyki: http://nietuzinkowyblognaukowy.blogspot.com/

przodownikpracy

Od: 2002-07-09

Ranga: BFG Fragger

Dodano dnia: 2012-08-10 02:14:32

Эй, диджей, давай, давай, делай, делай хорошо!

AL|EN

Od: 2003-01-16

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2012-08-10 06:21:23

aiken napisał:
> Dobre, tutaj więcej tego typu tekstów, same majstersztyki: http://nietuzinkowyblognaukowy.blogspot.com/
Znam ten blog, całkiem ciekawy chodź na temat sztucznej inteligencji rozmyslało sięjuż za czasów Terminatora 2

www.MojaMiranda.pl - Polski Portal komunikatora Miranda IM

AL|EN

Od: 2003-01-16

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2012-08-14 11:48:27

Btw: Czy ktoś już wpadł na pomysł że niby można by było odpalić ten silnik i poruszać się w nieskończoność po stałej orbicie czyli nie takiej, która zabiera cię z dala od czarnej dziury tylko utrzymuje ciebie w stałem odległości ? Żeby sobie krążyć tak i dożyć starości ?

www.MojaMiranda.pl - Polski Portal komunikatora Miranda IM

Vymmiatacz

Od: 2002-08-08

Ranga: Rocket Rider

Dodano dnia: 2012-08-15 16:06:27

A gdzie tutaj jest aspekt czasowy?

W pobliżu naprawdę wielkich mas, czas zwalnia, i prawdopodobnie zatrzymuje się (!) na horyzoncie zdarzeń. Aż strach pomysleć, co z nim się dzieje pod horyzontem :)

"Kwak you" - said the president... "spieprzaj dziadu" - powiedziała kaczka...**

**

AL|EN

Od: 2003-01-16

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2012-08-15 18:35:20

Vymmiatacz napisał:
> A gdzie tutaj jest aspekt czasowy?
>
> W pobliżu naprawdę wielkich mas, czas zwalnia, i prawdopodobnie zatrzymuje się (!) na horyzoncie zdarzeń. Aż strach pomysleć, co z nim się dzieje pod horyzontem :)
Nieprawda. Czas nie zwalnia w pobliżu wielkich mas. Czas zwalnia przy prędkościąch zbliżonych do prędkości światła: http://nietuzinkowyblognaukowy.blogspot.com/2012/05/relatywistyczny-zawrot-gowy.html

Dla ciała przechodzącego przez horyzont zdarzeń odczuwanie czasu się nie zmienia.

www.MojaMiranda.pl - Polski Portal komunikatora Miranda IM

l1nk

Od: 2003-04-07

Ranga: BFG Fragger

Dodano dnia: 2012-08-15 18:57:46

AL|EN napisał:
> Vymmiatacz napisał:
>
>
> > A gdzie tutaj jest aspekt czasowy?
> >
> > W pobliżu naprawdę wielkich mas, czas zwalnia, i prawdopodobnie zatrzymuje się (!) na horyzoncie zdarzeń. Aż strach pomysleć, co z nim się dzieje pod horyzontem :)
>
>
> Nieprawda. Czas nie zwalnia w pobliżu wielkich mas. Czas zwalnia przy prędkościąch zbliżonych do prędkości światła: http://nietuzinkowyblognaukowy.blogspot.com/2012/05/relatywistyczny-zawrot-gowy.html
>
> Dla ciała przechodzącego przez horyzont zdarzeń odczuwanie czasu się nie zmienia.
I znowu pierdolisz jak potłuczony

Alchemik

Od: 2003-10-27

Ranga: Lightning Smasher

Dodano dnia: 2012-08-15 19:00:14

A dokładniej: Gravitational time dilation
Różnice są tak znaczne, że bez brania poprawki np. GPS by nie działał (poprawnie).
Edit: AL|EN: przeczytaj dokładniej swój link ;)

AL|EN

Od: 2003-01-16

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2012-08-15 19:28:10

Link czujny jak zawsze: tak, @#$% głupoty kolejny raz, możesz już otrzeć te mokre plamy z monitora

Alchemik: z tego arta pamietałem tabelkę i rzeczywiscie o GTD nie miałem okazji przeczytać.

www.MojaMiranda.pl - Polski Portal komunikatora Miranda IM

Mav_8217

Od: 2003-01-06

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2012-08-15 20:01:38

To jest bardzo ciekawe!