Proponuje jakis zjazd jednodniowy do jakiejs miejscowki w zimie (np jeden nocleg) dla smigajacych na nartach, boardach, dupolotach sankacj i czymkolwiek
I tak kazdy jezdzi, wiec co to za problem sie zgrac w jednym miejscu, pojezdzic troche razem, poznac sie a wieczorem wypic jakies piwko by na drugi dzien sie rozjechac do domu? Nie samymi komputerami czlowiek zyje
Chetni proszeni o wpisy, zobaczymy czy jest sens sie za to zabierac, czy wiekszosc orga to @#$% z goglami
no dalej ! :D
Ustawka
Mi juz sie podoba bo wiem ze "w gory" mam blisko : D
"*Wasza Świętobliwość jest jak mój Milan: Często jeździ za granicę, by nieść światu zwycięskie idee.
Silvio Berlusconi do Jana Pawła II."*
heh... ja w gorach mieszkam tyle ze w swietokrzyskich :] na desce nie jezdze, na nartach tez nie potrafie, ale za to z jakim stylem na sankach pomykam ;D
jesli by zgrac paru ludzi moglo by byc ciekawie :]
Gdzies sie teleportowalem...Kurde, gdzie ja jestem ???
MisieX - maly pluszowy faszysta... :]
Ano moglo, ale patrzac na odzew chyba nie bedzie 
Ludzie wypierdalac z monitorow i jedziemy, no co jest 
A ja narazie sniegu : P
"*Wasza Świętobliwość jest jak mój Milan: Często jeździ za granicę, by nieść światu zwycięskie idee.
Silvio Berlusconi do Jana Pawła II."*
hmm ja kiedys pomykalem na nartach amatorsko ale sprzetu nie mam a moglbym przyjechac do Sudet bo tam kiedyś moj brat mieszkal i trza jeszcze kilka rzeczy zabrac z Jeleniej Góry wiec, ja bym mogł raczej, zreszta wy mnie tam nie chcecie bo browarów w nadmiernej ilosci nie pozywam -.-v piekny pomysl baks
Do gór mam daleko ale jako po 20grudnia bede na chopoku - słowacja więc tam mozna sie spotkać jak narbardziej :DDDDD
Jezdzil juz ktos? Ja juz chyba z 8 wyjazdow zaliczylem w tym sezonie. Wlasnie z janskich wrocilem, zajebiste warunki, ponad metr sniegu, widocznosc w miare i malutenko ludzi. Wjazd, @#$% w dol, wjazd @#$% w dol i tak w kolko caly dzien
Styrany na maksa
Moze przed sylwkiem pojade : > Poki co Mikolaj mi dostarczyl nowe narty i buty wiec czas przetestowac sprzet : P
"*Wasza Świętobliwość jest jak mój Milan: Często jeździ za granicę, by nieść światu zwycięskie idee.
Silvio Berlusconi do Jana Pawła II."*