One istnieja :) Nie tyle moze wampiry co zjawisko wampiryzwmu :)) Najciekawsze jest to, ze nie w stanach, nie w rumunii ale w POLSCE(w okolicach Sandomierza i Kielc odnaleziono "wampirze" groby) :) Ludzie pija ludzka krew dla lepszego samopoczucia. Jesli ktos jest zainteresowany to kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1179175&KAT=241tutaj jest o tym artykul.
Wampiry
Nie no @#$% sorx, ale teraz to mi nerwy puszczają. Jakie @#$% pierdolone wampiry w moim @#$% mieście??????
[71] jeśli chcecie coś ciekawego obejrzeć (zwłaszcza ciekawy film to polecam "Hellsing" ) świetny film ,w sam raz dla ludzi kturzy lubią mroczne klimaty
Jak by tu się podpisać??-----:D
Muszę powiedzieć że czasami dochodzę do strasznych wniosków... wampiry nie istnieją, a przynajmniej nie w takiej formie jak są przedstawiane w filmach, książach i podaniach. Ich obraz wykreowany przez książki i współczesne filmy przeszedł co prawda dużą metamorfozę lecz i tak dalej są przedstawiane w taki sposób który pozwala widzowi tkwić w wierze że wampiry to doskonały pomysł pisarzy, szczególnie teraz kiedy każdy film pokazuje wampira w inny sposób i dodaje bądź odejmuje od pierwotnego wizerunku różne rzeczy. Wampiry są coraz bardziej niewiarygodne i nieprawdziwe. Analizując wizerunki wampirów poczynając od tych najdawniejszych dochodzę do wniosku że pisarze mają coraz bujniejszą fantazję i coraz mniej zwracają uwagi na rzeczywiste możliwości istnienia stworzenia które chcą wykreować.
Cofnijmy się w przeszłość i zobaczmy jak kiedyś opisywano wampiry. Uznawano je za stworzenia żyjące głównie nocą, gdyż światło słoneczne je zabija. Wysysały z ludzi krew (bądź osocze) aby mogły same dalej egzystować. Można przypuszczać iż nie miały duszy ponieważ wampirami mieli być ludzie którzy już umarli (pochowano ich w grobie). Nie miały odbicia w lustrze. Jeżeli odkopano grób, w którym leżał wampir jego ciało było nienaruszone, bez śladu rozkładu mimo wielotygodniowego leżenia w grobie. Taki sposób przedstawiania wampirów mógł budzić grozę. Był jednoznaczny i nie było kilku wersji wyglądu i zachowania się postaci. Poza tym ludzie bardziej wierzyli w możliwość istnienia wampirów niż dzisiaj.
Obecnie każdy film przedstawia na swój sposób wampiry. Od czasów wydania "Draculi" B.Stokera minęło dużo czasu. Od tamtej pory każdy z twórców czy to prozy, czy później scenariuszy nakreślał swój wizerunek wampira. Dobrym przykładem może być tutaj Anne Rice i jej 'Kroniki wampirów' z jakimkolwiek filmem nie bazującym na jej powieści. Anne Rice nakreśliła wizerunek "swoich" wampirów bardzo dokładnie w "Wywiadzie z wampirem", a historię ich powstania w "Królowej Potępionych".
Mamy więc wampiry, które boją się światła, muszą pić ludzką krew (choć mogą żyć także żywiąc się zwierzęcą), nie szkodzi im krucyfiks i inne religijne bzdury. Ten wizerunek jest praktycznie zawsze wykorzystywany. Zasadnicze różnice pojawiają się dopiero w sferze dotyczącej ich powstania, uśmiercania i przeistaczania się w wampira. Przedstawiane jest w różny sposób. Anne Rice pisze że wampira można zabić wystawiając go na światło słoneczne, ale nie zginie od wbicia kołka w serce. Może także umrzeć po wypiciu krwi z człowieka, którego serce już nie bije. Ostatni film, czyli "Dracula 2000" pokazuje hrabiego jako wampira, którego praktycznie nie możne zabić. Nie działają na niego promienie słoneczne, srebrne strzały, kołki i inne środki, które działają na resztę wampirów. Jest pokazany jako pierwszy wampir i to taki, którego nie można zabić. Podobnie śledząc i analizując wampiry z innych filmów i książek dostrzegamy wiele sprzeczności w podstawowych kwestiach.
Ale czy to znaczy że wampiry nie istnieją? Z pewnością nie. Są na świecie ludzie, którzy z powodu choroby nie mogą przebywać na słońcu. Są ludzie którym smakuje własna krew (w dzisiejszych czasach raczej porywanie przypadkowych ludzi żey się napić ich krwi jest dosyć ryzykowne ze względu na liczne choroby). Istnieją systemy RPG opowiadające o świecie wampirów tak by każdy mógł poczuć jak to jest być dzieckiem ciemności i są w końcu ludzie, którzy mają duże zdolności psychofizyczne.
[b]http://www.dzieci.ciemnosci.prv.pl/Copy-Paste[/b]
be'Pawuj
No tak to wszystko jasne. Teraz wiem dlaczego gryzę bez powodu szyję mojej dziewczyny, tzn teraz już wiem jaki jest powód. Fakt faktem, że nawet mój wygląd na SOTW jest już wytłumaczalny :]. Po prostu nie byłem świadom, że jestem wampirem !!!
a ja slyszalem gdzies (chyba w tv) ze wampiryzm to poprostu choroba ludzka :]
(tak jak 10latek po obejrzeniu batmana wypada przez okno bo myslal ze umie latac :asd)
Ciekawe ja mieszkam w sandomierzu od zawsze i jeszcze nigdy nie spotkałem tu wampira. A poza tym to chyba wyjaśnia fakt, że spać po nocach nie moge, ponieważ mi się strasznie pić chce :D No dobra koniec tych żartów !! Mam tylko nadzieje, że to jakiś idiota nazmyślał sobie te bajeczki i próbuje straszyć innych.
Kiedy widzę niektórych ludzi to jestem za aborcją :-P
Hehe moze to i nie do tematu, ale przypomnialo mi sie jak kumpel opowiadal mi ze byl na mazurach i w nocy do lasu poszedl z kumplami - ognisko i te sprawy :) Siedzi siedzi a tu jeb nietoperz mu na leb usiadl [28][28] Podobno byl wszoq :DDDDDDDDDDDDDDD zucal sie jak opentany :AS:D:AS[25] Jak bym to widzial to bym chyba zdechl ze smiechu [25]
be'Pawuj
qlt krwi isrnieje w kazdej religii, nawet Jezus servowal apostola po kielonie, wszedzie symbolizuje ona zycie wieczne.
Wampiryzm czesto byl mylony z pewna choroba, ktorej nazwy nie pamietam. Polegala ona na tym, ze m.in skora przyjmowala dziwny kolor (blady?), a zeby - scislej mowiac kły - znacznie sie wydluzaly. Dorzucmy do tego fotowstret wywolany m.in. chyba czerwonym kolorem oka i mamy poczatek legend o wampirach (dane ktore pisze nie musza byc prawdziwe w 100%, czytalem o tym dawno i nie mam teraz czasu szukac tego na nowo).
Natomiast z wypowiedzi wampira w artykule na onecie widac wyraznie, ze jest to rodzaj dewiacji seksualnej. Kojarzy sie troche z kanibalizmem - ludzie nie jedza innych bo mieso ludzkie jest smaczne, tylko zeby zaspokoic swe spaczone potrzeby - osiagnac spelnienie seksualne. Wielu kanibali, jak rowniez wampirow, osiaga stan przynajmniej bliski ekstazie podczas spozywania swych "ulubionych potraw"
A ship in the harbor is safe,
but that is not what ships are built for.
Ciekawe ja mieszkam w sandomierzu od zawsze i jeszcze nigdy nie spotkałem tu wampira.[...]
no od zawsze to Ty tam nie mieszkasz :)
Dziś sam jestem dziadkiem i cóż moge dac swojemu wnóczkowi jak nie q3?
Dziękli wypowiedzi Sh1eldeR'a zrozumiałem, że fakt bycia wampirem nie jest taki zły. Właśnie wróciłem z nad Hańczy gdzie niewiadomo dlaczego w nocy ugryzłem naprawde mocno w szyje, swoją koleżanke, na drugi dzień nic o tym nie pamiętając. I nie był to na pewno aspekt typu "gra wstępna".
Dodam tylko fakt świadczący o tym kiedy Sandomierzanie przemieniają sie w wampiry. I czytajcie uważnie /bo nigdzie tego nie znajdziecie/ zapamiętajcie i nidgy tego z nami [Sandomierzanami] nie róbcie.
Otóż zamieniłem się w wampira po spożyciu w towarzystwie 2 koleżanek 1,25 litry wódki plus 2 piwa Lech. Oczywiście dawek dokładnych nie pamiętam, wiem tylko, że kobiety troszkę wcześniej odeszły od wódki i nie piły wogóle piwa.
Polecam wywód Regisa w Sadze o Wiedźminie nt wampirów, bardzo ładnie i logicznie!
Wampir: Maskarada - jah jah jah! (google :P ew valkiria.net) :P
Единый, могучий Советский Союз!
gdyby nie bylo podstaw, zakon by sie tym nie zajal
zawsze wierzylem w to co da sie naukowo udowodnic, jednakze jestem swiadom, ze istnieja zwiawiska niewytlumaczalne, ktorych moze lepiej nie wytlumaczac
nie raz mamy wrazenie ze ktos na nas patrzy, pewnie kazdy tego doswiadczyl, niby glupie pzreczucie...
nie naleze do os lekliwych, lowie w nocy na odludziu ryby, zawsze sam, za plecami mam stary cmentarz, po lewj las, po prawej jakies krzaki, zwykle mi to wcale nie pzreszkadza, kiedys pod koniec sierpnia kolo 23 probowalem rozpalic ognisko, zapalki byly mokre od mgly, wiec polazlem na cmentarz i odpalilem od znicza, jednak czasami sa momenty, ze nie da sie wysiedziec, po prostu nie da, dlaczego? i tak mi nikt nie uwierzy
dziwny jest ten świat
Dobra skoro tak to ja mam apel do wampirów !!! Ja meiszkam w Lublinie, w sumie niedaleko dla domneimanego wampira z Sandomierza. Jeżeli jakiś to czyta to niech wie że chetnie zostane jego znajomym w celuy wymiany pogladów i kultury wampirzo-ludzkich. Niewykluczona a raczej pewna, chęć zostania wampirem z mojej strony. Oczywiście druga opcja jest aktualna jeżeli wamiryzm spałni moje oczekiwania, tj: ŃIEŚMIERTELNOŚĆ, Ogromna siła, itp...
Jakby jakiś prawdziwy wampir/wampirzyca zachciał/ła mieć kolegę człowieka lub wampira, to niech przeleci domnie ! Lublin, dzielnica Czuby, ul. Na Stoku. Niech wypatruje okna ze światłem włączonym od godziny ok 22 do 7-9 rano. Jest tylko jedno takie na osiedlu ( MOJE )
Koniec ogłoszenia...
Podpisy są głupie... zwłaszcza te z linkami bądz grafiką... :D
Nie no @#$% sorx, ale teraz to mi nerwy puszczają. Jakie @#$% pierdolone wampiry w moim @#$% mieście??????
ahahaahahaha nie no wymiekam ahahaaha
Wampierze istnieją o wiele dłużej niż normale.
Przedewsio nacja ta narodziła się tu na ziemiach słowiańskich.
Najfajniej mają CI energetyczni. Nie muszą pić krwi.
Mój ulubiony tekst:
"...Jestem Wampirem.
Czczę moje ego i czczę moje życie, ponieważ jestem jedynym istniejacym Bogiem. Jestem dumny z tego, iż żeruję na ludziach i oddaję honor moim zwierzęcym instynktom. Egzaltuję mój racjonalny umysł i nie utrzymuję żadnych wierzeń, które sa wbrew rozumowi. Rozpoznaję różnicę pomiędzy swiatami prawdy i fantazji.
Uznaję za fakt, iż przetrwanie jest najwyższym prawem. Uznaję, iż Dar Ciemnosci musi być ukryty według naturalnego prawa, dzięki któremu mogę tworzyć ma magię. Wiem, że moja wiara w Rytuały jest fantazja lecz magia jest prawdziwa, i szanuję i uznaję wyniki mej magii.
Wyznaję, iż nie ma nieba takowoż i piekła, a smierć postrzegam jako zniszczenie życia.
Dlatego czynię najwięcej tu i teraz.
Jestem Wampirem.
Pokłoń się przede mna..."
Od razu mówie, że nie istnieje coś takiego jak zjawisko przemiany. Wampirem się człowiek rodzi albo nie, ale nie zawsze o tym wie. Trzeba jeszcze odkryć to w sobie i zaakceptować. Znam pełno uśpionych wampirów, ale nie można ich uświadomić na siłe, to zasada maskarady której łamać nie można i się nie da bo jest tak samo skonstruowana.
Born in Auschwitz
Kolego jak nie jesteś w klimacie i jest dla Ciebie śmieszny czy coś w tym stylu to omiń temat i tyle, bo taki post jaki zapodałeś jest strasznie irytującym wpisem.
Born in Auschwitz
Szczawson zapraszam do Sandomierza, w którym mamy:
-
wampiry
-
całkowicie niezamieszkały od 20 lat opętany dam [było już wielu egzorcystów a także program w TV poświęcony temu budynkowi]
-
klub fanatyków Sławka ;)
-
SLP - Sandomierz Lan Party - a www tutaj www.huta.pilicka.pl
-
inne atrakcje jak chociażby Ja =]
z opisu znajomego:
"Dzisiaj prawdziwych Vampirów już nie ma, są tylko podpaski Always"
:ASD[30]
Единый, могучий Советский Союз!

