Czy mozecie powiedziec co sie dzialo na Waszym pierwszym turnieju ? Tzn denerwowaliscie sie ? przegraliscie ? byliscie spieci ? vq3 oraz CPMA
Wasz pierwszy turniej...
[red] Ktos juz organizowal turniej CPMA 1vs1 - to niech wejdzie do mojego tematu na forum CPMA i cos odpisze..[/color]
turniej w lokalnej kafe, vq3, bylem tak zdenerwowny ze nie wyszedlem z grupy:D
dominion.fdns.netclan Domino ]
[red][white]Leg[red]1[white]oN[red][white] 4EVER:)
Hate... I cant control it anymore,
you will see the red light more and more
Trapping you in destroying despite
by the red light in my eyes
turniej w lokalnej kafe, vq3, bylem tak zdenerwowny ze nie wyszedlem z grupy:D
Hehe - tak myslalem - nerwy :)
A moge wiedziec jak wyglada taki turniej od poczatku do konca ? Tzn wchodze do caffe i co ? ide sie zapisac na liste ? imie, nazwisko, ksywa - jak takie cos wogole wyglada ?
[red] Ktos juz organizowal turniej CPMA 1vs1 - to niech wejdzie do mojego tematu na forum CPMA i cos odpisze..[/color]
Ja jeszcze nie byłem na żadnym, ale chętnie posłucham wskazówek =]
Chaos to tylko inny rodzaj porządku - bardziej skomplikowany
WeFunk ownz ya!
No wlasnie - dobrze to ujales :)
Czy ktos doswiadczony moze powiedziec jak to wyglada ?
Moze Zoom tutaj wpadnie cos szepnac ? :)
[red] Ktos juz organizowal turniej CPMA 1vs1 - to niech wejdzie do mojego tematu na forum CPMA i cos odpisze..[/color]
gralem na chyba 4ech (duelowe, teamowe oraz duelowo-teamowe :) lokalnych.
z pierwszego tuenieju pamietam tyle ze na poczatku bylo ffa, wyszedlem na drugim miejscu. potem bylo jakies smieszne single elimination. mialem farta, doszedlem do finalowej trojki, tam bylo kazdy z kazdym, dostalem po dupie ale trzecie miejsce mialem :)
nie chce mi sie pisac o dalszych turniejach w moim miescie (Jedrzejow) bo by kolumna wyszla :) co nie putek? :) sporo tego bylo :) nawet fetter wpadal nam dupy skopac :]
Ja byłem tylko na eliminacjach do cgl3 wiec duzo nie powiem, ot prosta rejestracja przez net, nastepnie w dzien elimek idziesz do cafe potwierdzasz obecnosc, kolesie z cafe losuja ci przeciwnika i sie zaczyna. Jak przychodzi twoja kolej na granie podchodzisz do wyznaczonego kompa odlanczasz sprzet ktory ci nie pasuje a podlanczasz swoj instalujesz sterowniki itd. jak wsio dziala to wlazisz na mape 5 min rozgrzewki, ready i jazda...
Był to moj pierwszy (turniej?, eliminacje?), wiec moge powiedziec tyle ze nerwy straszne nerwy, rece sie trzesa i spawarka trudno trafiac [25], jezeli chodzi o gre to obserwuj jak graja przeciwnicy i tez patrz ktore mapy oni odrzucaja a a na ktorych graja dobrze - pomaga czasem jezeli na ktorejs mapie czujesz sie slabo. No i nie daj sie zerzrec nerwom, mysle ze jak jest ten pierwszy turniej to kazdy bedzie sie denerwowal itd...
Nie krepuj sie, siadaj jak ci wygodnie, ustawiaj se klawe mysze i inne jak ci pasuje tak jak jestes przyzwyczajony. Jezeli w cafe jest umywalka to myj rece przed meczem jak ci sie poca, zalatw se jakis napoj czy cus i popijaj jak ci zaschnie [17]. Co tam jeszcze, przed gra nie objadaj sie bo jak duzo zjesz (chociaz nie wiem przynajmniej ja tak mam) to potem chodzisz taki senny i czas reakcji jest słaby i wogole sux [11]
This place hasn’t seen any action for decades, unfortunately neither have I.
A jak sie juz ludzie schodza do caffe, w ktorym ma byc turniej to najpierw placi sie wpisowe ?
Jak juz sie wejdzie to sie siada na miejscu, ktore sie nam spodoba - pierwsze lepsze ?
Mam nadzieje, ze na takich turniejach jest ktos kto kieruje ludzmi, bo ja bladego pojecia nie mam co sie powinno robic :) Trzeba isc do kogos w caffe, podac ksywe i ten ktos potem krzyczy kto vs kto ?
EDIT: aha :)
EDIT 2: a warto brac swoja klawe ?
[red] Ktos juz organizowal turniej CPMA 1vs1 - to niech wejdzie do mojego tematu na forum CPMA i cos odpisze..[/color]
wszystko zalezy od organizacji ;) moim pierwszym turniejem byl CGL , wtedy jako spect ;] po drodze jakies lokalne smieszne rozgrywki , pozniej cgl3 , troche przerwy i teraz turniej TDM w lodzi i Fear Factory Tournament na ktory juz patrze z pova innego niz 'spectator' :P Ogolnie na wszystkich atmosfera byla spoko i panowal wielki chaos :)
odi profanum vulgus et arceo
Bylem tylko raz na turnieju [w Szczecinku] ;>
Wiec tak: Byl to bodajze pazdziernik badz grudzien. Dzien przed turniejem bylem strasznie podekscytowany [w koncu pierwszy moj turniej]. Wyczyscilem myszke, podladowalem do niej baterie, wzialem podkladke [zwykla za 7zl],sluchawki [z '80 roq?]sklejone ze wszystkich stron tasma klejaca oraz cfg. Turniej mial sie rozpoczac o 9:30. Przybylem do kafejki ok 9. Bylo 7 czy 8 stanowisk, z czego tylko jedno wolne. Wszyscy grali w q3 :>[byl to turniej ProMode] Zapytalem sie organizatora, dlaczego tak malo osob. Powiedzial, ze chlopak, ktory 2 tygodnie przed turniejem mial wywieszac ogloszenia, zachorowal. No i z calego 45-tysiecznego Szczecinka, gdzie w q3 gra ponad 50 osob[yellow][b]*[/color][/b], na turniej przyszlo tylko 6 :P
Wszedlem na kompa, skopiowalem cfg i odpalilem q3. Rozgrzalem sie 20minut i turniej sie wreszcie zaczal [tylko 6 osob :D]. Zagralismy kazdy z kazdym. Gracz losowal jedna mape sposrod: cpm1,q3dm17,pro-q3tourney2, pro-q3tourney4 i q3dm13. Pierwszy mecz zagralem z niejakim m0k1LL0k'iem. Pierwsza mapa byla pro-q3tourney4. Wygralem kilkoma fragami. Druga mapa byla q3dm17 [moja ulubiona :>] Tutaj wysoko z nim wygralem. Nastepnym przeciwnikiem byl orkan z klanu C'n'K,grajacy glownie na 1.11. Czlowiek ten mial aim z mg podobny do aima bota na skillu 5. najpierw gralismy na q3dm17. Siekal mnie caly czas mg. Rzadko udawalo mi sie skoczyc po raila, poniewaz zabijal mnie najczesciej w locie pomimo strafe'ow. Przegrywalem 10 fragami i ostatecznie przegralem dwoma badz trzema fragami. Druga mapa byla pro-q3tourney2. To byl najbardziej zaciety mecz na turnieju. Wyniki przedstawialy sie w nastepujacy sposob: 1:1,2:1,2:2,3:2,3:3 itd. Byl wynik 9:8 dla mnie i 30sekund do konca. Mialem ok. 50hp i 30armora, wiec byloby glupstwem latanie po calej mapie. Zaczalem sie wiec chowac po katach i w ostatecznosci wygralem. Bylo zatem 1:1. Trzecia mapa byla cpm1 [ ulubiona mapa zaraz po q3dm17]. Orkan rzadko na niej gral, dlatego tez wygralem dosc wysoko. Hmm...trzeci mecz zagralem z faworytem tego turnieju, niejakim sid'em [obecnie gra w du, pozdrawiam :P]. Najpierw zagralismy na pro-q3tourney2. Zaczal mnie caly czas siekac. Juz po 3-ech minutach bylo 16:0 dla niego. Gdy raz Go zabilem, krzyknalem na cala kafejke. Ostatecznie przegralem 34:4 [jakos tak]. Nastepna mapa byla pro-q3tourney4. Tutaj takze wysoko przegralem. Pozniej gralem z Gr1mmy'm [obecnie gra w du, pozdrawiam :P]. Najpierw zagralismy na q3dm13. Bardzo malo gralem na tej mapie i Grimmy chyba tez, dlatego mecz byl nudny i przegrany. Pozniej gralismy na pro-q3tourney2. przegrywalem 21:9 i zostaly 2 minuty do konca. Nadrobilem do 24:22 i niestety KONIEC. Teraz mialem grac mecz o 3 miejsce z Freak'iem [qmpel z lawki =]]. Najpierw zagralismy na pro-q3tourney2. Byla zazarta wlaka o mh. Raz wygrywalem osmioma fragami a to przegrywalem dziesiecioma. ostatecznie wygralem ta mape :> Pozniej byla cpm1 [jego mapa]. Przegrywajac 16:3, udalo mi sie nadrobic do 16:14, jednak bylo juz za pozno. Ostatnia mapa byla q3dm17, totalna rzez. Obaj walczylismy nie o armora czy mh, tylko o raila. Kiedy zdobylem raila, mialem juz 6 fragow do przodu, pozniej jednak bylo odwrotnie. W koncu wygralem mape kilkoma fragami i tym samym wywalczylem 3 miejsce na turnieju :] Przed turniejem liczylem, ze za 3 miejsce bedzie troche $, lecz sadzac po liczbie uczestnikow mialem na to marne szanse :] Pieniazki dostal tylko ten, kto zajal I miejsce [sid].
Turniej ten moge okreslic jako udany. Kosztowalo mnie to 10zl, ale za to pogralem sobie 4h i mialem wrazen, jak nigdzie indziej ;]
btw: za bardzo sie rozpisalem? ;\
[yellow][b]*[/b][/color] - [i]Dane statystyczne z pazdziernika badz grudnia 2oo2r.[/i]
Quia nmnr Rx
Hehe - tak myslalem - nerwy :)
A moge wiedziec jak wyglada taki turniej od poczatku do konca ? Tzn wchodze do caffe i co ? ide sie zapisac na liste ? imie, nazwisko, ksywa - jak takie cos wogole wyglada ?
Ty naprawde kochasz postowac o_0 ... Nawet ja tak nie napierdalalem.
orgowy weteran hrhrh
Nie za bardzo mam ochote pisac teraz o moim najlepszym turnieju, poniewaz nie bardzo mam czas oraz nie bardzo chce mi sie pisac o tym turnieju. Wkleje Wam za tem e-mail ktory napisalem po tym turnieju . Prosze nie patrzec na moje wszelkie bledy i literowki oraz skladnosc textu ;).
E-mail patriotyczny, czyli turniej Quake z moich oczu.
Nie wiem jak to dzisiaj moge pisac. Poprostu nie moge myslec, nie wiem jak ja to robie, chyba robie to bo mam dobrego klimata i humor. Jak juz napisalem w temacie bede pisal o turnieju jaki sie odbyl w Koninie widziany z moich oczu. Wiec zaczne wszytsko od poczatku od samego rana. Postaram sie napisac tyle ile zdolalem zapmaitac, czyli wszytskie szczegoly be konkterow. Najwazniejszesz rzeczy pewnie zapomne.
Wstalem o 7.15 ;))), oczywiscie bódzik mialem nastawiony na 7.45 a obudzil mnie reczny zegarek, ktory nigdy wczesniej mnie nie obudzil w tygdniu. Dobra, wstalem o 7.15 pokrecilem sie troche po domu, nie gralem w Quake, chcialem sie wyluzowac. Pare miunt przed 9.00 wybralem sie do Sh1eldeR
a. Sh1eldeR i KaM1kAzE akurat sie pakowali (ja juz to zrobilem dzien wczesniej ;))) wiec poczekalem, mysle ze wszyscy byli zdenrwowani/zestresowani, ale tego nie bylo za bradzo widac. Chyba nikt nie chcial z klanu trafic na innego klanowicza na picztaku. Kiedy sie juz przygotwali (ja juz bylem przygotowany ;))) pojechalismy okolo 9.30 taksowka pod Wieś Caffe, oczywiscie nikogo nie bylo (nooo dobra moze ze 3 ludzi bylo), troche poczekalism i po chwli wybralismy sie do sklepu (zaopatrzylismy sie w gumy;)), dla ciekawskich), w którym spotakialismy PhoEn1xa z kumplem. Wiec znowu poszedlismy pod Wieś, juz sie zaczelo zbierac troche ludzi....., w wiekszosci kibice. Potem przyjechal Pan Paweł ;)))))))))))), i otworzyal nam kawiarenke. Na pocztaku spisali wszytskich graczy ktorzy przyjechali. Prawie wszyscy przywieźli swoje sprzety, a Sh1eldeR swojego boomslanga. Oczywiscie zasiedlismy do kompow i zaczelismy wgrywac swoje ustawienia i oczywiscie sie rozgrzewac, u mnie rozgrzewka byla fatalna poprostu mi cienko szedlo. Juz coraz wiecej ludzi sie zbieralo i przedwszytskim Quake-owców. Kiedy sie mniej wiecej rozgrzalismy nastapila zmiana graczyi se popatrzelismy jak inni gracze graja i mielismy troche czasu do rozmysleń, bylo kilka zmian w ktorych juz nie bralem udzialu. Potem bylo lekkie zamieszanie (czytajcie nie pamietam co si poteam dzialo ;))). Dobra nie wazne... . Potem nastapilo losowanie nomerow, powedzial bym startowych. Nastapilo to czego najbardziej sie obawailem... pierwsza walke bede gral z Slavem. To juz byla kastrofa. A oto jakie numery wysolowalismy Sh1eldeR - 7 (chyba jednak szczesliwy) KaM1kAzE - 12, ja czyli L1ghtn1ng - 13 (chyba napewno pechowy, potem wam powiem dlaczego), SL4VE - 14. Szlimśy sytemem Double Elimination, ktory moim zdaniem byl bardzo dobry (nie chodzi mi o loswoanie), każdy mial dwie szanse. W certum dowodzenia serwerow zasiadal PhoEn1x, ktory chyba jako jedny wiedzial co tam robic. Pierwsze rozgrwyki zaczely sie oklo godziny 12. Gral w nich Sh1eldeR, który gral z Mario [b][yellow]*[/color][/b]. Mario przegral. Niedlugo miala nastapic walka ze Slavem, bardzo sie denerwowalem, zreszta chyba Slave też. Przeciez to byla walka z kumplem z klanu, a jestesmy równi. Wiec walka byla bardzo stresujaca (myslalem ze zawalu dostane ;)). Walka byla bardzo wyrownana, gralismy na T4. Teraz juz prawie nic nie pamietam oprocz swoich walk. Po walce z Slavem ktora wygralem (ktos musial wygrac...) zagralem z Kumanem. W tej serii gral również Sh1edeR przeciwko Wilkowi nie stety tej walki nie widzialem choc byla podobno emocjonujaca i ciekawa - wynik to 13:12 dla Sh1eldeRa. Wiec gralem z Kumanem na T2. Walka byla troche smieszna. Na pocztaku przegrywalem 3:2 (!), bo jakos za duza byla czulosc myszki (mysle ze to przez podkladke), ale potem sie przyzwyczaiłem i wygrałem 18:1 !!! KaM1kAzE grał z Wisnia przegral 6:3 na pro-q3dm6 napocztaku Kapcer sfragowal Wisnie, ale Wisnia zaczal kosic mu RA i MH i stracil sporo fragow, potem zaczal nadrabiac, ale zostalo malo czasu i Wisnia zaczal grac na czas czyli sie chowal. Nastepnie KaM1kAzE zagral z Kumanem , który równiez (tak jak ja) dał sobie rade z gosciem. W przerewach walk wychodzilismy sobie na swieze powietrze zeby sobie wszytsko spokojnie przemyslec. Nastepnie ja gralem z Wisnią znów na T2. Przegralem 14:10 :(, ale moze to i dobrze bo bym gral o DM wiecej. KaM1kAzE mial pecha zagral z Wilkiem, przegral... . Walczyl bardzo dobrze. Slave szedl caly czas do przodu. Sh1eldeR zreszta tez ;))). Po tych walkach, ktore zakonczyly sie okolo 17.30 zostaly tylko finaly i walki o 2 i 3 miejsce. Te walki zostaly rozegrane o 20. Miedzy czasie poszedlismy cala ekipa na pizze, przeciez prawie nic nie jedlismy, bylismy bardzo glodni. Poszlismy do pizzeri i zjedlismy pizze. W czasie jedzenia pizzy Heniu wymysłił combosa, polaczył amulet Kacpra czyli Budde i dyńkobańke Bartka, z czego wyszedlo Budda z dyńkobańka na głowie. W pizzeri spotkalismy dwie nauczycieli Bartka i Wiktora ;). Nastapily fianly. Sh1eldeR vs Wiśnia (troche bylo problemow z planszami). Wszyscy wyszedli na dwor, w kaffe zostali tylko Sh1eldeR i Budda w combosie z dyńkobańką, Wisnia oraz PhoEn1x jako operator servera. Wszysy ogladali boj Bartka na telefilmie (czy jak to tam ;)). Zeszlo sie chyba z 50 osob na ten pojedynek. Walka byla bardzo emocjonujaca. Mieli grac 3 pojedynki na 3 roznych planszach, rozegrali tylko dwie z nich. Pierwsza walke rozegrali na T2, która jest najlpesza mapa Wisni. Sh1eldeR wygral 10:6 (!!!), kazda zdobyta frage Sh1eldeRa byla oklaskana i okrzykiwana niestety tylko przez klanowiczów i kumplów. Pojedynek byl bardzo dobry. Nastapna plansza była T4 tym razem ulubiona Sh1eldeR`a. Na tej planszy Sh1eldek zmiadżył Wisnie. Bartek zdobyl 26 (albo 28) fragów. Wisnia zdobyl jedna honorowa frage (nie ktorzy twerdza ze to byl bład w Quake ;)). Tym razem juz nie krzyczelismy z radosci (za szybko fragi zdobywal ;)). Wszyscy sie cieszyli że Sh1eldeR wygrał klanowicze i organizatorzy wyniesli na rekach. Trumf suicideKings. PaulNight i Marika sie cieszyli ze puchar zostaje u nich. Po walce o pierwsze miejsce, zostaly rozegrane walki o 2 i 3 mijesca, wktóych zabrakłó mi i Slave zabraklo troche szczescie. Mi zabrakolo szczescia do mapy, prawie cały turniej grałen T2, tylko jedeną walke grałen na T4 z Slave. A Slave też troche szczescia zagrakolo, przegral tylko z Wilkiem 11:10! Potem juz walk prawie nikt nie ogladal. Na koniec zostal wreczony puchar, medale, nagrdy pieniżne.Było świetnie. Brawa dla organizatorów za taki turniej. Poprostu sie postraali włożyli do tego bardzo dużo roboty. Chciali ze by turniej byl jak najlepszy i był najlepszy. Czekamy na wiecej takich. To tyle co moge/jestem wstanie napsiac o turnieju.
Byl to najlpeszy turniej na jakim kolwiek bylem. Organizacja byla wzorowa (w skali od 1 do 10 wystawiam solidna 10). Wszytsko bylo bardzo dobrze przgotowane (telebilm, media, kamera, zdjecia, nagrody, sponsorzy). Z turnieju mam film, ktory jest nagrany z kamery (bardzo slaba jakos, zadnych fragow), zdjecia oraz wycinek w lokalnej gazty na temat turnieju, nagrody tez nie bylo niczego sobie jak na lokalny turniej. Kazdy wiedzial z kim bedzie grac i kazdy wiedzial z kim moze grac za 10 meczow ;). Byl to najlepszy moj turniej na jakim bylem. Chcialbym aby tak dobrych turniejow bylo wiecej.
[b][yellow]*[/color][/b] - [i] Nie ten mario, w Koninie jest gosc o takim nicku. [/i]
L1ghtn1ng
suicideKings
WaR Clan
uRinal
ja moge powiedziec, jak bylo smiesznie na 1 elimkach cgl3 w lodzi:) wpadlem do kafe, a tam pustki, pytam goscia za operatorka czy tu cegieel, on na to ze tak, dal mi plyte q3 i mowi instaluj i sciagnij pacze czy co wy tam macie... no to taktez zrobilem, podlaczylem swoje sprzety( wtedy mialem MS intellimouse 1.3:D). Za chwile pojawilia sie elyta znaczy sie lop, eke, ortho i jeszcze paru ziomkoow. nastapilo pro losowanie. Trafilem na kolesia o mrocznej xywie FiFi, ogolnie wszyscy sie pekali ze to jakis wymiatacz przyjechal pod fejkiem:D jednak w miare jak zdobywalem fragi watpliwosci sie rozwiewaly.... spotkanie skonczylo sie wynikiem mniej wiecej 50:0 dla mnie ( w 10 minut:D) i smutna mina FiFiego ktory okazalbyc sie jakims mlodym dzieciaczkiem (11-12 lat:D). Potem lecialy rozne pojednyki, w miedzyczasie pykalem se z orthem na instagibie. W koncu mialem grac meczyk o bilet do Wawy z niejakim hedgo grajacym pod mrocznym nikiem X4... . Zaczalem meczyk dosc pewnie, zebralem wszystkie goodies na pro6 i ... odstalem 3 raile na ryj i zkraterowalem..... tu sie podlamalem. Kompletnie puscily mi nerwy, gosc tylko biegal i mnie rozsmarowywal po scianach. Ocknalem sie przy wynki 12:0, wstapil we mnie demon raila, ii odrobilem 8 fragow.... jednak tl 10 suxxx i nie zdazylem odrobic:D Tak czy siak cale eleimki powtorzyli bo ten koles z operatorki nie znal sie na rzeczy:d ale ogolnie bylo milo:)
dominion.fdns.netclan Domino ]
[red][white]Leg[red]1[white]oN[red][white] 4EVER:)
Hate... I cant control it anymore,
you will see the red light more and more
Trapping you in destroying despite
by the red light in my eyes
Hehe - tak myslalem - nerwy :)
A moge wiedziec jak wyglada taki turniej od poczatku do konca ? Tzn wchodze do caffe i co ? ide sie zapisac na liste ? imie, nazwisko, ksywa - jak takie cos wogole wyglada ?
Ty naprawde kochasz postowac o_0 ... Nawet ja tak nie napierdalalem.
Pisze, bo mnie interesuje, a nie dla licznika - to chyba dobrze ?
[red] Ktos juz organizowal turniej CPMA 1vs1 - to niech wejdzie do mojego tematu na forum CPMA i cos odpisze..[/color]
Mój pierwszy i narazie ostatni turniej był w Chełmie :) Jak wiadomo w Chełmie grają m.innymi linux-ff,replay i konio-radioactiv,z0th-były gracz [A],masakrator-3 miejsce na elimkach do cglu w województwie.Dla mnie osobiście największym zonkiem było to że nie miałem swojego cfg :Q,zapomniałem....:))No i grałem se na zlepkach cfg innych graczy....Na poczatku były małe problemy z zainstalowaniem windy(nikt nie miał cd keya ;),ale si ewyjaśniło i był to jedyny obok nie działającego kompa minus :) A kompy niezłe 180 fpsów...Ogólnie to nie poszło mi źle,pierwszego przeciwnika jakim był młodziutki masters,pokonałem łaczną róznica 70 fragów na 2 mapach...Później przegrałem z masakratorem na pro-t4(ach ten jego rail ;) =o,wybrałem t2(bo tam nei ma raila)...ale znowu przegrałem(ach ten jego lajt ;)...w lb trafiłem na mariosx i wygrałem na 2 mapach łaczną różnicą 80 fragów...;]Ostatni mecz zagrałem z koniem...przegrałem nie dużo na ztnce,odpuściłem pro6 i pojechałem do domu =] W sumie to miałem szczęście w nieszczęściu...Organizatorom daje piontke z plusem:)(na 6)
Jak mustangi kurwa, jak mustangi!
PROSTO.
Mój pierwszy był bardzo dawno temu jeszcze na CPMA w którego wogóle nie grałem wtedy, ale ostatnio byłem na WIC-u i raczej jego traktuje jako ten pierwszy.
[ Born Frag Clan // Voodoo // New Elite of Quakers // Pirates // pa1n // Forgotten Heroes // Fighting For Frags // Xeno Fusion ]
Bo cl0n3 lubi pic pod urzedem! :D
Turniej na których ja byłem albo sam albo pomagałem w organizacji [1].Obydwa były w Katowicach
-
W cafekontak i to był taki turniejik nocka [1] i podczas 1 meczu tak mi się łapy trzęsły że z RG nic z LG tez nic .Wsumie rozegrałem 5 meczy w fazie grupowej i nawet jeden byłem bliski wygrania ale był to ostatni mecz i dałem klijentowi grać na pro-q3d13 chociaż tej mapki niebyło w turniejowych [4]
-
To ostatni WIC który sam organizowałem i tak mnie nerwy zjadły że zapomniałem swojego cfg ale niez tego powodu że zlamie tylko żeby turniej dobrze wypadł i musiałem sobie robić podczas turnieju cfg [5].Co do meczy pierwszy grałem z Noradem i mimo ze niemialem powlaczanego enemyModela i gralem z autoswichweapon to spokojnie wygralem [11].Nastepne dwa mecze były już przegrane z riq i z Bubu .Ale przy obydw sie nie denerwowałem z Bubu jak po5 minutach dostawałem 10-0 to już wszystko pierdoliłem [25].
Chryzantemy złociste,
W półlitrówce po czystej,
Stoją na fortepianie,
I nie podlewa ich kurwa nikt.
Znam w0wa i mozecie mi wszyscy naskoczyc !!
a ja niemialem okazji grac na zadnym turnieju bo w olsztynie nieorganizuja niestety[12][12][12]
To sobie sam zorganizuj :D
Chryzantemy złociste,
W półlitrówce po czystej,
Stoją na fortepianie,
I nie podlewa ich kurwa nikt.
Znam w0wa i mozecie mi wszyscy naskoczyc !!
raz bylem na turniju to wszystkim opykalem
a z jednym to jedna reka gralem na 17 i 56 do -14 wygralem :/
tuniej byl SUX nagrody tesh SUX
a w porywach to mialem 40fps :/
teraz juz sie na taki turniej niewybiore
wogole halas i smrod byl
mialem 13% z raila bo myszki to qrw* 2 przyciski mialy i za 5 zeta qpione :/
pierwszym i jedynym turniejem na jakim gralem (jeszcze nie jako ru5h :) byl turniej w jeleniej gorze, na ktory stawilo sie kilka osob z klanu, jeszcze wtedy, da (salomon, maxdamage, twins, honiton), dx-scorpion i jacys tam lokalni gracze. zebralem baty... poogladalem reszte rozgrywek i poszedlem do domu (wtedy bylem u mojej juz ex-dziewczyny, ktora tam studiuje). wrazenia z turnieju jak najbardziej pozytywne, zobaczylem jak sie powinno grac w quake'a (wtedy gralem dopiero 4-5 miesiecy), zobaczylem kilka osob ze sceny, o ktorej jeszcze prawie nic nie wiedzialem, tak w trzech slowach: bylo bardzo ciekawie :) najlepiej zapamietalem salomon'a, ktory gral w czapeczce :) konkretnie wtedy wygladal, jak koles nie do przejscia, zreszta turniej wygral. dodam jeszcze, ze bardzo stresowalo mnie jak ktos stal mi za plecami i stresuje mnie to do tej pory :]
*Forgiveness is between them and God.
It’s my job to arrange the meeting.*
Przede mna jeszcze cala tajemnica tej gry (CPMA). Gram 3-4 miesiace i to przewaznie z botami. Jutro ide do caffe na 2h, a w ten piatek na nocke na 8h. Bede juz mial wrazenia, bo wiadome - bede gral z ludzmi :) Jutro wieczorem, jezeli wszystko wypali to opisze Wam moje pierwsze pojedynki z ludzmi (gralem cos na LANie, ale kuzyn jest slabszy). Przewiduje bardzo dobra zabawe i duze emocje niezaleznie od tego, czy wygram, czy przegram. Mam tylko nadzieje, ze pingi pozwola mi grac :)
Koncze juz to pisanie bo ide spac. Tak wiec - narka - opisze tu male co nie co jutro wieczorem po caffe - moze to nie jest turniej, ale... :)
[red] Ktos juz organizowal turniej CPMA 1vs1 - to niech wejdzie do mojego tematu na forum CPMA i cos odpisze..[/color]
WIC byl pierwszym turniejem w somie nawet chyba bym tam nie wpadl gdyby mnie Muton o pomoc nie poprosil przy organiozacji [1] Jak na organizatora przystalo zagralem i wypadlem swietnie przegrywajac wszystkie mecze i zdobywajac w nich raptem z 6 fragow lacznie[11] Jednak nie narzekam bo atmosfera byla mila i mimo skromnych nagrod( thx pan z wasem z caffe :/ ) wszyscy byli zadowoleni [17] przynajmniej tak sadze...
[yellow][big]..szacunek dla kolesi przy wagonie zawsze, siemasz! siemasz! dla was zawsze klaszcze.. w DLONIE!..[/big]
a ja niemialem okazji grac na zadnym turnieju bo w olsztynie nieorganizuja niestety[12][12][12]
To sobie sam zorganizuj :D
ale ty dowciapny jestes jak taki madry jestes to sam se zrob
[12][12]