Taka historia - grałem sobie wyrównanego duela, niestety za chwilę odczułem lagi bo brat korzystał z neta i ostatecznie przegrałem :/ nie dałoby się jakoś tej sieci bardziej "wyizolować" żebym nie musiał się martwić za każdym razem kiedy gram, że brat włączy jakiś filmik, albo nawet będzie przeglądał stronki. męczące jest takie ciągłe dogadywanie się między sobą. chciałbym po prostu włączać grę i grać bez obawy przed tym uciążliwym zjawiskiem. ql jest grą która sprawia tyle kłopotu, że chyba jednak przestanę w nią grać :/ W każdej innej grze nie mam ŻADNYCH, ale to ŻADNYCH problemów z internetem, tylko akurat w tej epickiej bo epickiej ale wciąż tragicznie niedopracowanej grze.
Wi-Fi dokazuje
Też miałem takie problemy, w końcu nie wytrzymałem kupiłem 12m kabla i wierciłem przez cały dom. Ping na kablu mam znacznie stabilniejszy. Warto się pomęczyć i podpiąć kabel bo wifi się nie za bardzo nadaje do grania online.
zalezy jak zasmiecony eter, jak malo to spoko sie da grac na wifi po zainstalowaniu dedykowanego softu producenta, aby wylaczyc windowsowy skan sieci co minute. Pamietac trzeba ze optymalny odstep miedzy kanalami to 5 , czyli sasiad kanal 11 to ja wtedy 6.
odnosnie QoS to nawet w tomato nie dawal rady do konca jesli chodzi o pingi, rozdziela predkosc tylko i priorytety ale nie tak super. Ale skoro jest to warto sprobowac nadajac najwyzszy priorytet na porty destination udp 27000-27100 i dac najnizszy jako domyslny .
Dopiero skrypt firewall czyni cuda. Niewazne co kto u mnie sciaga,wysyla i z jaka predkoscia, ping moze najwyzej mi podniesie sie o 10-20. Wiec kup coklwiek co moze miec tomato jesli sie nie uda na tym ruterze. Moge dac wtedy mojego konfiga.
WiFi to syf. Na speedteście po kablu wyszło mi 25 MB ping 15, a z kompa taty za ścianą minute później 1 MB i ping 23. Zasięg był niby perfekcyjny.
mises.org / marksdailyapple.com