TopGeara staram sie nie opuscic ani jednego odcinka - przy nim wszystkie nasze rodzime tak zwane programy motoryzacyjne razem wziete wygladaja cokolwiek zalosnie :D
Ta 907 widzialem, ale na duzo mniejszym zdjeciu, w gazecie. Bardzo (ma maxa) agresywne ksztalty ma. Ale nie wyglada dresiarsko - mi tez sie nawet podoba, choc ja tam bym wolal bugatti bo jest IMO jeszcze bardziej rasowy, a nie ma dodajacych mu agresji detali - on caly taki po prostu jest!
Ten Land Rover SZAKAL to jest pomniejszony, przede wszystkim sporo obnizony. Do prawdziwego terenu nadaje sie tak sobie (w przeciwienstwie do prawdziwego Range’a), ale IMO i tak duzo lepiej od konkurencyjnego BMW-jeepa. Wersja sport nadal bez zadnych niedomowien przywodzi na mysl zwyklego Range’a, a ten jak nic innego kojarzy sie z terenowka. A osiagi ma bardzo dobre, choc nie wyobrazam sobie jazdy 200km/h+ tak wysokim pojazdem o takiej powierzchni bocznej :D
A propos samochodow. Mozliwe, ze niedlugo (w sensie: pol roku) stane przed wyborem jakiegos srodka lokomocji jako pierwszego samochodu. Kupiony bedzie w Niemczech, jako uzywany, ale raczej nie po stluczce (wszystko zalezy od uszkodzen - rysa na drzwiach przejdzie). To ma byc typowe auto dla malolata, tj. nie chce na razie starego auta rodzinnego, tylko cos bardziej sportowego. Jednoczesnie nie zalezy mi na 250km/h bo przez najblizsze pare lat nie mam zamiaru sie zblizyc nawet do 200 :D. Ale z doswiadczenia wiem, jak to jest - zaklada sie rodzine, mysli sie w nieco innych kategoriach. Na poczatku nie stac czlowieka na komfortowe auto o sportowym charakterze, wiec kupuje zwykle samochody rodzinne. Potem, na starosc, jak ma juz kase nawet zeby sobie kupic taki szczeniacki samochodzik jako drugie czy trzecie auto, to mu sie nie chce, bo go to w ogole nie jara. Dlatego nie zamierzam teraz porzucic okazji ;). Chodzi o cos taniego i ladnego. Nie zamierzam doklejac 10 spoilerow ani przyczepiac pod spod neonow, ale ma to miec w sobie cos w miare mozliwosci rasowego.
Fury, ktore juz wymyslilem: Renault Megane Coupe (swietny, ladny i byla okazja jakis czas temu kupic takiego za jakies 10-12000 zl w idealnym stanie), Mazda 323 (wszyscy wiedza co to za auto), Peugeot 206 (bardzo ladny i kozacki, nawet pieciodrzwiowy nie wyglada staro; tylko pytanie: czy udaloby go sie tak tanio zalatwic? bo to relatywnie mlode auto). Macie jakies inne propozycje + uzasadnienie + orientacyjna cena? Nie wiem w sumie ile bede mogl na to kasy przeznaczyc, ale oscylowalbym w okolicach dziesieciu, parunastu patykow (ale malo-parunastu ;)). Jezdzil tym bede glownie po miescie. W ogole z osiagow to znaczenie ma dla mnie przyspieszenie (no i oczywiscie ogolnie pojete prowadzenie). Z wiekszych aut myslalem nad jakims starszym BMW serii 5, piatki mi sie zawsze podobaly, bo to takie limuzyny ktore potrafily przescignac niejedno ferrari, tyle ze autko troche takie popularne wsrod niedysponujacych duza kasa szczeniakow co sie lubia scigac (hej, a moze sam do takich naleze? :D).
Mam duuuuuuuzo czasu i bede obserwowal sytuacje na gieldzie w poszukiwaniu okazji, ale nie zaszkodzi tez troche poteoretyzowac, tym bardziej ze moze tu byc wielu ludzi obeznanych w temacie - nawet chodzi mi o tych scigajacych sie nocami podjarancow co im zycie niemile. Sam do takich nie zamierzam sie (za czesto) zaliczac, ale na pewno oni wiedza to i owo o tym, ktory samochod po prostu dobrze sie trzyma drogi i ma dobre przyspieszenie, no i jest solidny (skoro wytrzymuje zylowanie, to powolna jazde tez!). Wdzieczny bede za wszystkie sugestie :).