Nie czuję się z tym za dobrze. Wiedziałem, że nie przeżyje, wiedziałem, że to już zbliża się jej koniec, więc postanowiłem skrócić te cierpienia. Czy to grzech, czy to źle o mnie świadczy, że w sytuacji ciężkiej sam zadecydowałem jak powinien wyglądać koniec czyjegoś życia? Miała rozbitą głowę, nie wiadomo kto to uczynił, kawałki mózgu wystawały przez widoczną szramę - nieprzyjemny widok. Jedyne oznaki życia było widac tylko wtedy, kiedy ktoś ją dotykał - jakies warunkowe tiki nerwowe, tudzież machanie kończynami... :( bardzo smutny widok.
Wziąłem bala, takiego z 6 kilowego i ... uderzyłem precyzyjnie w głowe, co skończyło się zmiażdżeniem czaszki.... Zakończyłem jej żywot kilka/kilkanaście minut wcześniej. Muszę się przyznać do tego, że zabiłem myszkę - malutką, piękną, niewinną - po raz pierwszy w swoim życiu.
Zabiłem.
Sprawa nie wyglada dobrze ... Co ją doprowadziło do takiego stanu ? :E W kazdym razie, ja Ci wybaczam, chodź nie masz mojego 100procentowego poparcia, musisz to jakoś odpokutować, a Twoje grzechy zostaną zapomniane ... Karą będzie wygnanie z ORG’a i 10 lat obierania ziemniaków w tybecie ... Teraz musisz odejść synu ;<<br />
NGS !
Zapomniałeś podać nr, pod który należy wysyłać smsy :(
’Udaj sie do zbyszka nowaka moze ja przywroci do zycia ;o’
Lepiej do Johna Coffee z ’Zielonej Mili’ :d
Quia nmnr Rx
No pewnie ze dobrze zrobiles, odpuszcam ci synu // ale co ma tu moje odpuszczenie? :ASD
Te kawałki mózgu... duże były? A jeżeli wiesz to z której części konkretnie?
Przydałyby mi się do mojego nowego enemymodela...
Jakby coś to podeslij na maila [email protected]...
Amen! tj. Enter!
You fragged MOUSE!
A czmuzto mysz byla juz w takim oplakanym stanie ze musiales ja dobijac?
facebook.com/damnDT <-taki żywy strafejumping :D
Przypatrzmy się na trzeźwo temu problemowi. Trzeba to wyjaśnić od początku do końca. Nie chcę, żeby go wsadzili do końca życia za kratki za tak paskudną zbrodnię!
Ariel napisał:
Cytat z posta - autor: .::SZAKAL::.
Miała rozbitą głowę, nie wiadomo kto to uczynił, kawałki mózgu wystawały przez widoczną szramę - nieprzyjemny widok. Jedyne oznaki życia było widac tylko wtedy, kiedy ktoś ją dotykał - jakies warunkowe tiki nerwowe, tudzież machanie kończynami... :( bardzo smutny widok.
Czyżbyś podejrzewał Arieletkę, albo Anetkę? Co się z nią stało przedtem? Trzeba do tego dojść.
Eutanazja - ostateczny akt miłosierdzia dla Twojej Myszki, która już nie miała szans na późniejsze normalne życie. Uważam, że zrobiłeś dobrze. Jednak Teraz musisz rytualnie ją pochować. Skupmy się na chwilkę na tym.
Na pogrzebie musi być ofkoz jakieś coś ładne i oczwiście musisz zaprosić Marc3la, wojtasa i mnie i trzeba wypić jej zdrowie. Wiem, że będzie to bardzo smutne i przygnębiające, ale niestety - tradycji musi stać się zadość. Na koniec zakopiemy ją w jakimś cichym miejscu, gdzie znajdzie upragniony spokój. Blask w jej układzie optycznym zaświeci jaśniej niż kiedykolwiek, krzem połączy się z naturą a duch przeniesie się do krainy wiecznych łowów.
Pamiętasz wszystkie emocje jakie towarzyszyły Ci, kiedy dzierżąć ją w swojej prawej, trzęsącej się dłoni trafiłeś kolejny fartowny strzał, który przeważył o tym, że raz jeszcze wygrałeś? To było takie małe... takie bezbronne i nade wszystko - niedoceniane stworzenie. Jesteś jej to winien.
Kochana myszko...
GG!
smierc golebiom :asdasddasd
btw.mi sie wydaje ze zrobiels dobrze , nie wiem czemu ale tak mi sie wydaje :P
pałka 20zł,kominiarka 10zł.wrazenia po meczu=BEZCENNE
luuuudzie czy wy macie dobrze w głowach? 
to naprawdę musiało być straszne traumatyczne przeżycie....
a tak poważnie - nie rozumiem po co 6 kilogramowy bal? na takie małe zwierzątko? lekka przesada - ktoś tu się chyba lubuje w efektownych zakończeniach 
jasne, że lepiej, że dobiłeś i się biedne zwierzątko nie męczyło, ale chyba mimo wszystko sprawiło Ci to frajdę ;/
heh... dla mnie z osobistych powodów nie jest to zabawny temat, wzbudza raczej przykre wspomnienia, kiedy to musiałam dokonać wyboru: trzymać przy życiu ukochanego czworonoga, który był bardzo chory (dla swojej ludzko egoistycznej miłości) czy ukrócić mu cierpień? dodam, że miał kłopoty z sercem i raka, ale można było go trzymać przy życiu na lekach....
minął rok, a ja dalej wypłakuję oczy za moim najwspanialszym przyjacielem jakiego kiedykolwiek miałam, wiem, że oszczędziłam mu męczarni, bólu.... a zaręczam - to psisko umiało znosić ból z godnością, umiał się starać dla nas, próbował jeść, chodzić, merdać ogonem - wszystko po to, by nie przysparzać nam zmartwień, ale w oczach widać było jak straszliwie cierpi
jeśli ktoś kiedykolwiek kochał tak swoje zwierzę, ten zrozumie, inny uśmiechnie się i pomyśli: "ale problem... rotfl".....
...let something in, or throw something out...
you left the door open wide....
insane, nie wiem czy to ja wyjdę na idiotę pisząc to czy po prostu nie zauważyłaś...
on pisał o swojej myszce - intelli mouse explorer 3.0
no ja własnie nie wiedzialem o co chodzi czy o prawdziwe stworzenie czy o myszke do grania =P (stąd moja przezaje.biscie elokwentna wypowiedz na poczatku tematu "wtf
") =P
Nie ufam nikomu, kocham tylko tych co na to zasłużyli...
Poker Strategy
gdyby rozczulać sie nad stworzeniami typu deneta Szakala mogłabym stwierdzic ze jestem seryjnym mordercą tak na poważnie nie tak dawno skrzywiłam felge bo nie chciałam rozjechac jeża :(
Jedyne zyjace istoty dla ktorych nie mam litosci to owady (komary, osy, muchy)
mężczyźni są potrzebni, ponieważ wibratory nie potrafią stawiać drinków
Kilka wyjaśnień.
Myszka była żywym stworzeniem (w przeciwieństwie do IE Explorera 3.0, który ma się wyśmienicie), taka mała, chyba wyraźnie było widać, że młoda jeszcze.
Jeżeli ?sane? uważasz, że lubię efektowne wyjścia - to niestety się mylisz. Podobnie jak Ty pożegnałem się rok temu z najukochańszym czworonogiem (też rak) - a z ciekawości , jaka rasa Twojego była? Boxerek może?
Użyłem około 6 kilogramowego belka, żeby nie uderzać biednego stworzenia dwukrotnie. Gdybym czymś mniejszym uderzył, to nie mógł bym patrzeć, jak jej serduszko wciąż bije (a widać było jak ją znalazłem) bo źle trafiłem czy też za mało siły włożyłem...
Gryzonia najprawdopodobniej wcześniej zaatakował kot.
no niezly lol
przeciez to tylko myszka
jak mozna myszke porownac do psa? najlepszego przyjaciela
moj kumpel, napsialby mniej wiecej cos takiego "phi, nie jednego swiniaka sie zarżnelo :D"
gdy dowioze zywe ryby do domu, tez musze dobic, a znaczna czesc z nich polknelaby taka myszke :)
akcja z bejzbolem troche smieszna
dziwny jest ten świat
