Jaki program polecacie do zdalnej kontroli komputera? Chodzi mi o program w stylu pcAnywhere, VNC czy radmin. Niestety nie mam za bardzo czasu i nerwów, żeby testowac wszystkie pokolej, dlatego postuję tutaj - może macie już coś wypróbowanego.
Nie zależy mi na opcji przesyłaniu plików, ale szyfrowanie transmisji byłoby mile widziane. Nie chcę też żadnych triali. Free, opensource lub shareware.
Zdalna kontrola komputera
osobiście korzystałem z radmina, ale było to dość dawno, wiem, że wydali swego czasu nową wersję, nie miałem jednak z nią styczności; plusem był mały rozmiar i prostota działania - instalowałeś klienta, serwer łączyłeś się, odpala Ci się pulpit na zdalnym komputerze i jazda; na pewno miał opcje przesyłania plików (chociaż Cię to nie interesuje :p), nie wiem jak z szyfrowaniem połączenia (osobiście nigdy nie czułem potrzeby aż takiego, hmm, zabezpieczenia :P)
No radmin też mi się podoba, tylko że on jest w wersji trial, a ja potrzebuje czegoś na dłużej...
fil.IP - chodzi mi o zdalną kontrolę komputera z Windowsem, a nie terminal do serwera linuxowego :P chyba, ze nie wiem o jakiś magicznych funkcjach putty
Jeżeli masz XP prof, to powinieneś mieć w tzw. usługę dostępu zdalnego. Nie wiem jak z szyfrowaniem w tym przypadku, ale działa. ;>
Эй, диджей, давай, давай, делай, делай хорошо!
Zdalny pulpit (jeśli o tym mowa) ma dwie wady:
-
na zdalnym komputerze nie widać moich akcji a użytkownik zostaje wylogowany (chyba)
-
Jakakolwiek akcja użytkownika na drugim komputerze zrywa moje połączenie.
RealVNC moze byc?
Oczywiscie na maszynie stawiasz serwer, ustawiasz tunelowanie a na stacjach roboczych realvnc klient.
Kiedys sie uczylismy na flasha za pomoca tunelowania. Kolega robil animacje a my sobie ogladalismy gdzie klika i jakie kocie ruchy wykonuje, takze to bym polecil.
@fil.ip
Za pomoca putty/nutty nie polaczysz sie wizualnie na maszyne. Tym bardziej nie poklikasz sobie zdalnie a Miskowi zdaje sie chodzi o soft do wirtualnych pulpitow niz o soft do laczenia sie na maszyne przez np ssl.
Okręt mój płynie dalej, gdzieś tam...
» yt