Wersja: Jasna / Ciemna

Dowcip :D

SharK

Od: 2003-08-08

Ranga: BFG Fragger

Dodano dnia: 2007-10-31 00:50:33

Jak wice bez sensu strzelacie to :
Komu zupa temu talerz :D
Tak moj bracik ostatnio wypity powiedział sam z samości :P
Edit:
aaaa "wice" po śląsku to są "kawały"

alien.

Od: 2006-07-31

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2007-11-02 15:40:58

W Kole Fortuny uczestnicy przedstawiają się:

  • K jak Krzysztof.

  • Proszę pana, dopiero później wybieramy literki, najpierw proszę się przedstawić...

  • K jak Krzysztof.

  • Proszę pana...!

  • Dobrze... Krzysztof Kajak.

  • Jasiu co robisz na strychu?

  • Walę konia!

  • A wal bydlaka! Po co właził!

Na pewnej propagandowej trasie przez Amerykę, prezydent Bush odwiedził szkołę w celu wyjaśnienia swojej polityki. Potem poprosił dzieci o zadawanie pytań. Mały Bob zabrał głos:

  • Panie prezydencie, mam trzy pytania:
  1. Jak się pan czuje po sfingowanych wyborach, które pan wygrał?
  2. Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakować Irak?
  3. Czy nie myśli pan, że bomba w Hiroshimie była największym atakiem terrorystycznym wszechczasów?

W tym momencie zadzwonił dzwonek i wszyscy wyszli z klasy. Po przyjściu z przerwy prezydentowi Bushowi dalej stawiano pytania, lecz tym razem zabrał głos Joey:

  • Panie prezydencie, mam pięć pytań:
  1. Jak się pan czuje po sfingowanych wyborach, które pan wygrał?
  2. Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakować Irak?
  3. Czy nie myśli pan, że bomba w Hiroshimie była największym atakiem terrorystycznym wszechczasów?
  4. Dlaczego dzwonek na przerwę był 20 minut wcześniej?
  5. Gdzie jest Bob?

amir

Od: 2003-07-01

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2007-11-03 23:31:12

alien. napisał:

W Kole Fortuny uczestnicy przedstawiają się:

  • K jak Krzysztof.

  • Proszę pana, dopiero później wybieramy literki, najpierw proszę się przedstawić...

  • K jak Krzysztof.

  • Proszę pana...!

  • Dobrze... Krzysztof Kajak.

  • Jasiu co robisz na strychu?

  • Walę konia!

  • A wal bydlaka! Po co właził!

Na pewnej propagandowej trasie przez Amerykę, prezydent Bush odwiedził szkołę w celu wyjaśnienia swojej polityki. Potem poprosił dzieci o zadawanie pytań. Mały Bob zabrał głos:

  • Panie prezydencie, mam trzy pytania:
  1. Jak się pan czuje po sfingowanych wyborach, które pan wygrał?

  2. Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakować Irak?

  3. Czy nie myśli pan, że bomba w Hiroshimie była największym atakiem terrorystycznym wszechczasów?

W tym momencie zadzwonił dzwonek i wszyscy wyszli z klasy. Po przyjściu z przerwy prezydentowi Bushowi dalej stawiano pytania, lecz tym razem zabrał głos Joey:

  • Panie prezydencie, mam pięć pytań:
  1. Jak się pan czuje po sfingowanych wyborach, które pan wygrał?

  2. Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakować Irak?

  3. Czy nie myśli pan, że bomba w Hiroshimie była największym atakiem terrorystycznym wszechczasów?

  4. Dlaczego dzwonek na przerwę był 20 minut wcześniej?

  5. Gdzie jest Bob?

ahahahhaah :DD chyba mamy takie samo poczucie humoru, bo wszystkie kawaly ktore wklejasz mnie klada :D

alien.

Od: 2006-07-31

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2007-11-03 23:47:22

po skończonej dyskotece przy zgaszonych światłach tańczą jeszcze 2 osoby. jedna mówi do drugiej:

  • ale ty ładnie tańczysz
  • ty też
  • ale ty fajnie przytulsz
  • ty też
  • ale ty fajnie całujesz
  • ty też
  • nazywam sie radek a ty??
  • o cholera ja też

===================

Babcia i wnuczka.
Wnuczka wybiera sie na dyskotekę,szykuje się i na koniec pyta babcię: "Jak wyglądam??" Na to babcia odpowiada: "ślicznie wnusiu,ale zapomniałaś założyć majteczki!"
-"Babciu,a czy jak ty idziesz na koncert to wkładasz watę do uszu??"

===================

Jasiu wpada do pokoju, w którym bzykają sie jego rodzice...

  • Tato co robisz? - pyta Jasiu.
  • Jade na motorze. - odpowiada ojciec
    Po jakimś czasie ojciec wchodzi do pokoju dzieci, a tam Jasiu posuwa Małgosie.
  • Jasiu, co ty robisz??? - pyta ojciec.
  • Doganiam cię na moim skuterku. ;)

===================

Henryk ma 95 lat i mieszka w domu starców.
Każdego wieczoru, po kolacji Henryk wychodził do ogrodu, siadał na swoim ulubionym fotelu i wspominał swoje życie.
Pewnego wieczoru, 87-letnia Stefania spotkała go w ogrodzie.
Przysiadła się i zaczęli rozmawiać. Po krótkiej konwersacji Henryk zwraca się do Stefanii z pytaniem:

  • Wiesz o czym już całkiem zapomniałem?
  • O czym?
  • O seksie.
  • Ty stary pierniku! Nie stanałby ci nawet gdybys miał przyłożony pistolet do głowy!
  • Wiem ale było by miło gdyby ktoś potrzymał go chociaż w ręce. I Stefania zgodziła się.
    Rozpięła Henrykowi rozporek i wzięła jego pomarszczonego fika do ręki.
    Od tego czas co wieczór spotykali się w ogrodzie.
    Jednak pewnego dnia Stefania nie zastała Henryka w umówionym miejscu.
    Zaniepokojona (wszak w tym wieku o wypadek łatwo) poczęła go szukać.
    Znalazła Henryka w najdalszym kacie ogrodu a jego fi
    ka trzymała w ręku 89-letnia Zofia.
    Stefania nie wytrzymała i krzyknęła ze łzami w oczach:
  • Ty rozpustniku! Co takiego ma ta lafirynda czego ja nie mam?!
  • Parkinsona...

===================

Myśliwy spotkał w lesie Czerwonego Kapturka i mówi:

  • Jak chcesz to pocałuję cię w takie miejsce, w które jeszcze nikt cię nie całował.
    Na to Kapturek:
  • Chyba w koszyczek...

===================

Przychodzi stara babcia do apteki i mówi

  • Poprosze 200 prezerwatyw
    Farmaceutka patrzy sie tak na nią, ale jej podała cały karton comdomów. W pewnym momęcie nie wytrzymuje i pyta sie.
  • Przepraszam bardzo, ale po co pami te prezewrawywy
    A babcia odpowiada
  • A no telewizor mi sie popsuł, przyszedł majster i powiedział zebym kupiła bezpieczniki bo bedzie dużo pierdolenia.

alien.

Od: 2006-07-31

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2007-11-05 00:00:53

Iza 90> Mogę do ciebie przyjśc wieczorem.

Możemy się wykąpać.
Nie bardzo. Karpia pływa w wannie.
Jaki karp
No wielkanoc się zbliża, nie?
Ale karpia sie na gweiazdkę je
No to w wannie kur.. zając biega. Odwal się!

jak bedzie po angielsku ’Jezus Chrystus na śmierć skazany’?
’Jesus Christ Prison Break’

MisieX

Od: 2003-01-04

Ranga: BFG Fragger

Dodano dnia: 2007-11-05 01:18:58

Ale teksty z basha, to możemy na oryginalnej stronie przeczytać :P 

alien.

Od: 2006-07-31

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2007-11-05 06:38:19

Szczerze nie wiem czy z basha bo to dostałem na gg od kumpla

alien.

Od: 2006-07-31

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2007-11-09 18:32:50

Polak,Rusek i Niemiec jechali pociągiem i każdy z nich włożył bagaż na górną półkę,nagle z jednej z nich zaczęło coś kapać.Rusek wziął kubęk i spróbował,po wypiciu mowi wodka,Niemiec mowi Łizki a Polak mowi ani wodka ani Łizki to moj pimpuś szcza z walizki

============

na pustyni rozbił sie samolot z polakiem niemcem i ruskiem.
po tygodzniu zabrakło pozywienia kazdy musiał zrobic potrawe ale taka żeby sie nie powtarzała. Pierwszy był rusek odciął reke i ugotował - zjedli.
drugi był niemiec odciąl noge i zjedli.
Trzeci był polak myślał cały wieczór co ma zrobić:

  • reka juz była, noga też i co teraz??
    Wymyslił! podchodzi do niemca i ruska, ściąga spodniei mówi:
  • po lodzie i spać! :)

============

Diabeł złapał Polaka, Ruska i Niemca i mówi do nich:

  • Macie tu babę jak któryś ją przeleci to kraj znika ze świata a ludzie idą do piekła.
    Po jakimś czasie zachodzi do Niemca a tam Niemiec posówa panienkę aż miło.
  • No, Niemiec nie ma was już więcej - mówi Diabeł.
    Nastepny był Ruski. Wchodzi do jego celi i widzi że Rusek juz kończy.
  • No, Ruski nie ma was na świecie.
    W końcu przychodzi do Polaka. Ten siedzi wali konia i spiewa.....
  • Jeszcze Polska nie zginęła .....

============

kto jest lepszym ogrodnikiem? kobieta czy mężczyzna?
mężczyzna bo ma 2 pomidory i ogórka, a kobieta ma wydeptany trawnik i dziure po krecie

============

jedzie blondynka samochodem i zatrzymuje ja policjant :
-prawo jazdy do kontroli,
Blondynka na to;
-a co to jest ???
-taki dokumencik ze zdjeciem;
odpowiada policjant
Blondynka podała, ale nagle policjantowi zachcialo sie siku, podszedl do drzewa i wyciagnal swoja fujarke. Blondynka tak patrzy na ta fujarke, patrzy, patrzy, i nagle mowi;

  • oooo nie, znowu alkomat

Radioactive

Od: 2005-11-11

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2007-11-17 22:53:03

Pan Nowak udał się do szpitala po wyniki badań żony.
Pracownik szpitala mówi:

  • Bardzo nam przykro, ale mieliśmy tu trochę zamieszania i niestety wyniki pańskiej żony wróciły z
    laboratorium razem z wynikami jakiejś innej pani Nowak i teraz nie wiemy, które są które. Szczerze
    mówiąc, ani te, ani te nie są nadzwyczajne.
  • Co to znaczy?
  • Jedna z pań ma Alzheimera, a druga uzyskała pozytywny wynik testu na AIDS.
  • Ale chyba badania można powtórzyć ?!
  • Teoretycznie można, ale te badania są bardzo drogie, a Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłaci za dwa
    testy dla tego samego pacjenta.
  • To co ja mam robić ?
  • Narodowy Fundusz Zdrowia zaleca w takiej sytuacji, by zawiózł Pan żonę do śródmieścia i tam
    zostawił. Jeżeli trafi sama do domu, po prostu proszę zrezygnować ze współżycia.

Siedzą sobie w trójkę: marchewka, ogórek, @#$% i narzekają:
Marchewka:

  • Moje życie jest do bani, jak tylko urosnę, biorą mnie, tną na kawałki i wrzucają do sałatki.
    Ogórek:
  • Ty masz do bani?! Wyobraź sobie mnie - jak tylko urosnę - biorą,

przyprawiają i wrzucają na jakiś czas do słoika pełnego octu w którym

czekam aż ktoś mnie wyjmie i wrzuci do sałatki!
Odzywa się @#$%:

  • Narzekacie... za każdym razem jak ja urosnę, zakładają mi na głowę

plastikowy worek, wciskają do ciemnego i ciasnego pomieszczenia i

uderzają moja głową o ścianę, aż się zeżygam i stracę przytomność.

Przychodzi Jasiu do taty i woła:

  • Tato, tato, słyszałem, że Twój ojciec był głupi.
    A ojciec na to:
  • Taak? Chyba Twój.

Idą trzy dziewczyny przez podwórko: 12, 13 i 14-latka.
12-latka pokazuje na białą plamę na ziemi i mówi:

  • Zobaczcie, ktoś rozlał mleko.
    13-latka powąchała i mówi:
  • To nie mleko, to sperma.
    14-latka polizała i mówi:
  • Na dodatek nie z naszego podwórka.

Nowa nauczycielka geografii przychodzi do klasy na lekcje i mówi:

  • Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus.
    Klasa na to chórem:
  • Sp****j, ty stara ko!
    Nauczycielka rozpłakała się, wybiegła z klasy i poszła do dyrektora.
  • Koleżanko - mówi dyrektor. - Ja pani pokażę, jak należy z nimi postępować.
    Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna:
  • Cześć, małe sku******y!
  • Czołem, łysy ch**u!
  • Dzisiaj będzie o tym, jak się zakłada kondoma na globus.
  • Na globus? - dziwi się klasa. - A co to jest globus?
  • Od tego właśnie zaczniemy.

W komisariacie przesłuchiwani są mężczyźni podejrzani o kradzież:

  • Gdzie pan mieszka? - pyta policjant pierwszego.
  • Ja nie mam domu.
  • A pan? - pyta drugiego.
  • Naprzeciwko kolegi.

Co to jest: w dzień się nie zamyka, a w nocy pływa?

  • Szczęka teściowej.

^ ^

fil.IP

Od: 2002-04-29

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2007-12-03 18:28:10

Żona:

  • Kochanie. Może bys pozmywał?
    Mąż:
  • Kochanie. Może byś pospierdalała?

:D

...suck my disc

...!

alien.

Od: 2006-07-31

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2007-12-06 20:48:35

Facet wyjeżdżając na wczasy zostawił swojemu bratu kota, żeby ten nim się opiekował. Wczasowicz dzwoni po tygodniu z wakacji i pyta się brata jak tam jego kot.

  • No stary... Niestety przykro mi, ale Twój kot zdechł.
  • Ehhh, musiałeś tak walić prosto z mostu? Przez ciebie będę miał zepsutą resztę urlopu. Mogłeś mi powiedzieć, że kot siedzi na dachu i nie chce zejść. Później zadzwoniłbym za dwa dni i Ty byś powiedział, że spadł z dachu i leży u weterynarza połamany, a kiedy zadzwoniłbym za kolejne dwa dni powiedziałbyś, że mimo największych wysiłków weterynarza mój kociak zdech... No ale cóż stało się, powiedz mi lepiej co tam u mamy?
  • No więc widzisz... Mama siedzi na dachu i nie chce zejść...

Syn zwraca się do ojca:

  • Tatusiu, kup mi rewolwer! No kup mi... Musisz mi kupić!
  • Cicho! - reaguje zdecydowanie ojciec. - Nie kupię ci!
  • Ale ja uważam, że powinieneś mi kupić!
  • A ja uważam, że nie i basta! W końcu, kto tu jest głową rodziny?!
  • Na razie ty. Ale gdybyś mi kupił rewolwer...

Przychodzi młody chłopak do lekarza.

  • Panie doktorze. Mam jedno jądro sine.
    Lekarz zbadał i mówi:
  • Uuuu, rak! Trzeba amputować.
    Szybko wykonał operację i pożegnał się z pacjentem.
  • Panie doktorze, to znowu ja. Teraz mam drugie jądro całe sine.
  • Rak! Trzeba amputować.
    Nazajutrz znów ten sam chłopak.
  • Niestety panie doktorze. Przeniosło sie na mój interes. Lekarz nie dowierza, bada, bada i w końcu mówi:
  • Eeee, panu to tylko dżinsy farbują...

Mówi synek ludożerca do taty ludożercy:

  • Tatusiu jestem głodny!
    Na to odpowiada tata:
  • Poczekaj chwilę przyniosę Ci coś.
    Mija kilka chwil i tata wraca niosąc na plecach trumnę, synek widząc to posmutniał.
  • Tato znowu ta konserwa?!

Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg. Żona pyta:

  • Co ci Stefciu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj?!
    A on:
  • Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego.
  • No i co z tego?!
  • No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy, to zerwały się takie brawa, że musieliśmy 7 razy bisować...

Pogrzeb - wdowa chowa swego męża. Grabarz pyta:

  • Ile lat miał mąż?
  • A pani ile ma?
  • To opłaca się pani wracać do domu?

alien.

Od: 2006-07-31

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2007-12-08 23:24:13

CZAS NA CZARNY HUMOR :P

Leży facet na łożu śmierci. Lekarz powiedział, że nie dotrwa do rana. Nagle poczuł z kuchni zapach jego ulubionych ciasteczek czekoladowych zrobionych przez żonę. Ostatkiem sił wydobył się z łózka i czołga się do kuchni. Zapach tych ciasteczek przypominał mu dzieciństwo, on wiedział, że zasmakuje ich po raz ostatni. Wczołgał się do kuchni i widzi jak jego żona przygotowuje te ciasteczka, o których teraz marzył. Ostatnimi siłami sięgnął po jedno i w tym momencie żona zdzieliła go ścierką mówiąc: - Zostaw kur**, to na stypę!

Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu. Kobieta krzyczy przerażona:

  • Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo się boję!
    Na to morderca:
  • No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam...
  • Jasiu, nie obgryzaj babci paznokci!
  • strofuje mamusia.
  • Jasiu, nie obgryzaj babci paznokci!!
  • Jasiu, bo zamknę trumnę!!!

Przychodzi baba do lekarza, ten ją zbadał i mówi:

  • Ma pani raka!
  • O Boże! To co mam robić? Co mi pan zaleca?
  • Niech pani robi okłady z błota!
  • A to pomoże?
  • Nie, ale może przyzwyczai się pani do ziemi...
  • Mamusiu, ja chcę ciasteczko!
  • Są na stole, weź sobie...
  • Mamusiu, ale ja nie mam rączek!
  • Nie ma rączek, nie ma ciasteczka!

Zaraz po narodzinach lekarz wychodzi z zawiniętym bobasem w rękach do szczęśliwego ojca. Już ma mu przekazać bobaska, gdy nagle puszcza niemowlaka na podłogę. Podnosząc zawadza jego główką o parapet, a następnie miażdży nóżki miedzy drzwiami. Ojciec dostaje szoku i mdleje. Cucąc go lekarz woła:

  • Proszę Pana ja żartowałem. Dziecko zmarło przy porodzie

Mav_8217

Od: 2003-01-06

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2007-12-09 12:06:00

2 pierwsze spoko, reszta trochę żalowa
ale i tak się uśmiałem :DDD

alien.

Od: 2006-07-31

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2007-12-09 13:30:30

Wiesz czarny humor ma to do siebie że nie wszystkich bawi ze względu na treść:)

Spotyka się dwóch kolegów jeden jest wyraźnie smutny drugi pyta go:

  • Czego jesteś smutny?
  • No wiesz porwali mi teściową i żądają okupu.
  • Zaraz, zaraz teściową? To co się martwisz?
  • Powiedzieli, że jeśli nie dam im okupu, to ją sklonują.

Żona mówi do męża.

  • Kochanie, co kupimy matce na urodziny?
  • Wiem, że chciała co coś na prąd. Może krzesło?

Mąż wraca do domu i w przedpokoju pyta teścia:

  • Ssssss?
    Teść odpowiada:
  • Sss, sss!

Słowniczek:
Ssssss - Jest żmija?
Ssss, sss - Są obie!

Spotkało się dwóch kolegów

  • Moja teściowa zgubiła wczoraj 2 złote
  • Widzisz, mała rzecz a cieszy...

Jagna zaniepokojona dziwnymi odgłosami dochodzącymi od sąsiada, pyta:

  • Co się u was dzieje, kumie
  • Nic. To tylko teściowa śpiewa wnukom kołysanki.
  • Chwała Bogu! Już myślałam, że świnia wam zdycha.

Do sklepu wbiega facet i pyta sprzedawcy:

  • Jest cukier w kostkach?
  • Nie ma! - Odpowiada sprzedawca
  • A jakaś inna, tania bombonierka dla teściowej?

Radioactive

Od: 2005-11-11

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2007-12-10 13:13:46

**Lublin. Skręcając w Al. Racławickie z ulicy

Lipowej jadący Wartburgiem Jerzy Kołodziej na środku skrzyżowania na

skutek awarii sprzęgła zatrzymał się i został staranowany przez

wyjeżdżającego z Krak. Przedmieścia Toyotą Camry Leona Wizgę. Jak to

zwykle w takich wypadkach odbyła się ostra pyskówka. Została wezwana

policja, która po krótkich wyjaśnieniach ukarała obu kierujących

mandatami po 500 zł za blokowanie pasów ruchu i kazała rozjechać się do

domów. Wku*wiony jak nieszczęście Jurek Kołodziej wszedł do pustego

mieszkania rzucił w kąt teczkę i zasiadł do komputera. Zalogował się na

forum dyskusyjnym i napisał:**

/// Zły

jestem jak nieszczęście. Jakiś ch*j wjechał dzisiaj we mnie w centrum

miasta. Takie ku*asy, które nauczyły się jeździć na gównowozach teraz

poprzysiadały się na rzęchy sprowadzane z zachodu i jeżdżą jak palanty

bez głowy. A jeszcze durne, je*ane menty walą bez sprawdzenia winy 500


**J. Kołodziej
**

**

A oto część dalsza dyskusji na forum :
**

/// Kogo

nazywasz kuasem ty kuasie ? Że niby jakiś ch*j w ciebie wjechał ?

Masz szczęście, że się bardziej nie rozkraczyłeś bo wtedy bym w ciebie

wjechał aż poszłyby ci bulki dupą. Ale fakt menty je*ane nawet nie

chciały gadać.
***Leoś Automobilista

/// Mam zapisane wasze numery gówniarze. Ja wam dam mentów je*anych.
***Aspirant Ważyński

/// Ważyński

ty chamie to skasowałeś dzisiaj 1000 zł i nie chcesz mnie zabrać na

dyskotekę bo niby nie masz kasy? To ja odchodzę do Wieśka Kowalika.

Spadaj.
***Kasia Woszczanek

/// Kaśka to ty się z psami prowadzasz ? Jak cię spotkam to cię kur*o zabiję
***Józek Wideński

/// O

pan Wideński w sieci. Dzisiaj przychodzę do pana po zaległy czynsz za

dwa ostatnie miesiące i niech pan nie próbuje udawać, że pan nie

wiedział. Właściciel kamienicy
***Albert Urban.

/// Albercik???

Co u ciebie? To ja Maksym - Długi. Razem byliśmy na kursie podatniczym

w ZDZ sześć lat temu pamiętasz? Musimy się spotkać
***Maksym Kołodka

///

Maksym, kochany to ja Lusia z tego kursu w ZDZ. Cały czas myślę o

tobie. Wiesz mamy wspólne dziecko. To po tym naszym wyjeździe do

Firleja na wieczorek zapoznawczy. Jestem teraz u mamy w Świdniku,

musisz do mnie zadzwonić. Mój telefon to 123 123 123 Zadzwoń.
***Lusia K.

///

Lusia K? Telefon 123 123 123? Luśka ty ku*wo, jak wrócisz do domu to ci

łeb urżnę. A na drugi raz patrz w czyj post włazisz, dziwko. Twój mąż.
***Jerzy Kołodziej

***-------------------------------------------------------------------------------------------------------

^ ^

alien.

Od: 2006-07-31

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2007-12-10 13:37:58

hahaha nie wiem czy prawdzie:P ale powaliło mnie ze śmiechu :PPP

Radioactive

Od: 2005-11-11

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2007-12-10 15:01:23

Raczej wątpię żeby było =)

^ ^

alien.

Od: 2006-07-31

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2007-12-10 15:23:25

Co to jest FIAT 126p.?
F atalna
I mitacja
A uta
T urystycznego

1 jednodrzwiowego
2 dwuosobowego
6 sześciokrotnie
p rzepłaconego

Przychodzi blondynka do sklepu i przez pół godziny męczy się z otwarciem drzwi. Gdy już weszła sklepowa mówi:

  • Co pani tak długo otwierała te drzwi, przecież jest napis: ciągnąć.
    Na to blondynka:
  • Tak, ale nie pisze, w którą stronę ciągnąć.

Był Polak, Rusek i Niemiec. Diabeł za zadanie dał im żeby przyjechali swoimi samochodami. No i po paru dniach Polak przyjeżdża autobusem. Diabeł kazał mu przejść pod samochodem. No i Polak przeszedł. Następnie Rusek przyjechał Porshe. Diabeł kazał mu przejść pod samochodem. A rusek śmieje się i płacze. Diabeł pyta:

  • Rusku dlaczego płaczesz?
  • Bo nie mogę przejść pod autem.
  • A dlaczego się śmiejesz?
  • BO NIEMIEC JEDZIE WALCEM!

Diabeł złapał Polaka, Ruska i Niemca:

  • Dam każdemu z was dwie kulki. Po godzinie, jak mnie czymś zadziwicie, to was wypuszczę.
    I zamknął każdego z nich w pokoju dwa na dwa metry. Po godzinie idzie do Ruska, a ten żągluje kulkami:
  • Eee, to już widziałem.
    Idzie do Niemca, a ten postawił jedną kulkę na drugiej:
  • Dobre dobre.
    Poszedł do Polaka, a ten go zadziwił: jedną kulkę zepsuł, a drugą zgubił.

Diabeł złapał Polaka, Ruska i Niemca.
Powiedział, że wypuści tego, kto najdłużej wytrzyma w pokoju ze skunksem.
Najpierw wchodzi Niemiec. Po trzech minutach wychodzi mówiąc:
"Ja już nie mogę" i padł.
Potem wchodzi Rusek. Po połowie godziny wychodzi mówiąc "Ja już nie mogę" i padł.
Nadeszła kolej na Polaka. Przed wejściem ściąga skarpety i chowa je do kieszeni.
Po godzinie wychodzi... skunks i mówi "Ja już nie mogę" i padł.

Polak, Niemiec i Rusek chcieli przejść przez most gdzie straszyła czarownica. Pierwszy idzie Rusek.
Złapała go czarownica i mówi "SKACZ!". A Rusek "Nie!".
No to czarownica podnosi sukienkę i mówi: "CZARNA, BIERZ GO!".
Następnie idzie Niemiec. Znowu go czarownica złapała i mówi: "SKACZ!"
A Niemiec: "Nie!"
No to czarownica podnosi sukienkę i mówi: "CZARNA, BIERZ GO".
Nastepnie idzie Polak, czarownica go złapała i mówi: "SKACZ!"
A Polak: "Nie!"
No to czarownica podnosi sukienkę i mówi: "CZARNA, BIERZ GO!".
A Polak rozpina rozporek i mówi:
"ŁYSY, KRYJ SIĘ!"

Mav_8217

Od: 2003-01-06

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2007-12-10 16:01:59

lol, kto mi odda czas poświęcony na czytanie tych dennych wypocin, które zamieścił radio :xx

alien.

Od: 2006-07-31

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2007-12-10 16:04:28

dobrze że nie za moje:PP bo tu to kurde w godzinach trzeba liczyć:F

Radioactive

Od: 2005-11-11

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2007-12-10 16:04:55

Lol, a kto ci kazał w ogóle czytać?? :D Sam rześ sobie winien =p

^ ^

alien.

Od: 2006-07-31

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2007-12-15 22:39:30

Siedzi sobie dziewczyna na ławce w parku i przeklina

  • O @#$% jego mać!
    Idzie chłopak i to słyszy i mówi do niej:
  • Słuchaj, panna jesteś i nie pasuje żebyś przeklinała jak szewc.
    A ona:
  • Siadaj koło mnie to Ci powiem dlaczego...
    Chłopak siadł i dziewczyna powiedziała mu do ucha. Chłopak zaczął przeklinać:
  • Do chuja wafla! Niech to @#$% pogryzie!
    Usłyszała to przechodząca obok babcia i mówi do chłopaka żeby nie przeklinał, bo to nieładnie i niekulturalnie on na to:
  • Niech babcia usiądzie przy mnie to powiem babci.
    Babcia usiadła i chłopak powiedział jej do ucha i babcia zaczęła przeklinać:
  • O w pizdę! Spierdolona dola...
    Usłyszał to dziadek, który przechodził obok i mówi do babci:
  • Wstydziłaby się babcia taki przykład młodym dawać.
    A ona na to, aby dziadek usiadł obok niej to mu powie dlaczego. Dziadek usiadł a babcia mówi:
  • Ta ławka jest świeżo malowana...

Przedszkole. Mały chłopczyk zaczyna nerwowo zwalać na podłogę wszystkie zabawki poukładane pięknie na półkach.

  • Co robisz Jasiu? - pyta wychowawczyni
  • Bawię się.
  • W co? - dopytuje pani
  • W "@#$% mać, gdzie są kluczyki do samochodu?!"

Babciu widziałaś moje tabletki?
Byly oznaczone LSD.

  • Pierdolić tabletki, widziałeś @#$% smoka w kuchni?

Diabel kazal Polakowi, Ruskowi i Niemcowi przyniesc cos czarnego.
Polak przyniósl czekolade, Rusek wegiel.
Diabel kazal teraz zjesc to co przyniesli.
Polak zjadl, a Rusek beczy i sie smieje.

  • Rusek, czego beczysz?
  • Bo nie moge zjesc wegla.
  • A czemu sie smiejesz?
  • Bo Niemiec niesie ze soba bande Murzynów!

Zajączek i niedźwiedź jechali pociągiem na komisję wojskową. Zajączek wypadł z pociągu i wybił sobie wszystkie zęby. Pobiegł jednak na skróty i dotarł na miejsce szybciej niż miś. Kiedy miś wchodził do budynku, zając już wychodził z komisji.

  • No i co? - spytał miś.
  • Ffposątku! - odpowiedział zając. - Sffolniony, bffak usębienia!
    Miś pomyślał chwile, odszedł na bok, wziął kamień i też wybił sobie zęby.
    Wychodzącego z komisji misia, oczekiwał już zając.
  • No i csfo? - pyta zając.
  • Ffposądku! - odpowiada miś. - Sfolniony! Plasfkoftopie!

Idzie sobie zajączek przez łąkę i widzi misia, który je czekoladę.

  • Cześc misiu! - mówi zajączek.
  • Cześć.
  • Co robisz?
  • Jem czekoladę.
  • A czego ona tak śmierdzi?
  • Bo jem ją drugi raz.

Przychodzi do niedźwiedzia zając i mówi:

  • Niedźwiedź, mogę założyć sklep?
    Niedźwiedź odpowiada:
  • No ale zając, na co nam kolejny sklep w lesie, przecież lis ma sklep, borsuk ma sklep, ja mam sklep, na co jeszcze jeden?
  • No ale niedźwiedź, obiecuję że jak mi założysz sklep, to będzie tam wszystko co chcesz, a jak nie, to go zamkniesz.
    No i niedźwiedź założył sklep zającowi, następnego dnia przychodzi i myśli co by tu wziąć aby zamknąć mu ten sklep:
  • Wiem! Zając, chcę kilo drewnianych gwoździ.
    Zając bierze siatkę, pakuje, waży i daje niedźwiedziowi, ten zły wychodzi ze sklepu rzuca o ziemie gwoździe. Następnego dnia przychodzi pod sklep no i to samo - co tu wziąć aby zamknąć mu ten sklep:
  • Wiem! Zając, chcę kamienne buty.
  • Nie ma sprawy, jaki rozmiar?
    Niedźwiedz zły wychodzi ze sklepu rzuca butami o ziemię. Następnego dnia przychodzi i ma ten sam problem - co tu wziąć aby mu zamknąć ten sklep
  • Zając, chcę wodę w proszku!
    Zając pakuje, daje niedźwiedziowi, ten wychodzi ze sklepu, rzuca tę wodę, zły maksymalnie, przychodzi następnego dnia wściekły, staje przed sklepem i zastanawia się co wziąć:
  • Wiem! Zając, chcę 2 kilo nihuja!
  • Ooo... po taki towar musimy iść na skład.
    No i idą. Niedźwiedź wchodzi do składu, zając zamyka drzwi, gasi światło i pyta niedźwiedzia:
  • Widzisz coś!?
  • Ni huja!
  • To bierz 2 kilo i SPIERDALAJ!

Leci sobie orzeł. Macha majestatycznie skrzydłami. Rozkoszuje się pięknem przyrody. Nagle spostrzega w dole zająca. Śmiga za szarakiem.... Szuuuu... A tam okazuje się, że zając cały we krwi. Żal się orłu zrobiło zajączka:

  • Co ci się stało, mój mały?
  • Słonica mnie użyła, jako tamponu.
  • Żesz, @#$%...
    I odleciał orzeł, majestatycznie machając skrzydłami, kontemplując naturę.
    Następnego dnia biegnie sobie zajączek. Już czyściutki, bielutki, mięciutki. Strzyże uszkami, przyrodę śledzi. Patrzy, a tam w górze leci orzeł. Cały we krwi.
  • Co ci się stało, o wielki ptaku?
  • Co się stało? Co się @#$%, stało? Szukam tego skurwysyna, co powiedział słonicy, że podpaska ze skrzydełkami lepsza jest od tampona!

Zajączek idzie przez las i krzyczy:

  • Przeleciałem lwicę! Przelciałem lwicę!
    Naprzeciw wychodzi lis i mówi:
  • Coś ty, zbaraniał? Jak lew cię usłyszy, to cię zabiję.
    Zajączek dalej idzię i krzyczy:
  • Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwicę!
    Po chwili idzię miś i dalej ostrzega zajączka żeby się uciszył bo jak go lew go zobaczy, to się z nim rozprawi.
  • Zajączek dalej krzyczy...
    Po chwili idzię lew i mówi:
  • Słyszałem że przeleciałeś moją żonę - i zaczyna go gonić. Zajączek ucieka przez łąki przez pola i wskakuje do swojej norki, lew za nim tylko tyłek mu się zaklinował. Zajączek podchodzi od tyłu, rozpina rozporek i mówi:
  • No teraz to już nikt mi nie uwierzy!

yac

Od: 2003-03-08

Ranga: BFG Fragger

Dodano dnia: 2007-12-23 23:33:17

Puk puk
-Kto tam?
-Lotny Oddział Katechetyczny do walki z ateizmem.
-Nie wierzę!
-My właśnie w tej sprawie...

Puk puk
-Kto tam?
-Lotny Oddział Katechetyczny do walki z ateizmem.
-Nie wierzę!
-My właśnie w tej sprawie...

Jasio z Małgosią bawią się w lekarzy.

Jasio wkłada reke pod

spódniczke Małgosi i mówi:

-Co okresik?

-Nie, biegunka.

Blondynka do blondynki:

  • Robimy razem Sylwestra?
  • No spoko, a kiedy?

Gdzie jest zwątpienie, tam jest wolność.

[lucas]

Od: 2004-06-21

Ranga: BFG Fragger

Dodano dnia: 2007-12-27 16:28:22

Do sypialni, w momencie zakładania przez tatę prezerwatywy, bezceremonialnie wkracza mały Jasio. Żeby ukryć swój stan, tata udając, że niby nic się nie dzieje schyla się i szuka czegoś pod łóżkiem.
Co robisz? - pyta Jasio

  • A... szukam kota - odpowiada tatuś.
  • I co, będziesz go ruchał?

Do domu przychodzi przemoknięty Jasiu.

  • Matko Boska! - Mówi zdziwiona mama. Gdzieś się tak umoczył?
  • Bawiliśmy się w pieski.
  • Ale dlaczego jesteś taki mokry?
  • Bo ja byłem drzewkiem.

ba5t

Od: 2004-02-22

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2007-12-29 15:21:17

Stoi mała dziewczynka na dworcu, zmarznięta przemoczona i samotna.

Podchodzi do niej mężczyzna w średnim wieku i się pyta:

-Dziewczynko co tu tak sama stoisz zmarznięta? Może byś chciała na pączka ?

A dziewczynka na to:

-Na pączka ? A jak to jest ?