ORG

quake.net.pl » Polskie Centrum Quake od 1998 roku



Wersja: Jasna / Ciemna

Dowcip :D

SAI4H

Od: 2002-05-13

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2004-11-13 00:29:33

Przychodzi baba do lekarza i mówi :

-panie doktorze mój synek ma 14 lat ale jest taki chudy ,co robić ?

-dobrze ,tu ma pani recepte ,wykupi pani i będzie stosować tak jak napisałem

Minęły dwa tygodnie ,do gabinetu wbiega nagle ta baba i płacze:

-oj panie doktorze mój mały Mariuszek chodzi z pralką po pokoju !

-a jak pani mu daje to lekarstwo ?

-ano raz dziennie .

-oj pani Pudzianowska ,napisałem: 'omnadren raz w miesiącu'

-hm,to chyba źle przeczytałam
owned :ASD

orgowy weteran hrhrh

[w]sowa

Od: 2003-03-12

Ranga: Rocket Rider

Dodano dnia: 2004-11-13 00:51:08

Rozmawiają dwie Rosjanki. Jedna się pyta drugiej:

  • Jaki rodzaj seksu preferujesz?

  • Ja lubię po bożemu - odpowiada - a ty?

  • Ja uwielbiam kochać się "na rodeo".

  • "Na rodeo"? O co w tym chodzi?

  • Na początku, kocham się w pozycji na jeźdźca, potem po 20 sekundach mówię, że mam AIDS i próbuję się utrzymać.
    =)

Panplayer1

Od: 2003-12-08

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2004-11-13 00:51:48

Idzie se Juhas ze stówką w rece idze i mysli kurde mam stowke pojade do miasta kupue zoneczce kwiaty napije sie browaru... Zachcialo mu sie sr.ac wiec idzie do kibla. Obok idzie baca i widzi juhasa ze stówką i mysli se kurde chcialbym miec ta stowke kupilbym zoneczce kwiatu napiblym sie browara. Podchodzi wiec do juhasa i mowi 'te juhas widze ze sie musisz wysr.ac zjem twoje go.wno jak mi dasz tą stowke'. No to juhas sie zgodzil, baca zjadl jego go.wno i dal mu stowke. Idzie se teraz baca ze stowka zadowolony ale juhas mysli se kurde ale glupi bylem chcialbym jakos odzyskac ta stowke... Teraz bacy sie zachcialo sr.ac idzie wiec do kibla i podchodzi do niego juhas i mowi 'te baca jak zjem twoje gow.no to dasz mi spowrotem ta stowke?'. Baca sie zgodzil, ten zjadl jego go.wno i odzyskal stowke.

Juhas tak sobie mysli i w koncu mowi do bacy: 'te baca wiesz co rozkminilem? ZE SIE ZA DARMO NAWZAJEM GOW.NA NAJEDLISMY" :DD
Oboz koncentracyjny, nad przepascia stoi kapo i 50 jencow. Kapo mowi do pierwszego 'Skocz w przepasc z reka prawa w bok i noga lewa w prawo'. Skoczyl. Mowi do drugiego: 'skocz w glowa na prawo i nogami do przodu wygietymi'. Skoczyl. Mowi do trzeciego: 'skocz z prawa noga w prawo a reka w gorze'. Skoczyl. Podchodzi drugi kapo i sie pyta go czemu kaze im tak skac. A pierwsyz kapo: "Tetrisa ukladam".
hmm co by tu.
Stoi na statku kapitan i jego podwladny i oboje pala cygara. Podwladny pyta sie kapitana" dlaczego mimo ze palimy te same cygara, z tego samego kraju tego samego producenta a jednak z pana cygara unosi sie o niebo lepszy aromat. Kapitan mowi: no dobra zdradze ci sekret musisz do cygara dodac kilka wloskow z lona mlodej dziewicy. Na nastepny dzien podwladny przychodzi z cygarem i daje do zapalenia kapitanowi. Ten pali dlugo i w koncu mowi: "Za blisko dupy rwiesz" :D

moll

Od: 2004-01-02

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2004-11-13 02:25:50

hehe dobre [10]

cos odemnie :
Pewien wampir założył się z kolegami, że z zawiązanymi oczami rozpozna każdy napój, poda jego gatunek i rocznik. Zaczyna się próba...

  • Co to jest?

  • Krew dziewicy pochowanej w 1887 roku.

  • Dobrze, a to?

  • Sok pomidorowy z domieszką krwi arystokratki zmarłej w 1925 roku.

  • Bardzo dobrze. A to?

  • Tfu, benzyna!

  • Ale żółta, czy niebieska?

Blondynka opowiada drugiej blondynce o swoim niedawnym pobycie w Afryce. Nagle druga blondynka pyta:

  • Powiedz mi, jak wygląda zebra?

  • Wytłumaczę ci. Widziałaś kiedyś konia?

  • Tak.

  • Więc zebra, to taki koń, tylko w czarno-białe paski.

  • A jak wygląda żyrafa?

  • Widziałaś kiedyś konia?

  • Tak.

  • Więc żyrafa, to taki koń, tylko z długą szyją i w kropki.

  • A jak wygląda wąż?

  • Widziałaś kiedyś konia?

  • Tak.

  • No to wąż to takie zwierzę, które w niczym nie przypomina konia.

*dfx
*

pluskff4

Od: 2003-05-03

Ranga: Rail Master

Dodano dnia: 2004-11-13 04:01:05

Małżeństwo 90latków wybrało się do doktora. Najpierw wchodzi facet.

Lekarz pyta go jak minął mu dziś dzień.

On na to "Wspaniale Bóg jak zwykle był dla mnie dobry. Gdy

wszedłem dziś do kibla zapalił mi światło a jak skończyłem to zgasił."

Doktor pokiwał głową dał tabletki i kazał wejść żonie.

Powiedział co przed chwilą usłyszał od jej męża a ta

momentalnie zerwała się z miejsca i biegnie w kierunku drzwi

Lekarz "zaraz nie skończyłem z panią jeszcze, co się stało?'

Na to kobieta "Ten sku*wysyn znowu nasrał do lodówki!"

Jechał facet samochodem, a że samochód dobry, szybki to sobie nie żałował. Mimo, że mokro, ślisko to na liczniku 150 km/h... 180 km/h... 220brkm/h...250 km/h..., aż tu nagle zakręt, za zakrętem furmanka. Nic się nie dało zrobić, jedno wielkie rozpierdziu, z furmanki drzazgi, konie latają w powietrzu, woźnicy urwało nogi. Zatrzymał się facet po tych kilkuset metrach, i patrzy, o k... ,ale jatka. Nic to myśli, jatka nie jatka, może ktoś przeżył i trzeba mu pomoc. Podchodzi bliżej, a tam konie z bebechami na wierzchu, ledwo dychają. Jakoś trzeba by je dobić, co się ma gadzina męczyć. Złapał za siekierę, która wypadła z furmanki i do jednego konia, do drugiego... pozarąbywał na śmierć. Stoi i rozgląda się, co dalej, zauważył woźnice. Woźnica na to, podciągając koc i przykrywając urwane nogi:

  • Panie! Nawet mnie ku*** nie drasnęło!!!

zona budzi sie w nocy lecz w lozku nie ma meza, rozglada sie po pokoju, nie widzi go, sprawdza w lazience i w drogim pokoju, tez go nie ma, zaglada dlo kuchni a tam maz trzymajacy interes w kartoniku mleka mamrocze: pij mleko bedziesz wielki

Argun

Od: 2003-09-27

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2004-11-13 10:17:33

Rozmawiaja dwa poczki:

-wiesz co stary, zdawalem na studia

-taaaaa...serio?? i co przyjeli Cie??

-zglupiales???!!! paczka?!?!?

Od czego herbata jest slodka?? Od mieszania. A poco jest cukier?? Zeby bylo wiadomo ile mieszac :]

Siedza dwa niedzwiedzie w barze. Poniewaz byla to juz dosyc zaawansowana zima, w barze na pierwszy rzut oka nikogo oprocz nich nie bylo, bo jak wiadomo niedzwiedzie zapadaja w sen zimowy. Siedza tak sobie jakas chwile i coraz bardziej maja sie ku sobie. Naszla ich wielka ochota na sex-igraszki no ale wszystkie niedzwiedzice spia juz dawno. Postanowili wiec, ze jeden drugiego zaspokoi. Siedza tak sobie, jeden drugiego obmacuje itp itd. Nagle zza stolika ktory byl w rogu baru zrywa sie zajaczek, ktorego wczesniej nie wyczaili i wybiega z knajpy. W tym samym momencie niedzwiedz mowi do drugiego:

-stary, lap go !! zajac to najwieksza pepla w lesie!! rozgada wszystkim co robilismy!!

Drugi niedzwiedz sie zerwal i goni zajaczka. Biegna przez las, pola i laki. Biegna tak dobra chwile, az zajaczek dobiegl do jeziora i nie zdazyl wychamowac i wbiegl do niego. Niedzwiedz chcac go dorwac wbiega za nim. Szuka lapa pod woda, az nagle cos zlapal. Wyciaga lape, patrzy, a tu zamias zajaca zlapal bobra i pyta go:

-Bobrze, nie widziales moze zajaca??

Bobra patrzy chwile na niedzwiedzia i mowi:

-UTOPIL SIE TY PEDALE !!!
Mam nadzieje, ze nie spalilem tego ostatniego bo to naprawde fajny zarcik :))

Gdzies sie teleportowalem...Kurde, gdzie ja jestem ???

MisieX - maly pluszowy faszysta... :]

gr.

Od: 2003-07-02

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2004-11-13 10:21:25

Dlugoletnie malzenstwo. Maz cos naprawia.

  • Stara, choc no tu!

  • Co?

  • Zlap za ten drucik.

Zona chwyta i pyta:

  • I co?

  • No nic. Widocznie faza jest w tym drugim
    buaauahahahahah o/

Wlazl facet w parku na lawke i zaczyna sie drzec:

  • Precz z hipokryzja!

Ludzie patrza zdziwieni, a chlop:

  • Precz z pazernoscia!

Coraz wiecej gapiow przystaje, a ten dalej:

  • Precz z pedofilia!

W koncu przechodzaca obok babcia nie wytrzymuje:

  • Panie cos sie pan tak do tych ksiezy przyczepil?! buahahahahah rofl

Wchodzi facet na dyskoteke w Wolominie. Ochroniarz pyta:

  • Ma pan pistolet?

  • Nie

  • A moze ma pan noz?

  • Nie

  • Siekiere?

  • Nie

  • Kastecik?

  • Nie, nie mam nic

Ochroniarz rozbija butelke, daje mu tulipana i mowi:

  • Ja @#$% to wez chociaz to buauahahhahaha :DDD btw. sajek dal najlepszy kawal :P

[lucas]

Od: 2004-06-21

Ranga: BFG Fragger

Dodano dnia: 2004-11-13 10:32:57

byli sobie jaś i małgosia zawsze zwierzali się sobie ze wszystkiego.

pewnego razu gdy małgosia dostała pierwszego okresu była zrozpaczona i pobiegła do jasia.jasiu się pyta: Co się stało a ona nie wiem leci mi krew:

jasiu:skąd pokaż

Małgosia zdejmuje majteczki i pokazuje jasiowi

Jasiu myśli, drapie się po głowie i mówi:

"NO NO moim zdaniem to Ci JAJA URWAŁo!!!!!

k3m

Od: 2002-09-30

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2004-11-13 10:48:21

Idzie sobie Krzysztof Ibisz ulica. Nagle podbiega do niego facet i

mowi:

  • Panie Krzysztofie jestem Pana najwiekszym fanem, czy moge zrobic

Panu laske?

Na to Krzysio:

  • Spier.dalaj nie mam czasu, idz mi stad.

(F) - Ale prosze, blagam jak tylko chcesz, daj choc raz Ci zrobie

W koncu Krzysio sie zgadza, ida w brame i fan zaczyna ciagnac.

Ciagnie jakis czas i nie wypuszczajac fajki z dzioba probuje cos powiedziec:

  • mmmmmm...mmmmmm.

Na to Ibisz: zamknij ryja i ciagnij!.

Po jakims czasie fan znowu: mmmmm...mmmmm...mmmmm. Wkurwiony Ibisz

pyta: No co @#$% Gadaj!

A Fan: mmmmmMamy Cie!!!!
:>
Zaraz pewnie w1n napisze, ze ukradlem jego kawal... (sciema) ;E

Quia nmnr Rx

gu4rd

Od: 2003-08-28

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2004-11-13 12:04:32

Ida sobie Jas i Malgosia przez las no i Jasiowi zachcialo sie seksu. Zapytal sie Malgosi, ta się zgodzila no i ruchali sie otro w tym lesie do samego rana. Nastepnego dnia wracaja do domu a na ganku stoji ojciec i wyje:

  • Gdziescie byli cala noc do cholery??

  • A nalesniki pieklismy. - Odpowiada Jasio.

  • OOOO a zostalo cos dla mnie. - Zaslinil sie ojczulek

Malogsia chwile pomyslala i nagle podniosla sukienke i powiedziala:

  • Nooooo Patelnia do wylizania !! :D

auroxick

Od: 2002-10-05

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2004-11-13 13:03:05

w jednej celi siedzą gwałciciel, zoofil, pedofil, sadysta, nekrofil i masochista. gwałciciel mówi : zgwałciłbym se kogoś

zoofil na to : najlepiej kotka

pedofil mówi : ale takiego małego, dwutygodniowego

sadysta na to : pourywamy mu wszystkie nóżki

nekrofil na to : ale i tak najlepszy będzie martwy

masochista : miau!

Pawuj

Od: 2003-10-08

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2004-11-13 13:19:35

[white]

Lekcja religii w pierwszej klasie. Temat: modlitwa. Katechetka pyta:

  • Co wasz tatuś robi zaraz po przebudzeniu - chodziło oczywiście o poranną modlitwę. Zgłaszają się dzieci:

  • Mój tata idzie do łazienki i się goli...

  • Mój tata robi kawę i pali papierosa...

  • Mój tata włącza radio i słucha wiadomości...

  • A mój śpieszy się do pracy...

Cóż, żadne z dzieci nie wspomniało o pacierzu. Katechetka ponownie pyta:

  • Bardzo ładnie, ale chodzi mi o to, co robi dobry katolik po przebudzeniu... - Jasio usilnie stara się włączyć do dyskusji dotąd nie pytany. Katechetka wskazuje na niego.

  • Mój tata po wstaniu z łóżka klęka - uśmiech na twarzy katechetki - i wyjmuje sobie słomę z dupy bo ma dziurawy siennik.[/color]
    [#ED8311#]Mąż z żoną leżą wieczorem w łóżku. Mężowi zachciało się pić, a że leżał od ściany zaczyna powoli przechodzić przez żonę. Ta sądząc, że mąż ma ochote na seks mówi:

  • Zaczekaj mały jeszcze nie śpi.

Po pewnej chwili mąż ponownie próbuje przejść przez żonę, bo dalej męczy go pragnienie.

  • Mówiłam ci zaczekaj, bo mały jeszcze nie śpi.

Mąż wytrzymuje jeszcze chwilę, a potem wstaje delikatnie, żeby nie przeszkadzał żonie i nie budzić dziecka. Idzie do kuchni, odkręca kran i nic - nie ma wody. Sprawdza w czajniku, też nie ma. Pić mu sie chce okropnie. Wyciąga więc z lodówki szampana. Żona slysząc huk otwieranego szampana pyta:

  • Co ty tam robisz?

Na to dziecko, które jeszcze nie spało mówi:

  • No tak... nie chciałaś mu dać dupy to sie zastrzelił![/color]
    [blue]Pani do dzieci

  • Napiszcie zdanie zawierajace slowo: prawdopodobnie

Jaś napisał:

  • Ojciec wziął gazetę i idzie do kibla, prawdopodobnie będzie srał bo czytać nie umie.[/color] Warszawiak, Ślązak i Kaszub na wakacjach w Egipcie płynąc łódką wyłowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Złamali pieczęć no i oczywiście z dzbana wyleciał dżinn. "Dobra, uwolniliście mnie, to macie wasze trzy życzenia. Po jednym na każdego starczy."

Kaszub: "Ja tak kocham Kaszuby... niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta, ryb pod dostatkiem a turyści porządni i bogaci."

Dżinn: "Nudnawe życzenie, ale jak chcesz. Zrobione."

Warszawiak: "Wybuduj dookoła Warszawy ogromny mur żeby odgrodzić moje

miasto od reszty tego zacofanego kraju i żeby żadni wsiowi mi tu nie przyjeżdżali."

Dżinn: "OK. Zrobione."

Ślązak: "Powiedz mi coś więcej o tym murze."

Dżinn: "No, otacza całe miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na trzy kilometry u podstawy. Mysz się nie prześliźnie."

Ślązak: "Dobra. Nalej wody do pełna."

be'Pawuj

Lotto wyniki

brak_formy

Od: 2003-08-26

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2004-11-13 17:48:19

[red] Pyta się facet swojego kolegę o dobrego stomatologa. Tamten mu odpowiada:

  • Znam świetnego, ale on jest Anglikiem.

  • Spoko, spoko, poradzę sobie.

Przychodzi wiec na wizytę, siada na fotelu i pokazując lekarzowi szczękę

mówi:

  • Tu!

Dentysta wyrwał mu dwa zęby. Na drugi dzień znów spotykają się obaj faceci i

pierwszy mówi:

  • Kurcze, jakiś głupi ten dentysta. Ja mu pokazuje bolący ząb, mowie tu, o on

wyrywa mi dwa...

  • Ale ty głupi jesteś. Two po angielsku znaczy dwa...

  • Aaa, było tak od razu, następnym razem coś wymyślę.

Przychodzi wiec na wizytę, siada na fotelu, wskazuje ząb i mówi:

  • Ten! [/color]
    [blue] Przychodzi Jaś do domu i mówi do mamy:

  • Mamo, mamo mam dwie wiadomości: jedną złą, a drugą dobrą.

  • To proszę dobrą - mówi mama.

  • Dostałem piątkę z matmy!

  • No, a ta zła?

  • Tylko żartowałem! [/color]
    [white] Nauczycielka fizyki chce wyjaśnić uczniom pojęcie ciepła i mówi:

  • Złóżcie dłonie i pocierajcie jedną o drugą. Co się teraz dzieje?

  • Robią się takie czarne okruszki! - stwierdza Jasiu. [/color]

  • Jasiu, pospiesz się, bo się spóźnisz do szkoły!

  • Bez obawy tato, oni tam mają otwarte do siedemnastej!

[#ED8311#] Siedzi dwóch pijaczków w knajpie. Piją ostro. Około północy:

  • Wiesz stary, musze już iść.

  • A daleko masz?

  • Nie, na Matejki, tu zaraz obok.

  • Tak? Ja też mieszkam na Matejki. Dwanaście.

  • Co ty!? To jesteśmy sąsiadami. Ja pod dwójką na parterze.

  • Zaraz... To JA mieszkam pod dwójką!

  • Chwila....... JACUŚ!?

  • TATA??????? [/color]
    [yellow] - Co wy tam robicie, na tych próbach chóru?

  • Pijemy wódkę i gramy w karty.

  • To kiedy śpiewacie?

  • Jak wracamy do domu... [/color]
    [pink] Antek z sąsiadem postanowili zważyć świnię. Ponieważ nie mieli wagi ani odważników, na duży kamień położyli długą deskę. Na jedną stronę deski wprowadzili zwierzę, a na drugą zaczęli kłaść kamienie, aż do uzyskania równowagi. Gdy im się to udało, Antek rzekł zadowolony:

  • W porządku! Teraz tylko trzeba zgadnąć, ile ważą te kamienie! [/color]
    [red] Na nowym placu budowy majster staje przed prze swoją brygadą:

  • Musicie chłopaki budować solidnie, zgodnie z planem, bez marnotrawstwa, po prostu najlepiej jak potraficie, bo budujecie dla siebie.

  • A co tu będzie, panie majster?

  • Izba Wytrzeźwień. [/color]
    [yellow] Fąfarowa przygotowująca w kuchni potrawy wigilijne, słyszy wołanie Jasia:

  • Mamo, choinka się pali!

  • Tyle razy mówiłam: nie mówi się "pali", tylko "świeci".

Po chwili:

  • Mamo, firanki się świecą!!! [/color]
    [blue] Spotyka się dwóch facetów, jeden mówi:

  • Kurcze, powiedz mi co mam zrobić, mam problem z teściową, wchrzania się do każdej dyskusji, kłócimy się, nie mogę dojść z nią do ładu.

  • Spoko, kup jej samochód, teraz jest dużo samochodów, wypadki, zabije się gdzieś.

  • o.k.

Spotykają się po dwóch tygodniach:

  • Chryste, aleś mi doradził.

  • Co się stało?

  • Posłuchaj, nie dość, ze strąciłem kasę na samochód, ona żyje i prowadzi jak szatan to jeszcze ma 3 kierowców na sumieniu.

  • A jaki jej samochód kupiłeś????

  • No, syrenkę.

  • Boś głupi, trzeba było jaguara, to by już nie żyła.

  • o.k. teraz kupie jaguara.

Spotykają się po dwóch tygodniach:

  • Rany Julek, jaki jestem szczęśliwy!

  • Co, nie żyje? A nie mówiłem?

  • Uffff, wreszcie nie żyje, a najbardziej mi się podobało, jak jej głowę odgryzał. [/color]
    [fiolet] Kapral pyta szeregowca:

  • Z czego zrobiona jest lufa karabinu?

  • Ze stali.

  • Dobrze z czego zrobiony jest zamek karabinu?

  • Też ze stali

  • Źle.

  • Dlaczego źle?

  • Spójrzcie sami, szeregowy, co tu w książce napisali: "Zamek zrobiony

jest z tego samego materiału" [/color]
[pink] Do lekarza przychodzi facet z trzęsącymi się rękami. Lekarz pyta:

  • Czy pan dużo pije?

  • Nie bardzo. Większość mi się wylewa [/color]
    [white] Do lekarza psychiatry przychodzi facetka i mówi:

  • Panie doktorze, z moim mężem dzieje się coś dziwnego. Jak wypije kawę,

wpada w szal i zjada cala filiżankę. Zostawia tylko uszko.

  • A to faktycznie dziwne. Uszko jest najlepsze. [/color] [#ED8311#] Ojciec wysłał Jasia do sklepu po wódkę. Wchodzi więc Jasiu do monopolowego i mówi

-Poproszę wódkę.

Na to sprzedawczyni:

-Takim małym dzieciom nie sprzedajemu alkocholu.

Zapłakany Jasiu wraca do domu i mówi do taty:

-Tato nie chcieli mi sprzedac wódki.

Na to tata jasia mówi:

-Powiedz, że masz 18 lat, dwoje dzieci, twoja żona leży w szpitalu, a twój dowód osobisty utopił się w kiblu.

Na to szczęśliwy Jasiu zachodzi do sklepu i mówi

-Mam 2 lata, 18 dzieci, moja żona utopiła się w kiblu, a mój dowód osobisty leży w szpitalu. [/color]
Pani w szkole pyta Jasia:

  • Powiedz mi kto to był: Mickiewicz, Słowacki, Norwid?

  • Nie wiem. A czy pani, wie kto to był Zyga, Chudy i Kazek?

  • Nie wiem - odpowiada zdziwiona nauczycielka.

  • To co mnie pani swoja banda straszy?

Mav_8217

Od: 2003-01-06

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2004-11-13 18:45:35

Przychodzą dwie zakonnice do sklepu mięsnego. Jedna podchodzi do lady i mówi:

-Poproszę dwie parówki

Druga ją odciąga i mówi

-Ty, kup trzy! Jedną zjemy!

fil.IP

Od: 2002-04-29

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2004-11-13 21:07:57

stary kawał:

spotyka sie 2 znajomych i rozmawiają:

-wiesz ostatnio byłem w afryce.

-tak?? i co tam robiłeś??

-no wiesz - zwiedzałem, kąpałem sie no i oczywiście polowałem na lwy, tygrysy i plisnoły.

-na co?? co to są plisnoły??

-no niewiesz?? takie małe, czarne, biega i krzyczy "please no!! please no!!"

...suck my disc

...!

auroxick

Od: 2002-10-05

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2004-11-14 15:15:39

Przychodzi Adaś do sklepu i pyta:

Jest oranżada?

Jest

To poprosze chipsy.

dAde

Od: 2002-12-03

Ranga: Rocket Rider

Dodano dnia: 2004-11-14 16:18:24

Taaa... ten temat to świetny pretekst do nabijania :|.

Ale żebyście się nie czepiali, że "nic nie chciałem":
Był kiedyś bardzo dobry proboszcz, człowiek wielkiej wiary i dobroci. Nie uciekały przed nim zwierzęta, karmił biedaków, nocował biednych... Któregoś wieczora wracał po mszy na plebanię i usłyszał ciche wołanie:

  • Księże proboszczu...

Odwrócił się ale nic nie zobaczył. Po chwili wołanie powtórzyło się i w szarówce dostrzegł siedzącą na kamieniu żabę. Podszedł i schylił się nad ledwo żywym zwierzątkiem a ono wyjąkało:

  • Weź mnie ze sobą, jestem zaklętym przez złą wiedźmę 17-letnim ministrantem, weź mnie na plebanie, nakarm, napój, przytul, pocałuj, a zdejmiesz zły czar...

Proboszcz niewiele myśląc zabrał żabkę, nakarmił, napił, przytulił i pocałował. Rano obudził się, patrzy a koło niego leży piękny 17-letni ministrant... I taka jest nasza linia obrony Wysoki Sądzie.

Inspekcja w zakładzie psychiatrycznym. Inspektor idzie długim korytarzem, po drodze mijając rzędy białych drzwi. W pewnej chwili usłyszał szept dobiegający zza jednych z nich:

  • Trzyyydzieści... osieeem... Trzyyydzieści... osieeem... Trzyyydzieści... osieeem...

Zaintrygowany postanowił zajrzeć do pokoju przez dziurkę od klucz i sprawdzić co się dzieje. Jak postanowił, tak zrobił. Zajrzał... i w tym momencie ktoś wsadził z drugiej strony igłę. I usłyszał szept:

  • Trzyyydzieści... dzieewięć .. Trzyyydzieci... dzieeewięć... Trzyydzieści... dzieeewięć...

Z balangi wraca do domu facet z krokodylem. Po kilku minutach marszu krokodyl zaczyna marudzić płaczliwym głosem:

  • Oooo... jej, jak mnie nogi bolą, weźmy taksówkę...!

Tak marudzi i marudzi, aż w końcu facet bez słowa zatrzymuje taksówkę, wsiadają, jadą, po niedługiej chwili krokodyl zaczyna płaczliwym głosem:

  • Oooo.. jej... jak mi niedobrze... ooo... jak mi niedobrze... muszę wysiąść... zatrzymaj taksówkę...

Facet w końcu zatrzymuje taksówkę, wysiadają, krokodyl pędem w krzaczki... Wychodzi z krzaczków, ociera pysk idą dalej. Po paru minutach marszu krokodyl znowu zaczyna płaczliwie:

  • Oooo... jej... jak mnie nogi bolą... weźmy taksówkę...!

Sytuacja powtarza się. Krokodyl wyłazi z krzaczków i znowu zaczyna prosić:

  • Ooo... jej... jak mnie nogi bolą... weźmy taksówkę...!

Na to facet odwraca się w jego stronę i mówi wyraźnie już zły:

  • Krokodyl! Zamknij się!! Bo wytrzeźwieję i... znikniesz!

moll

Od: 2004-01-02

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2004-11-14 16:35:51

> hehe:D
>
> Mama wola jasia do domu:
>
> - Jasiu do domu
>
> - a co glodny jestem?
>
> - nie spac ci sie chce
>
> :D:D:DD

hheeh [25]
Fąfara jak zwykle spóźnia się kilka minut na koncert w

filharmonii. Siada na swoim miejscu i pyta siedzącego obok

melomana:

  • Co teraz grają?

  • IX Symfonię Beethovena.

  • O Boże, nie wiedziałem, że aż tyle się spóźniłem.

Nowa nauczycielka geografii przychodzi do klasy na lekcje i mówi:

  • Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus.

Klasa na to chórem:

  • Spadaj ty stara dziwko!

Nauczycielka rozpłakała się, wybiegła z klasy i poszła do dyrektora.

  • Koleżanko - mówi dyrektor. - Ja pani pokażę jak należy z nimi postępować.

Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna:

  • Cześć, małe s.....syny!

  • Czołem, łysy ch...!

  • Dzisiaj będzie o tym, jak się zakłada kondoma na globus.

  • Na globus? - dziwi się klasa. - A co to jest globus?

  • Od tego właśnie zaczniemy...

*dfx
*

mixer

Od: 2003-11-16

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2004-11-14 18:43:15

przychodzi baba do lekarza , a lekarz tez baba :P
Ktoś zapukał do burdelu. Burdel-mama otworzyła drzwi i zobaczyła raczej schludnego, dobrze ubranego i w przeszło średnim wieku mężczyznę.

  • W czym mogę pomóc? - spytała.

  • Chcę się widzieć z Natalką! - odparł gość.

  • Proszę pana, Natalka jest jedną z najdroższych panienek. Być może jakaś inna...

  • Nie! Muszę zobaczyć Natalkę! - zażądał gość. Natalka podeszła do niego i powiadomiła go, że żąda 1000 dolarów za wizytę. Mężczyzna bez wahania sięgnął do kieszeni i podał jej dziesięć studolarowych banknotów. Oboje poszli do pokoju na górę, na godzinkę... Następnej nocy przyszedł znowu i zażądał Natalki. Natalka wyjaśniła mu, że bardzo rzadko zdarza się tutaj, żeby ktoś wracał drugą noc z rzędu.... i że nie może dać mu zniżki. Stawka pozostała ta sama, 1000 dolarów. Mężczyzna znowu wręczył jej gotówkę i znowu poszli na pięterko... Kiedy przyszedł następnej nocy, nikt nie mógł uwierzyć. I znowu wręczył Natalce gotówkę, i znowu poszli na pięterko... Kiedy minęła godzina, Natalka spytała go:

  • Skąd jesteś? Nikt wcześniej nie żądał moich usług trzy noce z rzędu...

  • Z Filadelfii... - odparł mężczyzna.

  • Naprawdę!? Mam tam rodzinę...- odrzekła.

  • Tak, wiem... - odparł mężczyzna. - Twój ojciec umarł, a ja jestem adwokatem twojej siostry. Ona prosiła mnie, żebym Ci przekazał twoje 3000 dolarów spadku...

Morał z tej historyjki. Trzy rzeczy są w życiu pewne:

  1. Śmierć

  2. Podatki

  3. I to ze adwokat cię wydupcy.....

Facet czeka przed oddziałem położniczym by zobaczyć swego potomka, który właśnie miał przyjść na świat... Siedzi cały w nerwach, nagle drzwi otwierają się i wychodzi lekarz z niosąc dziecko. Podchodzi do faceta i już ma podać mu dziecko, gdy nagle upuszcza je na podłogę. Facet przerażony, lekarz szybko schyla się i podnosi dziecko z takim rozmachem, że uderza nim jeszcze o kaloryfer i parapet. Ojciec dziecka jest już biały z przerażenia a rozbawiony lekarz mówi:

  • Żartowałem! I tak zmarło przy porodzie....

Idzie mis i zajączek na imprezę. Zajączek mówi do misia:

  • Słuchaj, ile razy jesteśmy na imprezie i ty się nawalisz, to potem mnie bijesz. Obiecaj, że dzisiaj nie będziesz.

Miś:

  • Ok, nie ma sprawy.

Rano zając budzi się cały posiniaczony, we krwi i bez 2 zębów. Wkutwiony biegnie do misia i mówi:

  • Kurna, obiecałeś. że nie będziesz mnie bić

A miś na to:

  • Słuchaj, zając, poszliśmy na imprezę, ty się nawaliłeś i zacząłeś szaleć. Najpierw zacząłeś mi bluzgać, że jestem grubym pedałem i debilem. Już miałem ci wyrżnąć, ale myślę... "OK, obiecałem...". Potem zacząłeś jechać na moją dziewczynę, że to szmata i puszcza się z każdym w lesie. Ledwo co wytrzymałem, ale... Ok, myślę jesteś nastukany i w ogóle... Potem dopieprzyłeś się do mojej matki... Ledwo co mnie ludzie utrzymali, ale nic ci nie zrobiłem... Ale, jak wróciliśmy do domu, a ty narżnąłeś mi do lóżka i wetknąłeś w to 3 kredki i powiedziałeś, że "JEŻYK ŚPI DZISIAJ Z NAMI", to nie wytrzymałem...

trzymaj sie kupy bo kupy nikt nie ruszy

Pawuj

Od: 2003-10-08

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2004-11-14 19:12:16

Zakonnica ucząca dzieci w szkole religii zadała im pytanie:

  • Kiedy człowiek umiera i idzie do nieba, to która cześć ciała idzie najpierw?

Mała Ania podnosi rękę i mówi:

  • Wydaje mi się, że to będą ręce.

  • Dlaczego uważasz, że to są ręce - docieka zakonnica.

  • No, bo jak człowiek się modli, to trzyma ręce złączone i wyciągnięte przed sobą i Pan Bóg bierze tak te ręce i dlatego uważam, że to ręce idą pierwsze.

  • Wspaniała odpowiedź - chwali ją zakonnica.

W tym momencie zgłasza się mały Jasio.

  • Siostro, wydaje mi się, że to będą nogi.

Zakonnica spojrzała na Jasia z najdziwniejszym wyrazem twarzy, jaki umiała zrobić i pyta:

  • Jasiu, powiedz nam, dlaczego tak uważasz???

  • Bo ostatnio, jak wszedlem do sypialni rodziców w nocy, mama miała nogi w górze i krzyczała "Boże, dochodzę!", i gdyby tata jej nie przyszpilił, to byśmy ją stracili, biedaczkę.

[white]Pewne malzenstwo jechalo samochodem z Krakowa do Gdanska. Po

kilku godzinach jazdy obydwoje byli zmeczeni i razem zdecydowali

zatrzymac sie w jakims hotelu na kilkugodzinny odpoczynek, a

wlasciwie na sen. Po kilku godzinach postanawiaja dalej jechac i

prosza o rachunek za wynajem pokoju. Ku ich zdziwieniu rachunek

opiewa na zawrotna sume 1500 zl. Recepcjonista twierdzi,ze to

jest standardowa stawka za wynajem. Malzenstwo chce rozmawiac

zdyrektorem hotelu. Dyrektor spokojnie wysluchuje zazalen i

stwierdza, ze hotel jest wyposazony w kilka basenów, wielka sale

konferencyjna, saune i solarium, wszystko to bylo dla nich

dostepne w ramach pobytu.

  • Ale my z tego nie skorzystalismy!!!

  • Ale mogliscie panstwo i za to prosze zaplacic.

Facet w koncu poddaje sie i postanawia zaplacic. Wyciaga z portfela 500 zl i wrecza dyrektorowi.

  • Przepraszam, ale tu jest tylko 500 zl.

  • Zgadza sie. Obciazylem pana 1000 zl za przespanie sie z moja zona.

  • Ale ja nie spalem z pana zona!!!

  • Cóz, byla tu, mógl pan...[/color]

Facet wychyla się przez poręcz mostu i zaczyna rzygać z zaciśniętymi zębami. Podchodzi do niego inny gość i zdziwiony pyta:

-Dlaczego wymiotuje pan przez zęby??

-Mięsa nie wypuszczę!
EDIT:
[red][big]Pani na lekcji geografii pyta Jasia:

P: - Jasiu pokaż Włochy

J: - Alaske też?[/big][/color]
zajebisty :DD

be'Pawuj

Lotto wyniki

Xsi

Od: 2003-05-13

Ranga: BFG Fragger

Dodano dnia: 2004-11-14 22:52:05

Jadacy przez miasto kierowca zatrzymuje sie na przejsciu dla pieszych, na ktore wchodzi starsza kobieta i zaczyna powolnym krokiem podazac na druga strone, na srodku przejscia zatrzymuje sie aby zawiazac sznorowke, zniecierpliwiony kierowca krzyczy:

  • spie*dalaj !!

  • moze troche grzeczniej synku

  • spadaj !!

  • a moze magiczne slowo ?

  • hukus pokus stara ku*wo

Fabian

Gravatar

Od: 2004-04-17

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2004-11-16 07:47:26

Baca wlecze do lasu ścierwo psa. Sąsiad zagaduje:

  • A co to się stało, kumie?

  • Aaaa... musiołek go zastrzelić!

  • To pewnie był wściekły, co???

  • No, zachwycony to nie był!!!
    Idzie sobie turysta i w pewnym momencie zauważa Bacę i pyta:

  • Baco, co robicie?

  • A nic takiego, piore tylko kota.

  • Kota? Przecież kota się nie pierze.

Na to Baca:

  • A co wy tam turysto wicie, kota się pierze.

Za parę godzin turysta wraca z powrotem. Patrzy a kot leży nieżywy. I zwraca się do Bacy:

  • A nie mówiłem, że kota się nie pierze?!

A Baca na to:

  • Pierze się, pierze, ale sie nie wykręco.
    Po plaży nudystów spaceruje matka z synkiem. W pewnej chwili synek pyta:

  • Mamusiu, dlaczego jeden pan ma większego, a drugi mniejszego ptaszka?

  • Dlatego Jasiu, że jeden jest biedny, a drugi bogaty.

Jasio przytakuje ze zrozumieniem, a po chwili woła:

  • Popatrz mamusiu! Tamten pan właśnie się bogaci!
    Nauczycielka do Jasia:

  • Przyznaj się, ściągałeś od Małgosi!

  • Skąd pani to wie?

  • Bo obok ostatniego pytania ona napisała: "nie wiem", a ty napisałeś: "ja też".
    Mama tłumaczy Jasiowi:

  • Trzeba być grzecznym, żeby pójść do nieba!

  • A co trzeba zrobić, żeby pójść do kina?
    Na lekcji przyrody nauczycielka pyta:

  • Jasiu, co wiesz o jaskółkach?

  • To bardzo mądre ptaki. Odlatują, gdy tylko rozpoczyna się rok szkolny!
    Jasio pyta tatę:

  • Dlaczego Królewna Snieżka trafiła do domu wariatów?

  • Nie wiesz? To znajdź mi taką drugą dziewczynę, która wytrzyma z siedmioma kawalerami na raz!

Pawuj

Od: 2003-10-08

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2004-11-16 17:33:45

Jasiu pisze list do Św. Mikołaja:

  • Przyślij mi braciszka.

Św. Mikołaj odpowiada:

  • Przyślij mi mamusię!
    Przychodzi Jasio do domu i skarży się mamie:

  • Mamo! Dzieci się ze mnie śmieją, że pachnę trupem!

  • Mamo!

  • MAMO!!!

  • No, MAMO!!!
    Umarł banknot 200 zlotowy. Przychodzi do nieba i Bóg, w swej wielkiej dobroci mówi mu: Do piekła! Zasmucony banknot udaje się do kotła piekielnego, z którego widzi, jakby było wspaniale w niebie... Umarł banknot 100 zlotowy. Pan Bóg znów go do piekła wysyła. Umarł banknot 50 zlotowy. I znów do piekła. Podobnie z dwudziestozłotowym i dziesięciozłotowym. Umarła pięciozłotówka, ale i ona trafiła do piekła, tak jak i dwuzłotówka, i złotówka. Gdy przed Panem Bogiem stanęłam pięćdziesięciogroszówka, ten uradowany wziął ją do siebie i po prawicy posadził. Inne nominały zaczęły krzyczeć:

  • Dlaczego on jest z tobą Panie, a my nie?

A Pan Bóg popatrzył na nich i zapytał:

  • A kiedy ja was ostatni raz w kościele widziałem?
    Przed kościołem popsuł się płot, więc ksiądz go naprawia. Przy naprawianiu tego płotu gromadka dzieci przyglądała się temu. Ksiądz pyta:

  • Co, patrzycie jak się wbija gwoździe?

Oni odpowiadają:

  • Nie, słuchamy co ksiądz powie, gdy ksiądz uderzy się w rękę.

be'Pawuj

Lotto wyniki

ren

Od: 2003-12-02

Ranga: Lightning Smasher

Dodano dnia: 2004-11-16 17:36:01

przychodzi żaba do lekarza i mówi.

  • nic nie kumam.

Jak by tu się podpisać??-----:D

Pawuj

Od: 2003-10-08

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2004-11-16 17:55:16

> przychodzi żaba do lekarza i mówi.
>
> - nic nie kumam.

Przychodzi zaba do lekarza i mowi ze cos ja caly czas @#$% w stawie.

Lekarz na to, podejrzewam raka.

;)

be'Pawuj

Lotto wyniki