[Akademik - Impreza - 11 piętro - alkohol]Tak więc ubawione i rozluźnione alkoholem towarzystwo postanowiło: zrobią coś totalnie odjechanego. Znaleźli więc ochotnika (sam się zgłosił!) i postanowili wysłać go na Marsa. I nie byłoby w tym nic śmiesznego, gdyby nie to, iż imprezowicze wpakowali delikwenta do pudła, podpisali je tekstem "MISJA NA MARSA" i ... 
 wyrzucili przez okno! Z tego właśnie, wyżej wspomnianego, 11 piętra. 
 Historia z początku zabawna, zamieniła się w koszmar. 
 Chłopak oczywiście zginął na miejscu. 
 Zaniepokojeni ludzie, widząc szczątki 
 ciała w kałuży krwi, zadzwonili na policję. 
 Powiazując fakty i idąc za głosami nadal 
 odbywającej się imprezy, skierowała się do odpowiedniego pokoju. I co zastali?
 Otóż drugie pudełko, na którym widniał napis "MISJA 
 RATUNKOWA". Gdy policjanci otworzyli pudełko i zapytali, co tu się dzieje, usłyszeli: 
 Własnie mieliśmy zamiar wysłać misję ratunkową, bo straciliśmy kontakt radiowy z poprzednikiem.

Źródło: Dziennik Łódzki

Dodał: k3m

Brak komentarzy.

Zaloguj się by dodać komentarz.