IEM V: fragowe retrospekcje
Przed miesiącem oglądaliśmy z pojedynki najlepszych w Hanowerze. Był skill, soczyste fragi i gorące hostessy, czyli wszysto, co nas w Quake'u interesuje. Do oglądania pań starczą foty, żeby się poduczyć gry od czołówki, należy oglądać VOD-y i demka, ale zdecydowanie najlepszym pomysłem na oglądanie na najciekawszych fragów są dedykowane im filmy. Duży turniej jest też dobrą okazją na promowanie marek związanych z gamingiem, czego najlepszym dowodem był film z
Coollerem w roli głównej (Fragmovie Cooller 2010/2011 by Torn). W ostatnich dniach pojawiły się dwie produkcje związane z IEM i fragowaniem. Pierwsza z nich jest zapisem postępów
Strenxa i
Spartiego w turnieju, fragi są pomieszane z ujęciami kamery. Całość jest złożona dość przyzwoicie, choć brak rozmachu jak w produkcji o Coollerze. Drugi film to typowy fragmovie. Brak synchro i ubogość ujęć to główne bolączki dzieła. Autor starał się tu i ówdzie urozmaicić pov z oczu gracza, ale to wciąż za mało, żeby się czymś wyróżnić.
Spartie & Strenx IEM V Highlight @ youtube
Quake'owo-wywiadowej ofensywy ciąg dalszy, dzisiaj będziecie mogli przeczytać nieco o najmłodszym graczu z czołówki Quake'owej, Emilu Daxio Lanusznym. Artykuł na stronie klanowej młodego Quakera ma formę notki biograficznej z wplecionymi fragmentami wypowiedzi Emila na różne tematy. Tekst Pawła Steady'ego Książka skupia się na historii Daxia i powodach, dla których zaczął grać. Szczególnie uwydatnione są kluczowe fragmenty w gamingowym życiu, które sprawiły, że dotarł do miejsca, w którym jest obecnie.
Kto zna Mava, wie, że ten chłopak nie lubi być z tyłu. Kiedy tylko zobaczył wywiad z Yacem, natychmiastowo zażądał rozmowy ze sobą i publikacji jej na jakimś dużym portalu gamingowym. Ponieważ zaproponował kilka nowych polskich złotych, a mnie wcale nie gonią inne sprawy, postanowiłem pomóc. Co ciekawe, wywiad wygląda, jakby Mav_ zwlekał z odpowiedzią tydzień, albo dwa, albo nawet trzy, co dało całkiem pozytywny efekt w postaci długich i pełnych ciekawostek wypowiedzi. Mavik opowiada o Quake'u, o znajomości z Avkiem i o działalności komentatorsko-redaktorskiej.
Jacek yac Panów z siejącego postrach na Asterach kadrowicza przerodził się w groźnego przestępcę (wedle powszechnego mniemania o pokerze) i hazardzistę. Zamiast fragować i tajmować quady, woli liczyć na łut szczęścia i dojście dobrej karty.
Stermy’ego. Czas więc na krótkie podsumowanie. Jeśli chodzi o fazę grupową to tu niespodzianek nie było. Kto miał wyjść z grupy to wyszedł i w większości przypadków bez żadnych problemów. Dzięki rozdzieleniu zawodników na ich poziom skilla w każdej grupie znalazło się po 2 zawodników którzy pokazali pozostałym że są co najmniej parę lat grania w quake’a do przodu. Dzięki rewelacyjnemu komentarzowi Anglików (Joego, 2GDa i TosspoTa) ani przez chwilę nie wiało nudą. Mogliśmy poznać paru ciekawych zawodników:
Hawr1xa – mistrza piły, Szwajcara o niku
MementoMori który zasłynął tym że stworzył na ESR poradnik dotyczący timingu oraz tym że ma ładną dziewczyną o czym co chwila przypominał nam
2GD oraz legendę włoskiej sceny Quake’a –
Cypher, 2 razy mierząc się z tegorocznym mistrzem IEM –
Raphą. Wygląda na to że powiększone hitboxy pomogły mu wrócić do formy... a może to rzekome problemy Raphy z configiem to nie wymówka? Na turnieju dobrze prezentowali się Szwedzi:
K1llsenem. Jeśli chodzi o organizacje turnieju to mimo początkowych problemów Włosi spisali się bardzo dobrze. Mecze odbywały się w terminie i były streamowane – czasem nawet w 3 językach jednocześnie. Oby więcej takich turniejów! Może tym razem w Polsce?
Cooller to marka sama w sobie, jest znany również wśród osób niezwiązanych na codzień z Quake Live.
Cyberarena, w której każdy z ponad 100 komputerów jest zaopatrzony w myszkę, podkładkę i klawiaturę; turnieje IEM), jednym z jej efektów jest branie profesjonalnych zespołów i graczy pod swoje skrzydła. Cooller od kilku dni jest oficjalnie członkiem Razer Teamu (co nie wiąże się z wystąpienem z
Rozgrywki drużynowe przeżywają renesans od pewnego czasu, mamy Eurocupa od Clanbase, turniej na Dreamhacku i EMS od ESL-a. W chwili obecnej skupimy się na ostatnim wymienionym turnieju, który jest rozgrywany w trybie 2v2. Formuła daje sporo przyjemności, ponieważ mamy na kogo zrzucić winę i nie ma tylu ludzi do blokowania przejścia w korytarzach!
dem0n
Reaktywacja the Shadows, a raczej zebranie się czołowych graczy TDM w Polsce pod jednym tagiem, pozwoliła utworzyć bardzo mocny klan, który stanowi realną siłę w Europie. Jednym z bodźców był turniej TDM na
Xentorium.




