wczoraj (a raczej dzisiaj wczesnym rankiem/pozna noca ;q) obejrzalem sobie wreszcie ’Open Water’. Ogolnie raczej nieprzychylne opinie o nim slyszalem, ale o dziwo film milo mnie zaskoczyl; info z filmweb.pl
*Opowieść oparta jest na autentycznych wydarzeniach. Susan i Daniel są
szczęśliwym małżeństwem, pragnącym przeżyć niezapomniane wakacje na
Bahamach. Ich relaksujący urlop dobiega końca, kiedy podczas nurkowania
zostają porzuceni po środku oceanu przez niedbałą ekipę łodzi.
Rozpoczyna się ich walka o przetrwanie. Sami i bezbronni, wystawieni na
niebezpieczeństwa czychające pod powierzchnią oceanu mogą liczyć tylko
na siebie.*
Mozna to troche porownac do ’Touching The Void’. Zreszta polecam sprobowac.