u nas jeden na historii na pytanie kto to jest Hannibal odpowiedział że to odmiana kanibala z himalajów

Źródło: internetowe fora

Dodał: yac

l1nk | 2008-08-23 20:54:48

zal?

gbz1 | 2008-08-23 21:00:28

:ASDsd

[M]aniek | 2008-08-23 23:30:05

Dowódca Drużyny A!

U nas na historii w liceum babka mówi do gościa, żeby powiedział coś o życiu Leonarda Da Vinci. Widać, że gość nic nie wie, no ale trzeba jakoś zacząć: "No więc Leonardo Di Caprio..."

Uśmiałem się nieźle.

Tak przy okazji to jeszcze w podstawówce ogarnęła mnie furia śmiechu, gdy kumpel podszedł do babki od maty i spytał "czy może iść się załatwić". Tak mnie to rozbawiło, że nie mogłem się powstrzymać od śmiechu. A babka chciała postawić temu gościowi uwagę, za to że wprowadza zamieszanie na lekcji (nie pamiętam czy to zrobiła).

Historia z tym samym kumplem i babką: mieliśmy zrobić sześciany na matę, babka chodzi po klasie i ogląda, po chwili mówi do tego gościa:

  • "ale te sześciany miały być kolorowe"
    On na to odpowiada: "biały też kolor"

srakal1ty | 2008-08-24 01:16:24

A ja kiedyś na próbnym teście kompetencji z j. polskiego (było kiedyś w zamierzchłych czasach coś takiego) napisałem piękne wypracowanie, które konsultowałem z kolegą w trakcie pisania. Otóż napisałem opowiadanie o kolesiu, który chodzi po plaży z shotgunem i rozwala świnie :x Kolega napisał coś o dresiarzach i, jak nietrudno się domyślić, obaj dostaliśmy pałę :P

Z podstawówki to ja pamiętam tylko kilka rzeczy - grę w nogę (piłką do tenisa) po pas w śniegu, rozpieprzone drzwi od kibla dla sprzątaczek, wykręcanie bezpieczników czy karmienie rybek dyrektora wędzoną rybą (ale wpieprzały swoich byłych ziomków).

xrb | 2008-08-25 00:14:22

Ja to pamiętam jak typ od historii wałił na boku typiarę od biologii i ich na balu ósmych klas nakryto :D siara jak @#$% :P dodam że oboje byli w związkach małżeńskich. Dobrze powiedziane byli bo już nie są :d a przynajmniej nie z ówczesnymi partnerami ;]

Gravatar

Rieux | 2008-08-25 20:59:25

Też takie coś pamiętam
W podstawówce miałem lekcje z księdzem który mial zawsze czerwone czoło i dziwnie układające się na nim zmarszczki. Kumpel na religii wstał i zapytał się „ Dlaczego ksiądz ma serce na czole?”.
W technikum było już bardziej ostrze....
Na jednej lekcji z polskiego zdenerwowana babka od polaka zacieła się na zdaniu”Zaraz wyjdę po dyrektora”, kumpel nie wytrzymał, wstał z końca klasy i powiedział” To @#$% wyjdź!”.
Pamiętam tez mojego kumpla z technikum który był ministrantem, kładł nogi na ławce i na chemii śpiewał godzinki....ah.... dobre czasy:D

Gravatar

PYTON | 2008-08-26 15:30:06

lepiej wstawcie to co napisal matrox po meczu z if22, bo zamulacie ;dd

enjoy | 2008-08-27 19:56:19

u nas w podstawowce (8 klasa) na religii katechetka (po 40-tce) cos tam opowiadala (nikt nie sluchal), i na koniec pyta czy sa jakies pytania - kumpel podnosi reke, wstaje i mowi "czy ma pani jeszcze okres?"

Zaloguj się by dodać komentarz.