Update na ..::LvL
śro, 14 wrzesień 2005 22:04:46 | Autor: dAde | Quake 3 Arena
Na ..::LvL pojawiło się osiem nowych mapek. Poziom wykonania bardzo zróżnicowany, można powiedzieć - pół na pół ;). Na szczycie listy tym razem najlepsza (moim zdaniem) mapka z wśród wszystkich z tej aktualizacji, więc tym razem ..::LvL się nie pomyliło i tradycja potoczyła się prawidłowym torem. Niestety reszta mapek przedstawia raczej mało interesujący poziom. W każdym bądź razie zapraszam do lektury poniższego newsika, także do ściągnięcia kilku mapek, może znajdziecie tutaj coś dla siebie.
Jak już wspomniałem w poprzednim akapicie, jest to najlepsza moim zdaniem mapka na tej ośmioelementowej liście. Munyul Verminard się postarał i wyszedł nam interesujący level przeznaczony do gry pod ProModem. Mapka oparta na dobrym projekcie, wykonanie przyzwoite, więc zasadniczo pozostaje tylko grać. Rozkład broni na mapce dobry, chociaż można by to i owo przesunąć ;), ale podczas gry raczej nie narzekałem.
Ogólnie nie jest to level najwyższych lotów, brakuje mu sporo do moich promodowych ulubieńców, ale na tle reszty poziomów wyróżnia się przede wszystkim niezłą grywalnością, a to chyba jest najważniejsze, prawda?

Last Minutes Of Pompeii by aVe
Last Minutes Of Pompeii to mapka, która robi... świetne wrażenie, mianowicie np. na screenkach, lub jak kto woli - na pierwszy rzut oka. Poziom autorstwa aVe wygląda naprawdę przyzwoicie, na tyle, że zachęca gracza do spróbowanie sił w kilkuosobowym FFA. I w tym momencie strzela sobie sama w stopę, ponieważ mapka ta mapka raczej nie nadaje się do gry. Jest ciasno, mamy mnóstwo wąskich korytarzy, małych pomieszczeń i jeszcze więcej drzwi na każdym kroku. Level zdecydowanie nie zasługuje na swoją pozycję. Jeśli ktoś chce ściągać prawie 5.5MB, aby tylko obejrzeć mapkę, to nie ma problemu, jeśli szukacie czegoś do grania, skierujcie swoje oczy na poprzedni level.

The Vast And Furious - 13th RMX by sst13
Zasadniczo nie znam się na CTF, ale level ten zawsze wydawał się (no i raczej był ;) fajny do poskakania. Autor podjął się przeróbki znanej chyba większości i popularnej mapki autorstwa ButterB. Ograniczając się dominimum, zgodzę się tylko z recenzentem remixu sst'a13 z ..::LvL, że oryginał nie potrzebował raczej żadnych poprawek, a te które zostały wykonane, są znikome. Autor liczył chyba na tani poklask i sukces związany z tym, że level na którym się opierał jest już znany i dość lubiany. Szkoda.

Dark Void by sst13
Powracamy do autora powyższego remixu, gdzie przedstawia on nam swoją mapkę - Dark Void także przeznaczoną do gry CTF. Pierwsze co rzuca się w oczy, to wszechogarniająca ciemność. Cała mapa zanurzona jest we mgle, a widoczność ogranicza się zazwyczaj tylko do platformy na której się aktualnie znajdujemy. Drogę na inne stanowią tylko pady, na szczęście kolejne platformy dostrzeżemy na tyle wcześnie, aby na nich bezpiecznie wylądować.
Pomysł niezły, mi się podoba, stwarza nawet całkiem przyjemny klimat na mapie. Może pewnie także dostarczyć dość interesujących wrażeń osobom, które zdecydują się na grę na niej. Ściągamy?

Dead Sun Skies by sst13
Cóż my tu mamy? Otóż jest to kolejny level autorstwa sst13. Niestety widać, że robi on bardzo zróżnicowane poziomem mapki. Ponownie trafiliśmy na kiepski i bardzo nieciekawy poziom. Dead Sun Skies składa się z kilku poziomów - platform, kilku padów, teleportu, a wszystko to na bardzo małej powierzchni. Mamy tutaj wiele rzeczy, których moim zdaniem nie powinno się robić na mapkach kosmicznych. Jest ciasno, półki są wąskie i małe. Item placement nieprzemyślany i nieciekawy. Poruszanie się po mapce niewygodne. Mapka także nie wygląda interesująco. Czy powinienem dalej zachęcać do jej ściągnięcia? Pewnie nie, więc na koniec dodam tylko, że nie nadaje się ona do gry i możecie sobie z czystym sumieniem darować i zabrać się za czytanie opisu następnej mapki...

The Black Realm - Special Edition by sst13
Chyba nie muszę wam przedstawiać autora. Tak tak tak, to po raz czwarty (sic!) ten sam pan, tym razem próbuje nas nakłonić do zagrania na jego nie-kosmicznej mapce. Odpalamy mapkę i pierwsze co rzuca się nam w oczy, to fakt, że w podłodze odbija się całe otoczenie. Ot, taki mały dodatek, który może sprawić, że przy większej rzezi zakręci wam się w głowach od ilości gibów latających w powietrzu i odbijających się na posadzce. W każdym razie - mapka wykonana z czarnych gotyckich tekstur (w większości zmodyfikowane tekstury z Q3), mała biorąc pod uwagę, że przeznaczona do gry FFA. Razi kiepski item placement i znikoma ilość apteczek na mapie. Gra się ciężko i raczej nie przyjemnie, lecz jeśli chcecie spróbować, to nic nie stoi na przeszkodzie.

The Big Pool by KRIS
Co my tutaj mamy? Żart. W dodatku mało śmieszny. Autor zrobił wielkie pudełko, wrzucił do niego trochę brushy, potrząsnął i powstało takie... coś. Wygląda to następująco - cała mapka znajduje się na wodzie, a od ciągłego wpadania do niej ratuje nas pewna liczba kładek i podestów, między którymi możemy się poruszać tylko skacząc po padach. Na środku mapy mamy wieżyczkę, na której szczycie (górnym piętrze, a raczej powinienem powiedzieć drugim i ostatnim piętrze ;P) znajdziemy BFG. No i na tym się kończy "magia" The Big Pool. Do ściągania nie zachęcam, grać się na tym po prostu nie da, nie ma także czego oglądać, więc możecie ją sobie odpuścić.

fractured by ROODOG
Kolejna pomyłka. Mapka przedstawia... hmm... skały? Ciężko to nazwać skałami, ponieważ cała mapka wykonana jest z kanciastych, prostych brushy pokrytych jedną texturą, które w zamyśle autora miały chyba przedstawiać górki, dołki, dolinę czy cokolwiek. Niestety nic z tego nie wyszło i dostaliśmy kolejną niegrywalną papkę niewartą ściągnięcia. Ponieważ nie mam ochoty go opisywać, wspomnę tylko, że w jednym jedynym momencie wzbudził on we mnie ciekawość i nadzieję na coś ciekawego. Otóż wpadłem w teleport, a po drugiej stronie zobaczyłem tylko ciemność. Miałem nadzieję, że to jakieś ukryte ciekawe miejsce (może właściwa mapka :D), ale niestety okazało się, że wyjście z teleportu było skierowane frontem w ścianę...
Tym optymistycznym akcentem kończę i zachęcam do ściągnięcia przynajmniej pierwszej mapki.
Koniec.


Farbyki Strachu i
Satan Proxies z wspomnianym wcześniej be, mają duże szanse na zajęcie pierwszego miejsca i wydaje się, że nikt nie powinien im w jego uzyskaniu przeszkodzić. Natomiast team naszych sąsiadów musi pokazać na co go stać w spotkaniu z
Dzisiejszego dnia oczekiwało bardzo wielu graczy na całym świecie. Od kilku lat, fani serii Wstrząsów wyklinali 
GitzZz vs
Cooller a
Fatal1ty w końcu przestanie narzekać na to, że to nie jego ulubiona gra jest tą, w którą akurat musi być najlepszy. Co najważniejsze - ta decyzja oznacza całą masę nowych turniejów.
Finały 
jibo, oczywiście zostawiają wszystko na ostatnią chwilę i jeszcze nie załatwili sobie wizy.
Fox oraz
HellSpaWN zaoferował im nocleg w swoim domu, więc zapewne możemy się spodziewać sporych ilości gotówki wydanej na miłość charakterystycznego dla holendra - tequillę.

eXnet - 2:3 @ q3wcp1 (eliminacje)
aAa vs 
I tym oto sposobem znaleźliśmy się już na półmetku xLigi CPMA TDM 4v4. 29 czerwca, to dzień w którym wystartowały zapisy. Wydawać się może jak by było to wczoraj. Zresztą całe wakacje zleciały w niesamowicie szybkim tempie. Na początek zerknijmy może jak wygląda obecna sytuacja w tabeli:


nbt|G3ron1mo dzięki któremu będziemy mieli okazję zerknąć na najlepsze akcje tytułowego czeskiego klanu. Dawno nie pojawiło się nic zjadliwego na polu fragmovies i dobrze się stało, że nasi południowi sąsiedzi postanowili zmienić ten stan rzeczy. Atutem tego obrazu jest editing i muszę przyznać że G3ron1mo w tym aspekcie stanął na wysokości zadania. Na uwagę zasługuje bardzo dobra synchronizacja muzyki z obrazem i świetna jakość, która pozytywnie kojarzy się z takimi produkcjami jak Lyon Connection czy Tricking iT2. Trzeba nadmienić, iż sam dobór ścieżki dźwiękowej był genialny, wreszcie nie musimy nadstawiać uszu do odgrzewanych kotletów pokroju Linkin Park. Efektów nie ma zbyt wiele, co zaliczyłbym raczej na plus (kilka poprawnie zastosowanych filtrów nie zepsuło obrazu a jedynie poprawiło efekt końcowy) natomiast drugą stroną medalu jest poziom fragów. Nie spodziewaj się niczego, co mogłoby cię zadziwić a w dodatku nastaw się na ograną do granic możliwości dm6 (na szczęście autor zachował zdrowy rozsądek i chociaż naszej kochanej szósteczki jest za dużo to map jest całkiem sporo). Suma sumarum - nie oczekuj zbyt wiele, do ściągnięcia masz przyzwoity kawałek kina, który w natłoku totalnego chłamu jest przysłowionym rodzynkiem w cieście. [ 
Lags'a i robkee to prezentacja runów i freestyle'u na najwyższym poziomie (materiału użyczoło aż 40 trickerów i to widać - będziemy mieli do czynienia głównie z rekordami świata). Editing w tej produkcji stoi na przyzwoitym poziomie, nie uświadczymy co prawda boskich efektów rodem z Adobe After Effects ale obraz jest dobrze zmontowany i oglądanie kolejnych sekwencji nie usypia widza (spory wpływ na ten fakt miał wybór odpowiedniej ścieżki dźwiękowej). Należy również odnotować że akcja filmu zmienia się diametralnie, raz szybkie defragowe kamery dynamizują obraz, po czym nagle muzyka nieco zwalnia i autor serwuje nam spokojne oglądanie ewolucji przy slow-motion. Same defragowe runy sprawiają wrażenie przemyślnie dobranych - wielu map nigdy nie widziałem na oczy a powiew świeżości jest zawsze w cenie. Jakość jest całkiem niezła natomiast kompresja mogła być zdecydowania lepsza, niestety do ściągnięcia mamy przeszło 700 mb (za niecałe 28 minut). Podsumowując - solidna produkcja dla entuzjastów defraga z szybkimi łączami. [ 





