Cytat z posta - autor: r3v.DOOMer
Przeczysz sam sobie, a raczej przeczą sami sobie ci, którzy wieszczą szkodliwość GMO.
Nie przecze sobie bo to co bedzie za pare lat to mozna sie domyslac(chociaz na myszach w 2 pokoleniu odnotowano negatywne skutki), ale to nie jest jedyny problem jaki niosa ze soba te uprawy. Poczytaj jak one wplywaja na pobliskie uprawy i inne rosliny, sprawdz jak dzialaja na glebe, na ktorej sa uprawiane. A i to nie wszytko.
Modyfikacje genetyczne nie są prowadzone po to, aby w ciągu roku zebrać 4x więcej plonów ziemniaka czy buraka cukrowego, ale by oszczędzić na walce z pasożytami/robakami/podnieść poziom cukru (lub cokolwiek innego) do warzywa czy owocu.
"Modyfikacje genetyczne nie przyczyniły się do zmniejszenia ilości stosowanych herbicydów. Kolejny siew roślin GM odpornych na herbicydy wymaga jeszcze silniejszych oprysków, żeby były one skuteczne. Np. opierając się na danych US Departamentu Rolnictwa, Dr. Charles Benbrook z Northwest Science and Environment Policy Centre Idaho stwierdził, że zużycie pestycydów i herbicydów na 222 mln ha uprawy GM-soi, GM- kukurydzy i GM-bawełny w USA od roku 1996 było większe w porównaniu z uprawami tradycyjnymi o 22,7 tys. ton." ( zrodlo: www.organicconsumers.org/clothes/failing021204.cfm)
Cytat z posta - autor: 4lko
Ja wiem czy nie straszy ? Od dawna slysze krzyki o to jakie to GMO nie jest szkodliwe, zabojcze i w ogole be, a wcale nie zabiegam o to info ;e.
Z globalnym ociepleniem bylo tak samo. Wszyscy slyszeli krzyki niezaleznych naukowcow ale jakos nikt sobie z tego nic nie robil ("Bo w tv nie mowili?" :DDD). A dalej placimy te durne podatki.
Z reszta ja tu nie chce przekonywac nikogo do mojich racji tylko naswietlic problem. Tak wiec skonczylem, "dziekuje dobranoc". Czas na kawe.