A wiesz może jak to jest w praktycznie zamkniętej części kadłuba statku gdzie jedynym otworem jest flora i wszystkie ściany są nagrzane od palników i spawania? W powietrzu lata tyle kurzu że filtry w masce zapychają się po paru minutach, a ty oczywiście w grubym ubraniu ochronnym.
Ciekawe #12
El-Mo napisał:
A wiesz może jak to jest w praktycznie zamkniętej części kadłuba statku gdzie jedynym otworem jest flora i wszystkie ściany są nagrzane od palników i spawania? W powietrzu lata tyle kurzu że filtry w masce zapychają się po paru minutach, a ty oczywiście w grubym ubraniu ochronnym.
Marynarz ? :D
Cytat z posta - autor: avalon
El-Mo napisał:
A wiesz może jak to jest w praktycznie zamkniętej części kadłuba statku gdzie jedynym otworem jest flora i wszystkie ściany są nagrzane od palników i spawania? W powietrzu lata tyle kurzu że filtry w masce zapychają się po paru minutach, a ty oczywiście w grubym ubraniu ochronnym.
Marynarz ? :D
stoczniowiec
El-Mo napisał:
avalon napisał:
El-Mo napisał:
A wiesz może jak to jest w praktycznie zamkniętej części kadłuba statku gdzie jedynym otworem jest flora i wszystkie ściany są nagrzane od palników i spawania? W powietrzu lata tyle kurzu że filtry w masce zapychają się po paru minutach, a ty oczywiście w grubym ubraniu ochronnym.
Marynarz ? :D
stoczniowiec
wyrazy wspolczucia
niedziela rano jest zawsze chujowa :| najbardziej przerażającą perspektywą jest to, że jutro poniedziałek...
No, znowu megahit na polsacie ;-( A w gliwicach fajnie rzesko po wieczorno-nocnej burzy :-)
Spawacze okrętowi rzeczywiście mają przerąbane, niezależnie od pogody:/ Zdarza mi się czasami coś pospawać i wiem, że mimo grubych rękawic ręka czasami się sparzy:)
l1nk napisał:
No, znowu megahit na polsacie ;-( A w gliwicach fajnie rzesko po wieczorno-nocnej burzy :-)
Mam nadzieje ze poszła w strone krakowa \o/
Cytat z posta - autor: l1nk
No, znowu megahit na polsacie ;-( A w gliwicach fajnie rzesko po wieczorno-nocnej burzy :-)
Dokładnie, aż idę na rower;DDD
Xsi napisał:
l1nk napisał:
No, znowu megahit na polsacie ;-( A w gliwicach fajnie rzesko po wieczorno-nocnej burzy :-)
Mam nadzieje ze poszła w strone krakowa o/
Jednak poszla \o/ :D
Ale narzekacie...
U mnie 3 tydzień deszcz pada, na zewnątrz około 17-18 stopni czyli letnie upały w wersji irlandzkiej.
Fakt, ponad miesiąc temu było naprawdę gorąco bo temperatura dochodziła do 21 stopni!!! Jestem tu już 3 lata, wiem jak wyglądają polskie upały (co by mi nkt nie pieprzył że nie wiem co piszę) i szczerze Wam powiem wolę 100x nasze lato! Owszem, męczy taka pogoda i brak powietrza, ale wyobraźcie sobie że 70% roku pada deszcze, nie ciepły polski deszcz tylko zimny, zwykły, wietrzny deszcz, który potrafi praktycznie bezustannie lecieć z niebo kilka tygodni. Tutaj nie można w wekend wyskoczyć nad wodę bo mimo że do oceanu mam rzut beretem to woda jest tak zimna że nawet spacer boso po plaży nie jest przyjemny. Idziesz do pracy - jesteś mokry, wracasz z pracy - jesteś mokry... wiecie jak człowiekowi odechciewa się wszystkiego? Wiecie co znaczy brak jebanej witaminy E z powodu braku słońca? Wiecie co to @#$% znaczy!!!!!!!!
Zamknijcie wszyscy, przestańcie pierdolić i cieszcie się tym @#$% co macie... jebana Polska skłonność do narzekania...
szaq napisał:
Zamknijcie wszyscy, przestańcie pierdolić i cieszcie się tym @#$% co macie... jebana Polska skłonność do narzekania...
To jest jakiś meta-poziom hipokryzji :DDDDDDDDDDDDD
Eee tam, pierdolisz. Jakbys pracowal np. jako spawacz statkow a nie w klimatyzowanym,czystym biórze to byś ineczaj spiewał.
Mav’ napisał:_
szaq napisał:
Zamknijcie wszyscy, przestańcie pierdolić i cieszcie się tym @#$% co macie... jebana Polska skłonność do narzekania...
To jest jakiś meta-poziom hipokryzji :DDDDDDDDDDDDD
Mav - ja nie narzekam na swoje warunki, ja się do tego klimatu przystosowałem a napsiałem to co powyżej żeby niektórym uświadomić że może być 'gorzej'. Gdybym 'naszekał' to dawno wróciłbym do PL.
Cytat z posta - autor: samoth
Eee tam, pierdolisz. Jakbys pracowal np. jako spawacz statkow a nie w klimatyzowanym,czystym biórze to byś ineczaj spiewał.
samoth to może odpowiem CI tak - to że nie podbijam karty na zakładzie o piątej rano musi znaczyć w czyimś 'robolskim' mniemaniu że jestem nierobem? W życiu zapierdalałem naprawde sporo. Fakt, nie spawałem @#$% statków. Ale wątpie w to ze wielu z Was przy 40 stopniach ciepła i wilgotności wynoszącej 100% zacierało/gładziło tynki na sucho albo zdzierało stare ocieplenia z waty szklanej... To nie znaczy że jestem 'lepszy', nie czyni ze mnie także autorytetu w sprawach pracy w trudnych warunkach. Na pewno znajdzie się ktoś kto ma 3x cięższą pracę od spawacza w stoczni....
Malowanie kranu(dzwigu) na stelingu przy bezwietrznej pogodzie i temperaturze powyzej 40 stopni u wybrzeza Afryki :P nie polecam :>
pepz napisał:
biórze? nahaha
o @#$% ale fail :D
szaq ale zrozum narzekanie ludzi na taką temperature. wielu pracuje w warunkach gdzie to naprawde potrafi uczynic robote mega nieprzyjemną.
Praca na korcie tenisowym za 2,30/h codziennie, weekendy po 11h nie jest może najcięższa ale jak się pracowało w największe upały ostatnich 30 lat i miało się szefa co nie kupował wody "bo możesz sobie przywieść z domu" not to zrobił się z tego hardkor :ASD
Tydzień za biurkiem w wieżowcu przy takim upale to przeżycia nie do opisania - jak byś był na Saharze :icon_dance:
Chaba każdy z nas zapiedalał kiedyś fizycznie i wie co to znaczy dostać "w pidę".
Sam pracowałem przy budowie elektrowni w Chorzowie w metalowym magazynie, pomalowanym farbą antykorozyjną, oczywiście czarną :], a także, przez życiorys przeleciała .......... kopalnia węgla w Mysłowicach jako ładowacz węgla :D.
Tak z kopalni pamiętam hanysa krzyczącego: Jebaj ta szufla, bo ci zadupja pyrolium ciulu. (oryginalna wypowiedź)
ins1de napisał:
Tak z kopalni pamiętam hanysa krzyczącego: Jebaj ta szufla, bo ci zadupja pyrolium ciulu. (oryginalna wypowiedź)
A nie "Jebej tom szuflom" ? :p A co to pyrolium to som nie wiym ;o
Ha, dzisiaj mam urodziny!
Kupilem ok 5 kg cukierkow do pracy, odwiedzilo mnie ok 60 osob (to nie znaczy, ze mnie tyle osob lubi - tylko tyle osob chcialo cuksy :)) i zostaly 4 krówki kruche, jedna śliwka w czekoladzie (jak wychodzilem).
W ogole nie wiem po co te malkontenstwo. Przeciez od niedzieli sie tak rzesko zrobilo, ze jest nawet fajnie:)
Od 1.08 mam urlop i ma grzac @#$%!
Pozdr.
Okręt mój płynie dalej, gdzieś tam...
» yt
Cytat z posta - autor: SharK
ins1de napisał:
Tak z kopalni pamiętam hanysa krzyczącego: Jebaj ta szufla, bo ci zadupja pyrolium ciulu. (oryginalna wypowiedź)
A nie "Jebej tom szuflom" ? :p A co to pyrolium to som nie wiym ;o
Albo i "Jebej tom szuflom" :D, o pyrolium chodziło mu o młot 5kg (pyrol?), chciał mi nim prawdopodobnie przypieprzyć.
