Inne 'rozumienie' słów jest bardzo powszechne i jak sam zauważyłeś, zależy od wychowania i pochodzenia. Dlatego warto się czasem posiłkować słownikiem języka polskiego (dowcip sytuacyjny: pewnie nie będzie zbanowany w firmie), żeby uniknąć podobnych sytuacji. Sam często tak robię w przypadku różnych dyskusji internetowych i dzięki temu parokrotnie uchroniłem się przed poważnym failem.
Za to szalenie zabawna jest sprawa z łaciną w różnych sytuacjach, np. jest taki antyczit do CS-a o nazwie 'aequitas', co sie powinno wymawiać 'ekwitas', a jak nie trudno się domyślić 'aekłitas' rzondi w towarzystwie (oczywiście, jest też sporo światłych ludzi). O, w USraju też się powszechnie kaleczy łacinę, np. 'quo' to jest 'kłuą', a 'ave Caesar' to 'ejw Sizaa'' - biorąc pod uwagę naszą chęć do naśladowania wzorców z zachodu - to może być powodem kiepskiej sprawy z wymową ww. nazwy antyczita.
PS. W przyszłości radziłbym nie opierać swojej wiedzy o języku polskim na podstawie anglojęzycznych programów, o kalkach Mav już chyba nieco wspominał, a jeśli nie, to pewnie sporo może opowiedzieć.
Ciekawe #13
Единый, могучий Советский Союз!
alien193 napisał:
chuja.. my tam zawsze mowilismy Æ@#$% -.O
... ja od zawsze wiedziałem że CSowcy mówią do siebie po imieniu.
Zwierzątka domowe umierają (poza zwierzętami hodowlanymi, które zdychają lub padają), dzikie zdychają, rośliny usychają lub padają, z wyjątkiem drzew, które umierają bądź obumierają:) Kwestia przyzwyczajenia, podejścia do konkretnego zwierzęcia czy rośliny. Poprzedni pies podwórzowy mi zdechł, poprzedni kot mieszkający w domu zmarł. A dzisiaj dla przykładu zdechła mi pilarka:D Ale to akurat da się reanimować długo po zejściu;)
5:0 - jak to pięknie wygląda, prawda raul?
kiedy dorosnę, będę grać jak slawek.
totalna demolka :D ze nie bylo wiecej to real powinien swieczke gdzies w podziekowaniu zapalic :P
............
Byłem po 11 w Polmosie Żyrardów w fabryce wódek Belvedere na prezentacji i degustacji (surówka spirytusu rządzi, po prostu czuć wyraźny zapach i smak zboża/surowych ziemniaków - niezły czad!).
Z fabryki wyjechaliśmy po 15.30 i rozpoczęła się masakra. Absolutnie żadna droga nie została za wczasu przygotowana na nadejście takiej pogody, a jak już się zesrało, to przecież ani pługi ani piaskarki nie mają po co wyjeżdżać, bo by się i tak nie przebiły przez korki. Po drodze mijaliśmy pozostawione w rowach albo na środkach drogi TIR-y, furgonetki, autobusy czy zwykłe samochody osobowe. Na jednym z pierwszych odcinków wyjazdówki z Żyrardowa jest wzniesienie na które TIR-y po prostu nie wjeżdżały, bo wiedziały, że spadną. Były takie momenty w trasie trwające do 30 minut, że piesi przemierzający chodniki oprócz dróg, którymi jechaliśmy poruszali się szybciej od nas. Tramwaje z Okęcia nie kursują, ledwo który autobus w mieście jest sprawny. Trasę z Żyrardowa do Wawy pokonuje się średnim tempem zwykle w ~~45 minut, ja wszedłem do domu przed 22.30. Dobrze, że mieliśmy CB radio, bo stalibyśmy jeszcze dłużej.
Warszawa dzisiaj leżała i kwiczała. Jutro się nigdzie nie ruszam - siedzę w domu i nabijam na boardzie ;)
Jak zwykle drogowcow zaskoczyla zima :D czekam z utesknieniem na ten pierwszy raz kiedy oznajmia ze drogowcy zaskoczyli zime =o
............
To sie spozniles bo wczoraj o tym gadali ;D
edit. W sumie jak pisales posta to bylo jeszcze dzisiaj heh
bhr
To ze mowili to co? :P duzo mowia a jak pizdnie sniegiem i tak wychodzi jak zawsze =o
Dostaja grube dziesiatki milionow od miasta i gowno z tego jest.
............
Bez przesady z tym zaspaniem drogowców. Wyjechali (w większości)z pierwszym śniegiem, ale co z tego, skoro po dojechaniu na koniec trasy, jej początek już był pod śniegiem? I tak w kółko. W dodatku wielu kierowców zapomina, że pług nie odśnieży a piaskarka nie posypie, jak oni zajmują wszystkie pasy stojąc w korku. Jak pada śnieg, to wszędzie jest tak, jak u nas. Jak przestanie padać, można skutecznie odśnieżyć.
Co i ja zaraz uczynię:)
Nie zgadzam się z nim do końca, bo jednak złą infrastrukturę kolejnictwa/tramwajów da się przecież zmodernizować, ale i tak warto przeczytać.
mises.org / marksdailyapple.com
Nie rozumiem w takim razie jednej rzeczy...
Wczoraj wspominali że w stolicy 200 piaskarek wyjechało na ulicę a jak będzie potrzeba to kolejne 300 jest gotowych.
To jak w rozumowaniu MPK czy kto by się tam w stolicy nie zajmował odśnieżaniem dróg wyglądają warunki w których kolejne 300 pługo-piaskarek może wyjechać na ulice miasta?
Ale w jakim korku ? od kilku lat jezdze po miescie praktycznie caly dzien i jeszcze nigdy nie zauwazylem zeby plugi jezdzily wtedy kiedy powinny, obojetnie o ktorej godzinie, a szczegolnie na drogach ktore powinni odsniezac, chocby jest taka ulica armii krajowej w gdansku, dwupasmowa idaca od obwodnicy w strone centrum, bardzo wazna i uczeszczana, snieg wali od nocy ja jade o 10:30 nie ma zadnych korkow a sniegu potrafi byc do polowy felg ;x prawy pas ma mniej bo rozjezdzony przez samochody lewy zasypany calkiem, odsniezone to jest w okolicy urzedu miasta, jezdzac do 22 potrafie przez caly dzien spotkac plug dwa trzy razy i niejednokrotnie pan operator sobie jedzie z podniesionym plugiem.
To samo dzieje sie na obwodnicy trojmiejskiej, ta banda po prostu oszczedza ile moze , byle tylko wyjezdzic motogodziny ;x
edit: szaq ja jak jezdze slucham sobie eski rock i akurat po poludniu mieli pogaduchy na ten temat, kupa ludzi na tym kochanym fejsbuku pisala z wawy wlasnie na temat tych 170 piaskarek, miedzy innymi ze bardzo chetnie przepuszcza w korku plug jak tylko go dadza rade zlokalizowac bo jak na razie to zadnego nie widzieli , a jesli juz sie nawet jakis napatoczyl to albo stal na poboczu z wlaczonym silnikiem albo jechal z podniesionym plugiem i wylaczonym tym badziewiem do sypania sola :P Jesli kiedys w koncu trafie ze bedzie jak powinno to zmienie zdanie , jak na razie nie mam zamiaru =o
............
W Warszawie nie odśnieżają chodników dopóki pada śnieg. Chodzi się kurewsko trudno, ale to już nie jest dla służb istotne.
mises.org / marksdailyapple.com
Generalnie w niektórych miastach w ogóle się nie odśnieża, bo to jest uważane za stratę pieniędzy. Mnie bardziej wkurwia zła infrastruktura, przez którą nie mogę się nawet przesiąć w tramwaj, pociąg czy autobus. O metrze nawet nie wspominam.
No tak ale skoro np w zeszlym roku gdynia przeznaczyla , nie pamietam dokladnie ile, ale okolo dajmy na to 10 mln zlotych to niech te pieniadze porzadnie wykorzystaja , powinni byc z tego co do zlotowki rozliczani, skoro place to wymagam proste =o
............
move napisał:
5:0 - jak to pięknie wygląda, prawda raul?
...
musisz się znęcać? :(
