wiesz co Szakal, nie chce mi sie z toba klocic, ino napisze kilka slow, a jak cos do mnie masz to smialo wal na gg, jest w profilu
co do muzyki, gowno o mnie wiesz, wiec sie nie wypowiadaj na moj temat, ja tutaj nie czuje potrzeby ’przekrzykiwania’ sie jaki rodzaj muzyki jest lepszy, i pisania o vixach
jeszcze tu nigdy nie bylo rozmowy o tej muzyce, jaka ja slucham, jedynie bylo pierdolenie o viksiarzach jakis i innych dyskotekach, wiec nie bralem w tym glosu
co do przedszkola, to tak masz racje, mozliwe, ze tak bylo, ale w zerowce pamietam, ze juz sluchalem takiej muzyki, jaka slucham do dzis, jeszcze wczesniej w domu tez taka leciala, bo u mnie muzyki kazdy w domu slucha, ale jakos sie tym nie interesowalem
zbastuj Szakal, ja nic do ciebie nie mam, mimo to, ze mnie obraziles
co do stucznosci, masz prawo tak uwazac, ale nie widze sensu kreowania sobie imidzu w internecie, czy w zyciu realnym, bo i tak idzie skapowac czy ktos kreuje, czy nie, to takie trudne nie jest
co do trzepania kutasem po strunach, no kutasem nie trzepalem, ale palcami tak, i jest zajebiscie!
to tyle, i dobrze wiemy, ze nie ma sensu ciagnac tej rozmowy, bo po @#$% :>
Ciekawe #3
wlasnie szakal, w dupie byles gowno widziales ;ddddddddddddddddddddddddddddddddddd
I AM THE GRAVES OF THE 80's
I AM THE RISEN DEAD
DESTROY THEIR MODERN METAL
AND BANG YOUR FUCKING HEAD
UH!
lobUz, nie wiedziałem, ze jestes taki wrażliwy na obelgi (zaskoczenie pomieszane z uśmiechem) - przecież sam nimi rzucałeś kilkanaście postów wyżej...
hah. co innego mogl lobuz napisac ? delikatnie powiedzial ze nie ma nic do szakala i ze szakal nie ma do konca racji.
nastepne odcinki m jak milosc sa mniej przewidywalne od ciebie =x
ت
Szaki pamietam ze kiedys mowiles ze lubisz Ostrego, slyszales Hollylodz? Masakra plyta! :)
Jak mustangi kurwa, jak mustangi!
PROSTO.
A ja idę postawić 100zł na ’Konesera Buli’ podczas najbliższego konkursu. Kurs na niego wynosi 1000, czyli wygram 100tys. zł
o.
Quia nmnr Rx
pepz napisał:
Szaki pamietam ze kiedys mowiles ze lubisz Ostrego, slyszales Hollylodz? Masakra plyta! :)
niektórzy ludzie mnie nienawidza, a podają reke kiedy z naprzeciwka idą ... ;-)
Nadmierne używanie emotów typu ":ASD" powoduje choroby układu nerwowego i doprowadza do kurwicy.
Mav napisał:_
Nie zapominaj tylko, że mieszkam pod jednym dachem z profesjonalną aktorką i coś niecoś o porządnej reżyserii, aktorstwie i scenopisaniu mogę nasłuchać.
Poza tym, widziałeś resztę filmów nominowanych na tę kategorię? Ja
nie widziałem ledwie jednego i "The Departed" podobał mi się ze
wszystkich najmniej. Jeśli chodzi o reżyserię, identycznie. Najbardziej
chyba "Little Miss Sunshine" (w obu tych kategoriach), chociaż jako
obraz kinematograficzny, "Babel" i tak chyba bardziej zasługiwał na
statuetkę za najlepszy film. Ok, że dostał za scenariusz, zgodze się,
był świetny i tutaj sobie zasłużyli. Ale nic dziwnego - w końcu lwią
część roboty odwalili za nich Koreańczycy, pisząc "Infernal Affairs".
Może technicznie czy reżysersko wcale nie był lepszy, ale dlatego, że
widziałem go już parę lat temu, podobał mi się dużo bardziej.
Najbardziej
jednak boli mnie nagroda za montaż i przegrana "Children of Men", bo ja
ten film oglądałem z zapartym tchem od początku do końca, właśnie
głównie przez niego. Długie, kilkuminutowe ujęcia bez cięć, wymuszające
nieco teatralną grę aktorów. Wszystko połączone z niesamowitą pracą
kamer cały czas stwarzającą uczucie w stylu "jak oni to @#$% zrobili",
to mi się wydawało o lata świetlne przed konkurencją.
Swoją
drogą, wielka szkoda, że "Half Nelson" nie dostał w tym roku nominacji
za najlepszy film. Jakby Ryan Gosling wygrał za najlepszego aktora
pierwszoplanowego, też by nie było źle. Ale akurat to czy wygrał
Whitaker czy Gosling jest kwestią smaku, oboje byli w swoich filmach
rewelacyjni.
To, co mnie też bardzo ucieszyło, ale o
niespodziance nie było żadnej mowy, to wygrana "Das Leben der Anderen"
w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny.
Podsumowując, nie
pisz, że Amerykańska Akademia Filmowa jest tak do końca obiektywna.
Przemysł robi swoje. Jeszcze pamiętam jak na promocję "Ediego" w
stanach zbierali mieszkańcy Łodzi, bo film nie miałby tam żadnych
szans. No, a po co by zbierali, skoro AFI byłaby taka bezstronna i
wspaniała?
ps. I zajrzyj sobie jeszcze, kto wygrał nagrody ISA. Dla mnie, dużo ciekawsze.
No widzisz mav co mialem na mysli piszac o muzyce ? Masz pelna swiadomosc, ze wchodzac glebiej w jakas sfere dochodzi do ciebie co jest gownem a co nie.
Gdybym wykazal poziom ignorancji z niektorych twoich wypowiedzi, to tez moglbym powiedziec, ze to kwestia gustu i chuja sie znasz i generalnie mam ta wypowiedz w dupie ble ble ble.
De pojnt iz:
Otoz nie, bo chociaz z kinem jestem do tylu, to mimo wszystko wierze na slowo, ze cos niecos o nim wiesz (akurat nie ze wzgledu na twoja wspollokatorke bo zakladam, ze moze tez pieprzyc rozne smuty, o ktorych nie ma jakiegos szczegolnego pojecia udajac wielka artystke). Moze mi sie jakis film nie podobac ale mam swiadomosc tego, ze po prostu czegos moge w nim nie rozumiec tudziez zwyczajnie nie zauwazac. Jak dla mnie kwestia gustu bazuje na kilku poziomach. Grzebiac w perelkach mozesz powiedziec, ktora jest cenniejsza. Natomiast grzebiac w gownie mozesz powiedziec, ktore bardziej smierdzi. A przyrownywanie perly do gowna jest troche nie na miejscu prawda ? Nawet jesli powolujemy sie na kwestie gustu - ot zupelnie hipotetycznie cechy kalu moga miec dla kogos wyzszosc nad perlami, nie ? Nie mniej jest to niedorzeczne. Konczac dywagacje na tematu kupy zmierzam do tego, ze wychodzac z tej prostej zasady, jasno mozemy okreslic, co jest denne a co jest naprawde wybitne. Czasem trzeba sie troche nameczyc zeby niektore rzeczy dostrzec albo zrozumiec. I jak dla mnie kwestia gustu zaczyna sie dopiero kiedy bierzemy jakis dany poziom. Ktos uwaza inaczej ? Kul, jego sprawa.
Whaddya mean I ain't kind ? Just not your kind.
Our 'hit'? This is our 'hit'. This next song's our 'hit'. You won't hear this next song anywhere but in your goddamned car, at home, or on this fucking stage, and that's the way it should be.
ta, troche mnie ponioslo, ale to dlatego, ze mialem dzisiaj chujowy dzien, kk jest lepiej, chociaz was to gowno obchodzi
:)
lobUz napisał:
chociaz was to gowno obchodzi
:)
YOU’RE DAMN RIGHT, DAWG!
btw. Bylismy dzis na mistrzostwach Tarnowa i mielismy wygrana, ale kolesiostwo i ziomki-znajomki piszacy protokol skutecznie zadbali, zebysmy przegrali ten mecz i tak sie stalo. I teraz mam medal malowany srebrnym dekolakiem za 6,50 zl, a nie ten szpanerski malowany zlotym, za 7 zł ;(((((
mises.org / marksdailyapple.com
Cytat z posta - autor: maturalny teo
pepz napisał:
Szaki pamietam ze kiedys mowiles ze lubisz Ostrego, slyszales Hollylodz? Masakra plyta! :)
niektórzy ludzie mnie nienawidza, a podają reke kiedy z naprzeciwka idą ... ;-)
teosiu tez Cie przechodza ciarki jak w nucie ’dzieki...’ spiewa ta laska na poczatku? :) swoja droga chcialbym miec nute z tym motywem czesciej sie powtarzajacym i dluzej trwajacym :)
ed. mary j. blige - children of the ghetto - to ta nuta ahhhhhhh :D
Jak mustangi kurwa, jak mustangi!
PROSTO.
Po pierwsze: HWPD to nie słowo, tylko skrót
Po drugie: Trendi nie jest trendi ;P Teraz się mówi dżezi ^^
Open Your eyes, open Your mind - proud like a god don't pretend to be blind. Trapped in yourself, break out instead, beat the machine that works in Your head
chcialem tylko zauwazyc ze nie pisze sie HWDP ino CHWDP..tak @#$% pisze sie przez ch..sprawdzie sobie w slowniku jezyka polskiego..jeden z najczesciej spotykanych wyrazow na naszych pieknych murach...a zadko kto pisze go poprawnie:))
^ ^
No bo po hój ?
Whaddya mean I ain't kind ? Just not your kind.
Our 'hit'? This is our 'hit'. This next song's our 'hit'. You won't hear this next song anywhere but in your goddamned car, at home, or on this fucking stage, and that's the way it should be.
4lko: (21:32)
btw
nie ustosunkowales sie do mojego posta
hamje
Więc - ok, pomimo tego, że tak dogłębnie znam się na sztuce filmowej... Ty i tak, jako widz, wybierasz filmy które TOBIE się podobają ;) Nie mi.
Mav napisał:_
4lko: (21:32)
btw
nie ustosunkowales sie do mojego posta
hamje
Więc - ok, pomimo tego, że tak dogłębnie znam się na sztuce filmowej... Ty i tak, jako widz, wybierasz filmy które TOBIE się podobają ;) Nie mi.
Geeez, jakbym zgadl.
No to po co zamieszczasz na forum aluzje co do przyznanych oskarow skoro - zgodnie z tym co mowisz - kazdy powininen miec twoje zdanie w dupie ?
btw schlebiacie sobie obywatelu Mateuszu.
Whaddya mean I ain't kind ? Just not your kind.
Our 'hit'? This is our 'hit'. This next song's our 'hit'. You won't hear this next song anywhere but in your goddamned car, at home, or on this fucking stage, and that's the way it should be.
To dobrze, że zgadłeś. To znaczy, że właściwie interpretujesz moje wypociny :P Znam swoją wartość. Zawsze odrobinę mnie drażniły osoby jej nie znające, albo, co gorsza, będące fałszywie skromnymi.
Ano dlatego, że jednak oskary przyznaje się filmom najlepszym, nie swoim ulubionym. Mi "Babel" nie podobał się aż tak bardzo jak "Little Miss Sunshine", co jednak nie znaczy, że po przemyśleniu wszystkiego n-razy, nie doszedłem do wniosku, że to ten film powinien wygrać w kategorii na najlepszy film.
Poza tym, przekręciłeś moją wypowiedź. Nie chodzi mi o przyznawanie oskarów, tylko o to, na jaki film Ty pójdziesz do kina.
Jak ja wybieram filmy? Sęk w tym, żeby kino dawało albo wręcz zmuszało do myślenia. No, w najgorszym wypadku, żeby było chociaż ciekawe.
Radioactive napisał:
chcialem tylko zauwazyc ze nie pisze sie HWDP ino CHWDP..tak @#$% pisze sie przez ch..sprawdzie sobie w slowniku jezyka polskiego..jeden z najczesciej spotykanych wyrazow na naszych pieknych murach...a zadko kto pisze go poprawnie:))
Jeden @#$% :D
be'Pawuj
Zbastujcie trochę z przekleństwami, bo powtarzanie w kółko tego samego robi się niesmaczne : )
