ORG

quake.net.pl » Polskie Centrum Quake od 1998 roku



Wersja: Jasna / Ciemna

Dopalacze

O]]]satan

Od: 2004-09-03

Ranga: Rail Master

Dodano dnia: 2009-09-01 22:17:24

nismo napisał:
> A ja nie palę i nie pije nic od jakiegoś dłuższego czasu i jakoś żyje, ale nie powiem bo zdziadziałem w wieku 23 lat :( Na imprezy mi się nie chce chodzić, piwka nie wypije, zabawy mnie nie interesują już, więc nie nie wiem czy warto :P Ale i tak nie będę nic pił i nie będę nic brał...
ahaha mam podobnie tzn. wiek ten sam, kumpel od pol roku stara sie wycignac mnie gdzies na browar a ja siedze jak ta pipka w domu i pije sluchajac starszych plyt ;D

I AM THE GRAVES OF THE 80's

I AM THE RISEN DEAD

DESTROY THEIR MODERN METAL

AND BANG YOUR FUCKING HEAD

UH!

RA|NBOW

Od: 2009-04-04

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2009-09-01 23:12:32

To jest dokładnie to samo co alkohol. Ryzyko porównywalne z tym co może się stać po nim właśnie. Jestem ich zwolennikiem i dalej zamierzam tego bronić. Nikt mi nie będzie wytyczał granicy, że mogę się truć i niszczyć papierosami i wódką , ale tabletką lub grzybami hal. już nie. Wolne żarty:P Uzależnienia i skutki uboczne, uszkodzenia itp - bardzo zbliżone. Oczywiście to nie jest tak że zaczynam tutaj propsować wszystkie dragi. Heroina to już na przykład inna bajka.... Ale środki energetyczne i moje ulubione halucynogenne, nie można z tym porównywać. To tak jak by porównywać przeziębienie z ADIS.
player_one - o wiele grożniejsze są absurdalne, statystycznie nie poparte stereotypy... Ale jak wiadomo , głupota ludzka pozostanie na zawszę bez lekarstwa.
nismo - tak , zrobię Wam niespodziankę niebawem xD

\m/

szaq

Od: 2003-08-04

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2009-09-01 23:13:13

przede wszystkim naprawdę niektórzy przesadzają...
player_one, AL|EN - Waszym tokiem rozumowania to co zaczyna się na piwie czy winie do obiadu skończy się na denaturacie czy spirytusie i alkoholizmie... Przecież to głupota! Ciekaw jestem statystycznie ile osób zginęło/zmarło w przeciągu ostatniego roku w naszym kraju z powodu narkotyków a ile z powodu alkoholu (nawet procentowo z tych którzy zarzywają ten i ten środek odurzający - bo wiem ze wyjedziecie że wiecej jest pijących niż biorących). Teraz jeszcze dodam, ciekawe ile osób pod wpływem było zagrożeniem dla innych postronnych osób - myślę, że na upartego można odnaleźć jakieś liczby, ale chyba każdy domyśla się co przeważa? Nie uważam że narkotyki powinny być zalegalizowane, ale nie znaczy to że mamy pisać bzdury o tym czy tamtym. Palę bardzo rzadko ale regularnie od około 10 lat. W życiu nie widziałem w realu heleny, extasy czy innych twardych narkotyków (poza amfą którą ćpają tu w knajpach po kątach). Reasumując nie macie racji uogólniając w ten sposób w jaki to napisaliście.
Co do dopalaczy - oczywiście niech sobie będą, są jakąś alternatywa a jak ich nie będzie, to zawsze można dziesięć tabletek jakichś tam wpierdolić i tez ujebać się nieludzką fazą - wszystko bez recepty w osiedlowej aptece! Nigdy niczego do jedzenia/palenia nie kupowałem w sklepie z dopalaczami (tak, tutaj też jest ich trochę), mają za to świetny wybór akcesoriów do jarania czy fajek wodnych =) Znajomy kupił kiedyś jakieś tam tablety i mówi że miał naprawdę mocną fazę i trzymało go dość długo - ponad 4 godziny.

mnie to nie kręci - ale jeżeli inni chcą to proszę bardzo, są tacy którzy nie pijają alkoholu - nismo, satan - ale to nie znaczy że mamy wprowadzić zakaz jego sprzedaży prawda?

Aforyzm jest ostatnim ogniwem długiego łańcucha myśli.

BF3 Stats

SharK

Od: 2003-08-08

Ranga: BFG Fragger

Dodano dnia: 2009-09-01 23:21:26

Hah sensowna wypowiedź :) trzymam się Twojego zdania szaq. Sam kiedyś popalałem i nie jestem z tego w jakiś tam sposób dumny, ale i też nie widzę w tym nic złego. Od czasu do czasu czemu nie :D Czysta przyjemność :P

Znam ludzi co nie piją/nie palą albo zupełnie na odwrót i czy uważam ich za jakiś innych ? A teksty typu "zaczyna sie na trawce a kończy na...." są naprawdę śmieszne :D Pewno z amerykańskiej reklamy z dawnych lat :P

Wiadomo każdy ma inne zdanie i też powinno się ich szanować, ale troche rozumu ludzie i zrozumienia :)

xenq

Od: 2003-08-20

Ranga: Shotgun Killer

Dodano dnia: 2009-09-01 23:23:10

player_one napisał:
> Narkotyki trzeba zlikwidować. Zaczyna sie od niewinnej trawki a konczy na helenie.
Tak bo każdy kto pije piwo skonczy na denaturacie...+ jako alkoholik

:ASd

SharK

Od: 2003-08-08

Ranga: BFG Fragger

Dodano dnia: 2009-09-01 23:41:41

Można też powiedzież Zaczynasz na zdaniu prawka a kończysz na drzewie lub morderstwie... heh nie każdy jest zły i podatny na wszelkiego typu uzależnienia :)

kaskader

Od: 2008-04-09

Ranga: Rail Master

Dodano dnia: 2009-09-02 05:00:16

I tak jak na moje lepiej by było sprzedawać alkohol na kartki :P Pewnie by wielu pędziło bimber, ale może nie było by tylu alkoholików. W naszym kraju to plaga, wystarczy wziąć pod uwage kogos kto regularnie od kilku lat wypija 3 piwka dziennie, ta osoba jest już alkoholikiem chce czy nie, ma już uzależnienie. Może nie jest ono takie mocne, ale wiadomo zawsze już coś.

szaq

Od: 2003-08-04

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2009-09-02 07:23:48

nismo uogólniasz.. ale tak podchodząc każdy irlandczyk jest alkoholikiem a i francuzi się załapią ;)

Aforyzm jest ostatnim ogniwem długiego łańcucha myśli.

BF3 Stats

l1nk

Od: 2003-04-07

Ranga: BFG Fragger

Dodano dnia: 2009-09-02 12:07:52

Jakis czas temu czytalem art ze picie regularne 1-2 piwek dziennie jest zdrowsze niz napierdolenie sie jak swinia raz na miesiac. Nie twierdze, ze dla mnie to bylby zerowy problem gdybym mial z takimi ludzmi stycznosc. Tak mi sie po poscie nisma przypomnialo ;d

Bloodpa1nt

Od: 2009-01-11

Ranga: BFG Fragger

Dodano dnia: 2009-09-02 12:09:46

Ja czytałem, że dawanie w żyłe na śniadanie jest zdrowsze od tych 2 piwek.

=)

Mav_8217

Od: 2003-01-06

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2009-09-02 12:26:57

Się śmiejecie, a akurat wytrawne czerwone wino codziennie po kieliszku do obiadu dosłownie wypłukuje żyły z wszelkiego syfu blokującego przepływ krwi przez nie.

A co do piwa, to nie wiem ale raczej wątpię. Jednak słyszałem o przypadkach, w których długodystansowi biegacze pili po jednym piwie po każdym biegu i podobno bardzo dobrze to na nich wpływało, zrzucali jakąkolwiek nadwagę momentalnie ;o

Bloodpa1nt

Od: 2009-01-11

Ranga: BFG Fragger

Dodano dnia: 2009-09-02 12:28:25

Długodystansowcy nie muszą pić piwa żeby zrzucić wagę. Popatrz sobie jak oni wyglądają ;-)

=)

Mav_8217

Od: 2003-01-06

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2009-09-02 12:40:00

Nah, ale ja nie mówię o sportowcach. Miałem nawet sąsiada, który kiedyś grał w siatkę w AZS Politechnika, ale potem to rzucił, bo fizyka na PW należy raczej do tych rzeczy, które sporo czasu i poświęcenia wymagają ;) I wiesz, jak się zapuścisz przez jakąś zimę albo dwie, a nagle coś Ci odpierdoli żeby zacząć z powrotem zacząć, dajmy na to, biegać, to dalej możesz wycisnąć spore dystanse. I właśnie wtedy podobno takie jedno piwko daje całkiem niezłe efekty. W sumie w piwie jest cholernie dużo substancji odżywczych, trudno się dziwić.

Ale złą obiegową opinię zawdzięcza głównie temu, że rzadko się spotyka tego typu regularne (bo w regularności tkwi tak naprawdę klucz) "diety" :)

RA|NBOW

Od: 2009-04-04

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2009-09-02 12:41:45

Jest to potwierdzone że mniejsze ilości alkoholu pite w miarę regularnie działają zdrowotnie.
Co do picia jednego piwa dziennie i bycia alkoholikiem, to zależy to od definicji jaką posiada człowiek. Znałem ludzi którzy wstawali rano i szli do całodobowego po wódkę i tak mogli zaczynać dzień. To jest dla mnie alkoholizm. Nie piwo do obiadu dla smaku. Można z niego zrezygnować bez mrugnięcia okiem, ale czy tamten naprawdę potrafiłby bez problemu odstawić wódkę? Nie wydaje mi się.
Legalizacja tego wszystkiego ma swoje plusy. Słabe jednostki, wszystkie żule ,ćpuny z dworców bardzo szybko wyniszczą się sami, i pozostanie to tylko dla ludzi którzy chcą i umieją tego używać. Jak już mówiłem , ludzie nadużywający i uzależnieni psują opinie tym , którzy tylko używają :P

\m/

Mav_8217

Od: 2003-01-06

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2009-09-02 12:44:22

Piwo do obiadu dla... smaku? :ASD

Trochę przesadzone. Wino rozumiem, ale piwo nie bałdzo.

samolot

Od: 2003-09-06

Ranga: Rail Master

Dodano dnia: 2009-09-02 12:55:20

ja np. lubie zjeść dobry obiad i pierdolnąć browarka na deserek ;)

Mav_8217

Od: 2003-01-06

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2009-09-02 13:09:57

jezu ;x to już nie lepiej... nie wiem, pączka? :D

ps. wiecie, że alkoholizm nie bierze się z picia dużych ilości alkoholu raz na jakiś czas, ale z małych lecz bardzo często?

null

Od: 2003-09-22

Ranga: Rocket Rider

Dodano dnia: 2009-09-02 13:24:23

Najpierw są duże ilości raz na jakiś czas, później są duże ilości często, później walisz pół wina i jestes happy przez cały dzień, a później umierasz z zimna w pobliskim rowie :X

szaq

Od: 2003-08-04

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2009-09-02 14:05:20

Mav - co do browara to oczywiście że do niektórych potraw obiadowych piwo pasuje o wiele bardziej niż wino.
Zrobił sie temat rzeka, ale faktycznie jakieś tam małe ilości alkoholu dobrze wpływają na działanie organizmu, chociażby wspomniana lampka wina do obiadu i długowieczni francuzi ; )
Wypowiedzi niektórych naprawdę są żałosne =/

Aforyzm jest ostatnim ogniwem długiego łańcucha myśli.

BF3 Stats

Mav_8217

Od: 2003-01-06

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2009-09-02 14:45:00

Oprócz frytek i skrzydełek z kurczaka nie jestem w stanie w tym momencie wymyśleć żadnych. A i do tego bym jakieś pasujące wino znalazł.

Ale kurde, narobiłem sobie teraz smaka. Chyba zaraz coś wrzucę do lodówki i odpalę sobie kieliszek czegoś do improwizowanego roboczego obiadu :) Jutro wolne, kobieta pewnie przyjedzie to ugotuję coś normalnego :)

kaskader

Od: 2008-04-09

Ranga: Rail Master

Dodano dnia: 2009-09-02 14:53:12

Cytat z posta - autor: szaq
> nismo uogólniasz.. ale tak podchodząc każdy irlandczyk jest alkoholikiem a i francuzi się załapią ;)

Wiesz, są alkoholicy i alkoholicy, Tacy poprawni są i niewiele pijący ale są też Ci drudzy... Co do tych pierwszych to nic nie mam póki zachowują się normalnie.

chr0m.

Od: 2004-07-28

Ranga: Lightning Smasher

Dodano dnia: 2009-09-02 14:57:21

Mav’ napisał:_
> Oprócz frytek i skrzydełek z kurczaka nie jestem w stanie w tym momencie wymyśleć żadnych. A i do tego bym jakieś pasujące wino znalazł.
>
> Ale kurde, narobiłem sobie teraz smaka. Chyba zaraz coś wrzucę do lodówki i odpalę sobie kieliszek czegoś do improwizowanego roboczego obiadu :) Jutro wolne, kobieta pewnie przyjedzie to ugotuję coś normalnego :)
...kawałek wusztu , golonko , karczek , żeberka , szaszłyczki , pizza , dania kebabowe (taki ala zestaw obiadowy z kebabem :P)

facebook.com/damnDT <-taki żywy strafejumping :D

Mav_8217

Od: 2003-01-06

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2009-09-02 15:05:14

Do każdego z wyżej wspomnianych można łatwo wino znaleźć.

Do kiełbasy dużo zależy od tego jaka to kiełbasa i jak jest przyrządzana, bo np. do gotowanej wiejskiej co innego, a do grillowanej zupełnie co innego. Do golonki, karczku, żeberek raczej solidne, cięższe czerwone. Do szaszłyków ciężko powiedzieć, bo szaszłyk można ze wszystkiego zrobić, do pizzy raczej białe, a ich ciężkość w zależności od tego co na nich będzie. Jeżeli na pizzy będzie dużo mięsa, to wtedy ewentualnie lżejsze czerwone, do kebabu lekko beczkowane czerwone (ale to też zależy czy z drobiu czy z czegoś innego).

Wiesz, takie rzeczy się nie narzucają od razu z tego względu, że w naszym kraju nie istnieje jeszcze powszechna kultura picia wina. Nie mówię, że to źle - ja tam osobiście wolę na imprezach pić czystą wódkę i jestem z tego dumny, że nasza wódka jest jedną z najlepszych (o ile nie najlepszą) na świecie. Piwo podobnie. Do meczu w Quake'a na GTV? Czipsy i piwko!

Ale jeśli mam coś wypić do obiadu, to tylko wino. I tak rzadko to robię, bo to jednak jest drożyzna u nas w kraju, ale jeśli tylko mam jakąś okazję, to jej raczej nie przepuszczam.

RA|NBOW

Od: 2009-04-04

Ranga: Newbie

Dodano dnia: 2009-09-02 15:08:03

Generalnie to nieżle odbiliśmy od tematu .... dyskutujemy o kuchni ^^
Więc moim zdaniem do grilla pasuje zimny browar.
A co do alkoholików , to jest tylko jedna ich grupa.

\m/

Mav_8217

Od: 2003-01-06

Ranga: Quad Damager

Dodano dnia: 2009-09-02 15:10:57

A ile osób z tego forum powie, że do grilla lepsze jest wino od piwa? Stary, jakbyśmy byli we Francji proporcje byłyby takie same, tylko że w odwrotną stronę. Takie przyzwyczajenia, taka kultura :)

SMAKA ROBICIE, A JESTEM GŁODNY