Czy przytrafilo Wam sie moze spotkac jakis dziwnych ludzi lub mieliscie jakies dziwne sytuacje zyciowe ? Czesto zdarza sie to w autobusie :)
Siostra opowiadala mi jak jechala i widziala goscia, ktory caly czas wciagal do siebie powietrze przez zeby syczac przy tym jak...waz i mial wyciagniete przed siebie rece - niezle to musialo wygladac :)
Ja bylem pewnego razu w Krakowie z kuzynem - caly dzien jezdzenia autobusami, chodzenia po sklepach itp. Wracajac siedzialem juz w autobusie 238 taki zmeczony...( nie lubie miast - tlok :) i zobaczylem taka fajna dziewczyne. Widzialem ja pierwszy raz na oczy i...tak sie na nia popatrzylem...ona na mnie rowniez...no i...wypadalo przestac sie patrzec no nie ? ale gdzie tam...tak sie patrze...ona na mnie i po chwili nie wytrzymalem - zaczalem sie ostro smiac patrzac na nia i ona takze :-) Okazalo sie, ze...jest z tej samej miejscowosci co ja :) Jednak nie wiem gdzie miszka, jak sie nazywa, ile ma lat ( wyglada na starsza o jakies 2 lata ) :-D
Dziwni ludzie & Dziwne sytuacje :-D
[red] Ktos juz organizowal turniej CPMA 1vs1 - to niech wejdzie do mojego tematu na forum CPMA i cos odpisze..[/color]
jedz mleko pij czosnek.....:DSA:Da
:d nie pogadacie ja calkiem niedawno mialem tez ciekawa sytuacje , to znaczy bylo to na WSInf TDM..... wyszedlem sobie na moment po piwo do sklepu, no i akurat zaczelo padac i pogorszyla sie widocznosc wiec przyspieszylem, kupilem co mialem kupic i wracam (tu dodam ze okolica WSI jest dosc nie ciekawa, duzo zuli, jak to w Łodzi ) i tak sobie ide z powrotem a tu patrze przede mna idzie jakis dryblas w dresach, i to jakie zestawienie kolorow, czerwone spodnie, czerwona czapa, jakas bluza bialo czerwona..... mysle sobie , kurde trafilem na jakiegos pro-drehillesa albo innego dreseusza... ( tu musze dodac ze zycie w lodzi uczy rispektu do ludzi w pelnym dresie:d ) postanowilem zwolnic kroku i nie ryzykowac wyprzedzania goscia.... az tu nagle ten sie odwraca ... i ..... myslalem ze pie.rdolne ze smiechu bo.... przestraszylem sie..... XeNoPhoBaA:DaF
FS:fS:f:SDf moze to nie jest dziwna sytuacja ale polewalem sie z niej jeszcze przez pare godzinA:DA:SD
dominion.fdns.netclan Domino ]
[red][white]Leg[red]1[white]oN[red][white] 4EVER:)
Hate... I cant control it anymore,
you will see the red light more and more
Trapping you in destroying despite
by the red light in my eyes
No dziwnych ludzi to spotykam co tydzien.Fajnego mialem raz goscia od geografii - popijal wode z butelki ciagle na lekcji ale sie okazalo ze to nie woda tylko wóda :D I go wyjebali.
Bad boys, bad boys, what you gonna do, what you gonna do when I come for you?
Jakies 3 lata temu we ferie pojechalem na oboz ziomy na snowboard. Wyszlismy na stok...wracajac bylo juz ciemno. Ja oczywiscie wracajac...musialem @#$% sie zgubic :) Ide w nocy chodnikiem z deska w rece a tu nagle 3 chlopakow tak sobie stoi i slysze, ze cos pod nosem klna do mnie. Mysle, ze jak nie zareaguje to moze zrobic sie goraco, ale nic na szczesie sie nie stalo. Jednak chodzi mi w tej historii oto, ze w ten sam dzien, przez wyjsciem na stok nasz opiekun poszedl do sklepu, wiec ja zabralem sie z nim i z kolega, z ktorym pojechalem na ten oboz. Wracajac ze sklepu opiekun pokazal nam numer ulicy i powiedzial, ze gdybysmy sie zgubili kiedys to musimy pamietac, ze mamy znalezc ten numer.
Fart ?
[red] Ktos juz organizowal turniej CPMA 1vs1 - to niech wejdzie do mojego tematu na forum CPMA i cos odpisze..[/color]
Dziwnych ludzi mam dookoła najpierw coś mówią, a potem "czy ja coś mówiłem" A tak poza tym to głupich sytuacji na szczęście nie miewam.
[ Born Frag Clan // Voodoo // New Elite of Quakers // Pirates // pa1n // Forgotten Heroes // Fighting For Frags // Xeno Fusion ]
Bo cl0n3 lubi pic pod urzedem! :D
Glupie sytuacje nie sa takie zle - przypominajac je sobie teraz to mozna sie nawet posmiac :)
Swego czasu bylem z rodzina na trzy dniowej wycieczce na slowacji. Nie znalem totalnie okolicy, wiec wzialem rower i chcialem sie troche przejechac. Wychodze za brame, siadam i mam do wyboru 3 drogi: lewno, prosto, prawo. Zgodnie z moja "zasada" w grach FPP, ze zawsze najpierw ide na prawo :D tutaj rowniez tak zrobilem. Skrecam...przejezdzam jakies 200 metrow i...staje w bezruchu. 10 metrow przed mna ze swojej budy wychyla sie czarny doberman lub rodwailer ( nie rozrozniam tych killerow :). Po 2 sekundach wymiany wzrokowej :) postanowilem spokojnie sie wycofac. Odwracam rower jak by nic sie nie stalo, ale widze, ze piesek zaczyna szczekac i biegnac za mna. Mysle PRZEJEBANE !!! i tak nie ma co wiac bo nawet nie zdaze sie rozpedzic. Moje szczescie, ze piesek byl posluszny i jego wlasciciel zawolal go do siebie bo widocznie uslyszal, ze zaczal szczekac. Nie mialem wtedy nawet czasu zeby sie bac. Zdupcalem potym z tej prawej strony, ze az sie kurzylo - od tamtego mometu moja zasada zmienila sie: "Najpierw na lewo" :-D
[red] Ktos juz organizowal turniej CPMA 1vs1 - to niech wejdzie do mojego tematu na forum CPMA i cos odpisze..[/color]
posluchajcie tego :> :
rozbilismy z kumplami namiot (3 nas bylo). No i jakos tak sie nam w nim nudzilo, wiec potanowilismy isc do cafe (3 km). Po odsiedzeniu swojego (cos kolo poolnocy) wracalismy sobie spokojnie do domku. Zobaczylismy ze na przystanku stoja jacys ziomale w stanie lekko nietzrezwym, wiec dla bezpieczenstwa poshlismy inna droga. Jakies 0,5 kilosa dalej zobaczylismy ze z naprzecika idzie inna grupkaziomali tylko ze wieksha =D, no to my w tyl zwrot i sie wracamy =P, dolezlismy spowrotem do nashych poprzednich kolegoow =P. Przelazimy na druga strone ulicy i idziemy sobie spokojnie. Jeden kumpil moowi: jak cos zacnagadac to zduPcamy. Idziemy idziemy, slychac jak sie tyuluja (ty hu** i td. ;>) i w tym momencie jeden z gosci: spierdalac stad @#$% (pamietam doquadnie :P) no to my w nogi, na oko speeda mielismy z 800 a te huye nas gonily z 300 m =P no ale jak iwdac shczesliwie udalo nam sie nawiac. shkoda ze rl nie mialem bo by se troche polatali =P
Эй, диджей, давай, давай, делай, делай хорошо!
No to faktycznie byloby nieciekawie jak by Was dorwali. Najlepszy sposob to tak jak mowisz - spiepszac gdzie sie da - jezeli przeciwnik ma przewage liczebna/zbrojna :)
[red] Ktos juz organizowal turniej CPMA 1vs1 - to niech wejdzie do mojego tematu na forum CPMA i cos odpisze..[/color]
Tydzien temu we wtorek bylem na bibie jak to zwykle :d i jak zwykle sie spilem i jakz zwykle przyczepilo sie jakies dziecko w dresach :ASD NA tyle powaznie ze wsyztslismy za zewnatrz i go troszke obilem ;d Kilka godzin temu wracalem z biby, byla dzies 4 nad ranem i patrze a tu idzie to gowno z jakimis dresami no i niestety obili mnie i mojego kolege :D Nic w tym dziwnego gdyby nie to ze na drugi dzien zobaczylem tego typa i okazalo sie ze jest to typ ktory sie wprowadzil do mojego bloku 4 peitra nizej :ASD
[img]http://q3.kn.pl/samolot.jpg[/img]
to moj tato.
O @#$% !!! Niezla sytuacja haha przesrane troche. Jak teraz z tym kolesiem bedzie ? On juz wie, ze Ty miekszasz 4 pietra wyzej ?
[red] Ktos juz organizowal turniej CPMA 1vs1 - to niech wejdzie do mojego tematu na forum CPMA i cos odpisze..[/color]
hm dziwna sytuacja , bylem sobie w opolu u ciotki kumple zadzwonili domofonem zebym zszedl bo do knajpy jedziemy.
No wiec schodze wsiadam do taksowki sobie jedziemy jedziemy , myslalem ze jakis kawalem za opole max , przysnalem i obudzilem sie we wroclawiu jak juz bylimy(jak ktos nie wie mniej wiecej okolo 100 km)Oczy mi prawie wypadly bo mialem tylko 20 zl ze soba , ale luz .
Tak na margonesie wtedy w 95 roku cos kolo 150 zl w jedna strone nas skasowal taksowkarz:P
............
Hehe ja raz na Biologii zemdlałem :P. Baba gadała o by pasach czy coś takiego, a ja nie przepadam za takimi rzeczami :P (w q3 też mam gibs i blood na 0 =]). Pomyślałem sobie, że jak niechce tego słuchać to nie musze :P Popatrzyłem się jeszcze trochę na serce w książcei już mnie nie było =]. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że wszyscy w klasie myśleli, że ja zasnołem nie zemdlałem (bo niby z kąd mieli wiedzieć :P). po 10 minutach takiego letargu przechyliłem się na lewą strone, zjebałem się z krzesła i jebnołem głową o kaloryfer :P. Najlepsze było to, że jak otworzyłem oczy, to myślałem, że jestem w domu i trzeba iśc do szkoły. I wszystko sie zaczeło jak qmpel z ławki obok sie nademną pochylił i rzucił tekst: "nic ci nie jest?", a ja na to "co to @#$% ma być?", potem nachyliła się babka od Biologii =]. Pomyślałem sobie "co oni robią @#$% w moim domu??". Myślałem, że to jakiś zły sen. I nagle wszyscy zaczeli mi bic brawa. To był lol nie do opisania :P. Poszedłem do pielęgniarki, a czułem sie jak by mnie ktoś z gaunleta pierdolnoł :P
Chaos to tylko inny rodzaj porządku - bardziej skomplikowany
WeFunk ownz ya!
Kurde ciekawe jak to jest. Ja jeszcze nigdy nie zemdlalem. Czasem tylko jak wstaje od kompa ( lub siedze na polu na sloncu i wstaje ) to mi sie tak dziwnie robi i sie czasem az trzese. Takie ciarki w glowie i ciemnosc przed oczami...raz jak od kompa wstalem i kleknalem sobie na lozku, zeby poogladac co sie dzieje za oknem to nie utrzymalem glowy i jebnalem nia o sciane :) Ten stan trwa od 3 - 6 sekund, ale wtedy to z 10 bylo.
[red] Ktos juz organizowal turniej CPMA 1vs1 - to niech wejdzie do mojego tematu na forum CPMA i cos odpisze..[/color]
Ja kilka razy zemdlalem , raz jak dostalem kopa w pysk i walnalem glowa o sciane , drugi raz wypadek samochodowy i raz dostalem zapasci w szpitalu (jakby ktos nie wiedzial co to to mowie zanikanie pracy serca:P)
Ale zeby tak sam z siebie to jeszcze nie mialem.
............
Stary to Ty masz chyba jakies powazne problemy ze zdrowiem. Teraz juz wiem, dlaczego masz takie zdanie o zyciu w topicu samobojstwo ;) Ten wypadek to jakis powazny miales - jezeli mozna zapytac ?
[red] Ktos juz organizowal turniej CPMA 1vs1 - to niech wejdzie do mojego tematu na forum CPMA i cos odpisze..[/color]
ja wymyslilem sobie sposob na zemdlenie. Za pierwszym razem mozna sie przestraszyc, ale pozniej to nawet spoko faza jest=D
jak macie w domu jakas rurke(no taka niby do podciagania czy co:]) to powiescie sie na niej swobodnie (tzn trzymajcie rekami a nie na sznurze=p), i tak wiszac sobie na luzka trz7ymajcie glowe do gory, powiniscie malej zacmy dostac a pozniej to juz otworzyc oczeta na ziemi:]
buehehhehe buehahehheahea ja sie nie bede tak bawił =] wole pograc w q3
Chaos to tylko inny rodzaj porządku - bardziej skomplikowany
WeFunk ownz ya!
niekogo nie namawiam=D ja tak zrobilem 2 razy naszczescie lepem nie przywalilem w ziemie , ale jakos niem mam ochoty sprubowac jeszce raz=)
a co do zemdlenia to 2 razy mi sie to zdarzylo, raz jak dobrze pamientam to jak bylem jeszce malym skurwysynem (:]) to przy pobieraniu krwi, gapilem jak gupi jak sie krew sie do tej fiolki leje i pyk , nie ma mnie:)... To nie bylo zbyt przyjemne doznanie , jezeli sie mdleje pierwszy raz w zyciu. A drugi to jak dostalem strzala w nere i jebnolem lepem o biurko.
Ja tez sobie raz zemdlalem po wypadku samochodowym :)
[yellow][big]..szacunek dla kolesi przy wagonie zawsze, siemasz! siemasz! dla was zawsze klaszcze.. w DLONIE!..[/big]
Hm czy powazny wypadek , skasowalem samochod i rozjebalem betonowy slup , ktory tak na marginesie przesunal sie o metr w ziemi i sie zlamal.
A nieprztomny bylem kilka godzin , obudzilem sie po operacji nosa dopiero bo mi pekl wzdluz i mialem lekko zmiazdzona kocs w okolicy brwi.:P
............
he he shivius twój avatar, to zdjęcie po wypadku? :P
Teraz na poważnie - Jako mały bajtel, wiązałem się z kuzynami na podwórku do poręczy schodów i się staraliśmy uwolnić z więzów. Za którymś razem nie udało mi się rozwiązać i jebłem twarzą o beton :P Byłem godzinę nie przytomny. Obudziłem się z głową w misce i krwią lecącą z nosa (dziadkowie próbowali mnie ocucić i zatrzymać krwotok) :P Naszczęście nic poważnego się nie stało.
Ja, gdy bylem mniejszy pamietam jak jechalem z rodzina & kilkoma kuzynami na wycieczce rowerowej. Niestety tak pechowo sie zlozylo, ze w lesie cos mi podeszlo chyba w szprychy i zrobilem okolo 3 fikolki na rowerze. Krew z nosa leciala jak z kranu, ale qwa nie zemdlalem - niech to szlag :)
[red] Ktos juz organizowal turniej CPMA 1vs1 - to niech wejdzie do mojego tematu na forum CPMA i cos odpisze..[/color]
ten post o shkole mi przypomnial kolege z klasy: bylo to na majmie, naucycielka gdzies poshla i kumpel rozpoczal "zaloty" ;] do kolezanki a ta w ramach wdziecznosci przywalila mu prosto w jaja :P koles byl caly pobladly ale jakos sie trzymal :P potem do sali weshla nauczycielka i jak go zoabczyla to mu sie kazala polozyc na lawce i mu chciala robic shtuczne oddychanie ;] i w koolkosie pytala co mu sie stalo, potem wziela go do pielegniarki i tam sie dopiero przyzal :ASD
Эй, диджей, давай, давай, делай, делай хорошо!