A jakieś odszkodowanko dostałeś? Czy to twoja wina była? ;> Ja miesiąc temu miałem stłuczke w Katowicach, takie lekkie puknięcie, że się tylko troche nadkole wgieło, reflektor przerysowany i urwane mocowanie, wyrwany zderzek ;>. Standardowo spisanie oświadczenia, poszedłem na następny dzień do pzu wycenili mi szkody na około 680 zł ;d. I 3 dni później miałem kase na koncie, a auto naprawiłem sam za hmmm w sumie tylko koszt reflektora ;d 120 zł. ;D. A za reszte wymieniłem w cholere rzeczy w aucie jak amortyzatory z tyłu, akumlator itd itd... :D No i jeszcze zatankowałem do pełna za to. A auto wygląda tak jak wcześniej :D czyli jest tylko poobdzierane i lekko pomięte bo raz mu się na boku zdażyło już leżeć :D.