CPL Winter za nami!
Pamiętamy zapewne doskonale zeszłoroczny turniej CPL Winter głównie za sprawą Grześka Radzimirskiego, którego wszyscy znają pod nickiem
Scooby.
Bez problemu mogę przypomnieć sobie jak zdawałem Wam drodzy czytelnicy
relację z tego ewentu. Tymczasem od tego zdarzenia minął już rok i mamy
za sobą kolejny turniej CPL Winter! 17 grudnia impreza wystartowała. Podobnie jak przed rokiem, ten jeden z najważniejszych przystanków Cyberathlete Professional League rozgrywany był w USA, a dokładnie w Dallas, stan Texas. Początkowo zamierzano, że turniej rozgrywany będzie na czterech platformach, jednak finalnie były dwie. Oczywiście Counter-Strike 1.6, który niebardzo nas tu interesuje, no i 2 pozycja. Przed rokiem jako platformę duelową wybrano Quake 4. To właśnie na niej Scooby osiągnął wtedy wysoką lokatę. W tym roku wrócono jednak do starej, poczciwej "trójeczki". Mecze rozgrywane były na modzie Challenger ProMode Arena 1.39, mode vq3. Zawodnicy do wyboru mieli takie levele jak pro-nodm9, hub3aeroq3, pro-q3dm6, ztn3tourney1. W tym roku budżet na nagrody dla obydwóch eventów wyniósł $ 400tys! Do turnieju Quake 3 Arena zakwalifikowały się 64 osoby. I to niebyle kto! Niezabrakło takich nazwisk jak
Anton "cooller" Singov,
Paul "czm" Nelson,
Jason "socrates_" Sylka,
Sean "daler" Price,
Fan "Jibo" Zhibo czy nawet
Jamie "Missy" Pereyda. Największym przebudzeniem imprezy okazał się
czm. Nie przegrał on żadnego meczu. Widać, że amerykanin wraca do formy sprzed lat. Może się to okazać kluczowe, ponieważ **CPL ogłosił już, że platformą duelową na rok 2007 będzie nie co innego, jak właśnie Quake 3! Spójrzmy, jak wyglądał finał oraz klasyfikacja końcowa zawodów.**
**
*** *
2:1**
**
**
**
hub3aeroq3: 22:11
ZTN3Tourney1: 10:16
Pro-Q3DM6: 18:4
**
-**
Paul "czm" Nelson (15000 $)
-
Fan "Jibo" Zhibo (9500 $)
-
**Anton "cooller" Singov (6000 $)
Warto dodać, że dzięki naszym redakcyjnym kolegą w osobach
Thrawn oraz**
Mav*, którzy codziennie przez 3 dni komentowali wieczorami dla nas wydarzenia z **CPL Winter* na "antenie" radia Headshot, mamy możliwość przesłuchania tego jeszcze raz dzięki zarejestrowani owej relacji, które mozna pobrać!****
**
Toxiciem a 
Aoa [2:0]
Edp [2:0]
Miel [0:2]
qah [1:2]
SP [2:0]
Legenda sportu elektronicznego - Fatal1ty - markuje swoim nickiem kolejny świetny produkt przeznaczony dla graczy. Jest to karta graficzna Ge-Force 7600GT wypuszczona na rynek przez firmę XFX. Na stronie producenta przeczytać możemy "Fastest 7600GT In The World". Jest wysoce prawdopodobne, iż XFX nie wprowadza potencjalnych klientów w błąd. Karta ta z powodzeniem dogania osiągami wyższe modele. Układ graficzny został przyspieszony do 650MHz, a 256MB pamięci GDDR3 pracujące na 128-bitowej szynie osiąga 1.6GHz(). Poza mocno podkręconymi układami karta jest wyposażona w pasywny układ chłodzenia z elegancko wytłoczonym logiem najsławniejszego gracza świata, czyli wcześniej wspomnianego Johnathana Wendela. Oczywiście jeśli zakupimy dwie sztuki - możemy używać ich w technologii SLI - jednocześnie. Więcej informacji o produkcie i zdjęć na stronie producenta :
Mikołaj raczej nie przyniesie nam wyżej opisanego układu, gdyż ten dostępny będzie jedynie na rynku USA, może jednak przynieść nam rzecz dość rzadko spotykaną w Polsce. Mowa tu o MiniPC, które wielu kojarzą się raczej ze słabymi komputerkami multimedialnymi przeznaczonymi do słuchania muzyki, oglądania filmów i tym podobnych czynności. Jednak obdarowany najnowszym maluchem firmy Shuttle z pewnością nie czułby się rozczarowany. Komputerek ma miażdzącą konfigurację i z pewnością pociągnąłby teamplayowy mecz Q4 na orgomnej mapie. Wewnątrz znajduje się procesor Intel Core 2 Extreme X6800 lub QX6700 wspomagany pamięcią o pojemności 2GB (jest to pamięć DDR2-800, z możliwością rozszerzenia o kolejne 6GB). Jakby tego było mało - w płytę główną wetknięte są dwie karty Radeon X1950XT firmy ATI. Grafiki oczywiście pracują w trybie CrossFire (używane są jednocześnie). Dysk twardy SATA2 pomieści 150GB danych. Komputerek pomalowany jest w ciekawy ognisty wzór. Jedyną rzeczą, jaka może odstraszyć naszego Mikołaja, a nawet przyprawić go o palpitacje serca, jest cena. Pięć tysięcy dolarów.
Jedna z niewielu firm nastawionych stricte na produkty dla graczy - Razer - prezentuje kolejny swój produkt. Po bardzo udanych seriach myszek, których niektóre modele są już legendarne w środowisku, przyszedł czas na rozszerzenie gamy swoich urządzeń. Tym razem do dyspozycji dostajemy klawiaturę, której nazwa jest, jak można było się spodziewać po poprzednich peryferiach, dość drapieżna. Razer Tarantula. Pytanie, które się nasuwa to oczywiście: "co niezwykłego może mieć klawiatura?". Ta ma naprawdę sporo przydatnych funkcji. Najważniejszą z nich jest chyba hub USB (funkcja znana już jako standard użytkownikom Mac'ów - czemu dopiero teraz pojawia się w klawiaturach do zwykłych PC?) . Ponad to klawiatura ma wyjścia audio przydające się zwłaszcza, gdy mamy krótki kabel przy słuchawkach, lub nie mamy dostępu do wyjść w obudowie. Urządzenie posiada 32KB własnej pamięci przeznaczonej na profile, ma także możliwość wymiany klawiszty na tzw. HotKeye. Wszystko to są jednak gadżety i udogodnienia ułatwiające życie gracza. Kluczową rzeczą odróżniającą Tarantulę od innych klawiatur jest to, że pozwala ona na naciskanie jednocześnie do dziesięciu klawiszy bez usłyszenia złowieszczego "piknięcia" z głębi obudowy ;-) Przy zwykłych, najtańszych urządzeniach naciśnięcie nawet trzech przycisków często powoduje przepełnienie bufora. Jedyną przeszkodą przy zakupie nowego Razera może być cena, która szacowana jest na około 100 dolarów.
Niedawno pisałem o ogłoszeniu HSradio w sprawie komentatorów, tymczasem nasze drugie radio jest w podobnej sytuacji...



