Wg. mnie uważanie, że "wszystko jest dla ludzi" to nie oznaka niedojrzałości, tylko czystej głupoty. Nie wszystko jest dla ludzi i na pewno narkotyki (twarde czy miękkie) do nich należą. Problem w tym, że są nieustannie "trendy", a głupie jednostki wyznające takie zasady jak ta powyżej nie dość, że pakują się przez to w niezłe bagno @#$%ąc życie sobie, to jeszcze - co gorsza - swoim najbliższym, jak i niewielu ludziom odpowiedzialnym, którzy z używek korzystać potrafią poprzez psucie również o nich opinii. Co prawda Ci ostatni, to wyjątki, dosłownie kilka takich osób w życiu spotkałem i dlatego to są wyjątki potwierdzające regułę. W końcu istnieją też ludzie, którym dobrze robi przybijanie gwoździami do krzyża, BDSM albo jeszcze Bóg wie co. Czy to oznacza, że to by było dobre dla ogółu społeczeństwa? Nie sądzę.
Narkotyki nie są dla ludzi. Koniec, kropka. Jeśli się za nie brać, to tylko i wyłącznie z głową i pełną odpowiedzialnością za swoje czyny. Ale 99% ludzi, które się za nie bierze jedynie fałszywie sobie schlebia myśląc tak o sobie. Dlatego dla dobra ogółu powinny zostać nielegalne, a prawie wszystkie osoby, które palą, biorą, łykają, wstrzykują sobie cokolwiek uważam za skończonych debili, którzy niepotrzebnie narażają się na straszliwe niebezpieczeństwo.
