eng napisał:
Sluchanie muzyki przez mp3player to profanacja muzyki. Z trzech powodow.
-
kompresja audio w przewadze - 128 kbitps i zapisanie tego do mp3 juz znaczaco obniza jakosc.
-
odsluchiwanie takich mp3 poprzez slabego mp3playera mija sie z celem
-
do tego wypizdziawe sluchawki douszne, male kurwiki- szczegolnie te standardowe to nieporozumienie.
Tez mialem kiedys muvo i niestety ale trzeba przyznac racje, ze w tych modelach Creative sie nie popisal. Mimo iz mam ich glosniki 4.1 od 7 lat i nadal sa i mozna w miare odsluchac nawet mp3 sredniej jakosci.
No ale nie widze sennu kupowac playera i w taki sposob sluchac. Chyba, ze ktos bardzo chce i musi no ale wowczas zastanowilbym sie nad porzadnymi sluchawkami.
Kiedys byla era plyt gramofonowych i do tej pory fascynaci sluchaja z tego nosnika. Potem wprowadzono kasety, ktore dopiero pare lat temu przestano produkowac, w miedzyczasie zaczeto korzystac z discmanow i odtwarzac dobrej jakosci audio z oryginalnych plyt muzycznych (do tej pory wiele osob tak robi, bo po prostu kupuje oryginaly z szacunku do wykonawcy, tak znam takich ludzi).
No ale wiekszosc idzie w kierunku wygody i zminimalizowania kosztow, czyli mp3player.
Nie wiem jaka jakosc oferuje ipod nano albo telefony "walkmany", wiec sie nie wypowiem-.-.
mp3 z takim bitrate teraz? :S nie te czasy
w sumie wszystko ma swoje plusy i minusy i mp3 i plyty. to nie czasy gdy moglem kupic orginalna kasete za 19zl i miec wiekszosc nowosci i staroci w orginalne. ceny plyt cd sa zdecydowanie za wysokie i to tych ogolnodostepnych. nie wspomne juz o tym ze bardzo ciezko kupic plyte limitowana do np. 1000 sztuk, gdzie caly naklad jest wyprzedany na miesiac przed premiera. do tego dochodza starocie ktore nie doczekaly sie reedycji. fakt mozna kupic uzywana ale o stane takiej plyty i dosc wygorowanej cenie pisac chyba nie musze. miedzy mp3 a "nic" wybor jest oczywisty :)
a sluchawek dousznych z ktorych byl bym zadowolony jeszcze nie spotkalem. ani to wygodne, dzwiek z tego tez jakis taki dziwny, nie tlumi mi szumu miasta gdy ide ulica. chyba w zyciu sie do tego nie przekonam