szaq napisał:
Co do podpunktu trzeciego Panie 4lko.
Wtedy kiedy PiS wygrało wybory nie bardzo wiadome było czego się dokładnie spodziewać. Nie wiedzieliśmy ile postulatów z kampanii wyborczej zostanie spełnione. Okazało się niestety ze PiS poszedł w chorą stronę, rozliczania przeszłości przede wszystkim - jakby to miało jakikolwiek wpływ na to jak ja będę funkcjonował jako szary obywatel!? Obserwowaliśmy przeciągającą się kampanię wymierzoną w opozycję - bo nie zaprzeczycie ze tak właśnie wyglądały trzy lata rządów PiS. Oczywiście jako chyba jedyna partia od 1989 zmniejszyli podatki (nie mam pewności tutaj).
Co do PO - to wiemy już czego się można spodziewać - nie są idealni (kto jest?), sprawowali przez te kilka lat władzę i gdyby nie silna opozycja (w roli prezydenta, który defakto powinien być bezpartyjny), to być może mieliby szansę na większe zmiany. Teraz prezydenta mają swojego poniekąd, być może uda im się coś zmienić jeżeli zostaną na kolejne cztery lata. Może uda im się coś spieprzyć? tego ani ja, ani Wy nie wiemy - w zależności od posiadanej wiedzy ekonomicznej/gospodarczej/politycznej, możemy spekulować mniej lub bardziej trafnie.
Istotną rzeczą jest to, że PO nie pozostawiło w społeczeństwie tak wielkiego niesmaku jaki był i jest do dzisiaj po PiS. Udana kampania, fachowcy od PR, może po prostu szczęście i kombinacje z nagłaśnianiem problemów mało istotnych w celu zatuszowania tych poważniejszych z punktu widzenia gospodarki...? Do wyboru, do koloru, ale jak pokazuje czas i wyniki wyborów - ludzie zagryzają zęby i nie widzą lepszej alternatywy od tej jaką jest PO. To że oni nie są idealni ani nawet nie są blisko - to wiemy wszyscy. Jest to jednak ugrupowanie które ma mój głos z racji tego że lepszych ugrupowań nie ma.
Czepiacie się tego jaki naród jest nieogarnięty, jak bardzo ulega iluzji jaką poniekąd stwarza nam PO.
Ja natomiast mam żal że w naszym kraju nie ma partii która mogłaby wybić się ponad Platformę. Jakiś czas temu liczyłem (naprawdę) na PiS - ostatnio jednak chyba wszyscy zdali sobie sprawę że PiS jako silna opozycja to mrzonka =/
Ze nie mozna sie bylo spodziewac - po czesci tak, z drugiej strony to nie sa zadni nowi ludzie.
W USA tez zagryzali zeby i glosowali na Obame - wyzej masz linka, ze bedzie kolejne QE.
Ja nie mowie o iluzji jaka stwarza PO. Ja mowie o iluzji jaka stwarza PO, PiS, SLD i PSL do kupy. To jest to samo. Glosowanie na tych ludzi sprowadza sie nie do "kto zrobi cos dobrego" tylko "kto mniej spierdoli". Ja nie twierdze bron boze, ze wszystkiemu winne jest PO, bo ogromny wklad maja w ten bajzel poprzednie rzady, ktore zostawialy swoja spuscizne. Mamy ten problem, ze zamiast zauwazyc "@#$%, 20 lat robimy to samo i nie bangla, to moze jednak cos jest nie tak z tymi ludzmi ?" wmawiamy sobie "inaczej sie nazywaja, wiec pewnie to co innego".
Ok, w takim razie jak nazwiesz obecny elektorat PIS ?
Mowicie, ze wiekszosc ma racje, a mi wytykacie ze uznaje wiekszosc za idiotow. W kraju wygrywa PO, ale w danym wojewodztwie wygrywa PIS. W takim razie, wyborcy z tego wojewodztwa sa w skali kraju idiotami, a w skali wojewodztwa maja racje ? Czyli w jendym momencie maja i nie maja racji, tak ?