Pan player1 napisał:
No tak szaq masz racje, na pewno byłyby manipulacje na przetargi itp. Ale to wszystko i tak zostawałoby w kraju. Bo np jak teraz strajkowali pracownicy supermarketów na płace i warunki pracy. I co można zrobić z takim np Tesco - Polska to dla nich tylko kraj zbytu, warunki, dogodne dla nich ustalili z posłem cipolińskim i słabo opłacanymi urzędasami którzy zgodzą sie na wszystko żeby tylko coś dla nich skapło. I co poseł cipoliński ma sie teraz postawić takiemu koncernowi? A jakby to było załatwiane przez ludzi typu kulczyk czy krauze to już inna liga negocjacji, ich sie tak łatwo nie kupi. Ale to tylko takie rozważanie które sie nigdy nie sprawdzi.
Pamiętam założenia wyborcze Tuska co on zrobi jak będzie rządzil z ekipą. Założenia były dobre, ambitne i aktualne na tamten czas tylko Tusek nie przewidział załamania na globalnym rynku i co ma zrobić w sytuacji kiedy koncerny staneły w miejscu i nie sypią pieniędzmi na nowe projekty tylko szukają oszczędności jak tu przetrwać trudne czasy. Te plany sie opierały na tym że wzrost będzie na takim samym, wysokim poziomie a on miał tym wszystkim pokierować. Z pustego i Tusek nie naleje a ludzie mu teraz wypominają drugą Irlandie. Ja to tam za dużo o nim nie wiem ale troche mi go szkoda bo rozbudził w ludziach nadzieje a przejdzie do historii jako oszust który wepchał sie na stołek i nic nie zrobił a tyle gadał. Z tym że to mniej więcej po równo na świecie tak sie zesrało.
Wg mnie to najpierw co powinno być zrobione to zaostrzyć warunki dla zachodnich koncernów które wchodzą do Polski jak do siebie - np. ceny żywności w irlandzkim Tesco a w polskim Tesco są przecież mniej więcej takie same, to czemu pracownicy zarabiają 4 razy mniej. Co by sie stało jakby zamiast 2 euro/h zaczeli płacić 3 euro? Mniej kasy by leciało do headquarters. No to i wszyscy naokoło płacą 2 euro.
Może sie nie znam może gadam głupoty ale coś tu jest nie tak.
Nic nie mozna zrobic i nie powinno sie robic - jesli pracownikowi sie nie podoba to do pola. Placa minimalna to kompletny absurd.
Z tuskiem problem jest taki, ze mial byc liberalem, a okazal sie kolejnym socjalista.
Jakie oszczednosci ? Podnoszenie VATu to nie jest zadna oszczednosc, tylko krepowanie firm i wlasnie min. takie dzialania daja nam w dupe na dluzsza mete. Z kolei Ilosc ludzi w administracji publicznej wzrosla za jego kadencji o ile dobrze pamietam. Moznaby mnozyc. Elektorat sie nad nim lituje bo "ciezkie czasy" nastaly. Gowno prawda, pojscie na reke przedsiebiorcom daloby jedynie korzysci i pomoglo owe "ciezkie czasy" przetrwac, natomiast nie ma zadnych krokow w tym kierunku.
Z tego co pobieznie czytalem w ostatnime forbes'ie, wzrost jest na niezlym poziomie. Problem tylko w tym, ze nie ma prywatnych inwestycji - no a jak maja byc jak min. podnosza vat ? Koniec koncow, obecny wzrost gowno znaczy i moze sie z dnia na dzien skonczyc - wtedy beda sie zastanawiac "jak to sie stalo, przeciez pan rostowski taki madry".
Zreszta ic Pan w @#$% z PO - ktos tu chyba nawet dawal linka, jak ktorys tam wysoko postawiony w partii lze prosto w oczy: "nigdy nie mowilismy, ze jestemy partia liberalna - to PiS tak o nas mowi". No rofl.
Dlaczego zaostrzyc warunki ? Panie - nie odpowiada, to zmienic robote. "Rownosc" to juz byla przed 89'.
szaq napisał:
4lko i jak tam temat marca i zlotu w Katowicach?
Spoko, jak sie zdecyduje to przyjade - poki co mam jakas sesje smieszna ;p.